reklama

mamusie grudniowe:)

kate witaj z powrotem, super ze wszystko super, ja to sie najbardziej boje problemow z karmieniem

13 ide na kolejne USG bo moj dzidziol jest malutki, jakby 3 tygodnie mniejszy niz powinien, jakos strasznie sie nie artwie (Hania wazyla 2300 przy donoszonej ciazy), ale lekarze chca sprawdzic czy wszystko ok

no i bedzie cc drugie, polozenie miednicowe po raz kolejny, juz chyba to sie ciesze z tego cc, najprawdopodobniej po swietach a przed nowym rokiem, pa
 
reklama
witaj Kate, fajnie ze juz z powrotem.:happy:chociaz współczuję przeżyć szpitalnych:baffled:

Roni, idziemy w pon razem na spacer? dzis mi się skończył 39 tydzień:baffled: a ten mały leniwy brzdąc zaczyna mnie wkurzać:angry:
 
Też dziś byłam na spacerze, głównie wymiękła miednica, a w dodatku przeszły mi skurcze. Te wywoływanie synków z brzucha to jakaś ściema jest. :-p
 
dobra spadam, bo jestem teraz wiecznie zmeczona a Hania nie ma litosci, takze wykorzystuje kazda wolna chwile i albo leze albo spie:zawstydzona/y:

trzymajcie sie dziewczyny, bede kontrolowac jak tam rozdwojenia:tak:
 
Roni nie dołuj się kochana. Choc powiem ci szczerze że pewnie też byłabym zdołowana bedąc na twoim miejscu. Ja co prawda do terminu mam jeszcze 6dni ale też mam doła bo chciałabym już mnieć dziecko przy sobie. A co do tych wywoływanek dzieciaczków na świat to też zaczynam wątpić w skuteczność; no bo dużo chodzę, dużo pracuje fizycznie, z mężem też mamy swoje sposoby.. i nic, cisza:dry: synek przekręci tylko tyłeczek i koniec. Dzis miałam tylko 2 skurcze długie i bolesne ale co z tego ja teraz jest ciisza:-(.

Roni głowka do góry, maluszek niedługo się z tobą przywita i wtedy bedziesz najszczęśliwszą mamą pod słońcem. Bądz cierpliwa, pozdrawiam
 
Dziewczyny... współczuję takich przeżyć i dołów... niedawno miałam to samo...jedyna rada doświadczonej mamusi - trzymajcie się, głowy do góry... będzie dobrze... uwierzcie mi!!!

Co do torby szpitalnej - nie panikujcie!!! i nie bierzcie za dużo rzeczy!!! bo nie zdążycie ich użyć, naprawdę. Oto podstawowe przedmioty:
- dokumenty, to oczywiste
- koszula do porodu
- koszula do pobytu w szpitalu /mogą być dwie/
- ręcznik do kąpieli + mały do podmywania się /ciemny/
- biustonosz nie jest potrzebny, tak jak wkładki laktacyjne /chyba, że macie miejsce/
- słynny już szlafrok + klapki /kapcie/
- kosmetyki, ale tylko te niezbędne /żel pod prysznic, szampon, krem, coś do mycia pipki, pasta+szczoteczka, tantum rosa polecem do domu, bo w szpitalu może nie być warunków!!!
- rzecz niezbędna - jednorazowe majtki poporodowe - rewelacja!!!
- podpaski, ale też niekoniecznie, bo w szpitalu dają wkładki, które są dużo lepsze na te pierwsze dni!!!
- coś do poczytania, ale nie za dużo, bo nie ma czasu na to!!!
- niezbędne - woda mineralna!!! w szpitalu jest tak gorąco, że hej... woda musi być!

To chyba tyle... naprawdę nie bierzcie nic więcej, bo nie zdążycie tego użyć! a jakby co - to zawsze ktoś z rodziny wam przyniesie...
 
Roni!!! czil bejbe, już chwila moment
zreszta jak młody wyjdzie to sama zobaczysz że jeszcze z łezka wspomnisz te wszystkie oczekiwania dni ostatnich ;-)
daj mu jeszcze chwile
juz sie niedlugo objawi :-)
buziak
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry