reklama

mamusie grudniowe:)

reklama
A ja sprzątam, ale chyba to "wicie gniazda" sama wymuszam. Bardzo dokładnie ścieram kurze z sufitu (to jak mycie okien - hihihi - wywołuje poród). Zamek wysoki no i duży więć się nie oszczędzam.
Mam plana wygonić córcie przed świętami. Seksik by się przydał na całego, ale mi się nie chce buuuuuuu:no:
 
Z tym wyganianiem dzieci z brzusia to ściema, nic nie pomaga:dry: nawet seks 3razy w ciągu dnia:dry:NIC nawet zmywanie podłóg i mycie okien i wieszanie firan i.... ah nic u mnie nie skutkuje:-(
 
A ja dzis mialam pierwsza od dawien dawna REWELACYJNA NOC!!! po prostu bylo mi MEGA MEGA wygodnie, jak nigdy, nic mnie nie bolalo, nie ciaglo, nie dretwialo i synus nie budzil, w ogole cud miod i orzeszki!!! i dlatego w lozku przelezalam 12,5h ;-) znaczy nie caly czas spiac, ale prawie ;-) SUPER!

i humor dlatego tez lepsiejszy. to chyba w nagrode za wczoraj :-)

kinga - nie lam sie, Roni - tak samo! dzieciaki w koncu wyjda, nie ma rady, albo je wam wyjma w ostatecznosci. nie ma sensu wyczekiwac :-) ja nie wyczekuje, bo po co, on i tak ma mnie w swojej slicznej, malej d ;-)

kupilam sobie przeslodkie nowe kapciuszki, kocham je po prostu, juz dawno nic mi sie tak nie spodobalo ;-) w kappahlu za 14,90 ;-) pasuja mi teraz do szlafroczka (swoja droga, dostalam nowy, od rodzicow na mikolajki - mama sie zlitowala - mowilam juz chyba).
i biegam w tych nowych lapciach po domu, chociaz mialam je wpakowac nowe do torby ;-) strasznie sie w nich sobie podobam i w ogole jakos lepiej sie dzieki nim czuje ;-)

ale nie ukrywam, gdybym miala nowy TEVE jak sugar to juz w ogole latalabym z radosci pod sufitem - to cudo mielismy zakupic juz rok temu i tak do tej pory nie ma! eeeeeeeeech ;-) i ja, fanka tivi i filmu, katuje je na 14 calach ;-) ale kocham moj sliczny telewizorek tez, wiec nie narzekam ;-)

nie, no jednak odbilo mi troche.
buziaki!!!!!
 
aenye fajnie że chociaż ty masz dobry humorek. Dzieki za pocieszonko, wiem że bedzie ok. Trzeba wyczekiwać odpowiedniego momentu i tyle i nie ma co się łamać ani produkować nad tym aby przyśpieszyc tą chwile bo uważam z doświadczenia że to nic nie daje, a tylko nas oczekujące denerwuje.
Tak więc postaram się pozytywniej spojżeć na to wszystko.

Buziaki!!
 
hehe
ja dzisiaj zażądałam zadośćuczynienia ponieważ mój lov zakupił sobie dysk twardy i biegówki (!) także zaraz ide oddac sie jakiejs orgii wydawania kasy ( nie swojej of kors) moze jakiś mały fryzjer i te pe ;-)
 
Ja również wybieram się do fryzjera ale dopiero po porodzie jak dojde do siebie, może jakieś pasemeczka albo balejaż:happy:. Należy nam się no nie mamuśki??;-)
 
Wlasnie wyszla kolejna fala odwiedzających ufff
no ale paczka pieluch do przodu
i mamusia dostala ferrero :) pychotka..skromnie zjadlam jeden :)

wczoraj mialam maly kryzys ale juz mi przeszlo
gdyby maly chcial jesc byloby mi latwiej :)

wspolczuje wam ze musicie jeszcze chodzic z tymi wielkimi brzuszkami
ja wygladam na 5mc hehe zaluje ze nie moge jeszcze popracowac nad brzuszkiem
 
no baaaa
Pewnie ze sie nam zalezy..Tyle tylko,ze ja juz bylam u fryzka 2 tyg temu.Nasiedzialam sie jak bąk i tylko tylek mi zdretwial..
Swoja droga sugar...hihihi...fakt zadoscuczynienie bardzo wskazane!!
 
reklama
Nieistotna też widzę że masz Filipka:-). Ja też oczekuje mojego Filipka.
Zaraz wybieramy się z mężem do kościółka, mam nadzieję że to wytrzymam i nic sie nie wydaży.Potem idziemy do rodziców troche pogaduszyć, jakoś czas zleci a ja nie bede tyle myślała o tych moich skurczach których NIE MA!:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry