reklama

mamusie grudniowe:)

hej dziewczyny a gdy już urodziłyście to po jakim czasie przynieśli wam dziecko do karmienia pierwszy raz?i kiedy ojciec dziecka może zobaczyć maleństwo?ile czasu musi minąć aby tatuś mógł przyjść w odwiedziny i potrzymać dzieciątko??jak to było u was??
 
reklama
Agnieszka moj marcin to tez straszny leń, jakby w domu ukradli zlew to by nie zauwazyl bo do kuchni nie wchodzi
ale po porodzie nie mial wyjscia musial pomoc

u mnie marcin byl z dzieckiem od poczatku, wozil go do wazenia, do kapania po porodzie, nikt nie ograniczal mu kontaku
ja przez cesarke nie moglam sie opiekowac malym wiec tata byl przydatny
co do karmienia to u nas w szpitalu mama jest na sali z dzieckiem od poczatku wiec karmi jak najwczesniej
 
No tak a u nas w Iławie ten szpital jest taki zasrany że szkoda gadać.Ciągle się coś złego na temat tego szpitala słyszy,jak nie zarażają jakimś świństwem dzieci to że złe warunki tam są no i można zapomnieć o tym aby dziecko przez cały czas od porodu było z matka,u nas tak nie ma położne same przynoszą i dlatego zapytałam się jak to było u was dziewczyny.
Dzięki za odpowiedz :-)a teraz to ja spadam obiadek muszę na 16 przygotować bo mój kochany z pracy wraca już nie długo,odezwę się pózniej
Pozdrawiam
Buziaki
 
agnieszka a bedziecie miec porod rodzinny? bo jak tak to tatuś od razu ma kontakt z maluchem.
U nas jest nawet tak że to tatuś kąpie/myje dziecko po porodzie, a wtym czasie ja rodze łozysko i szyją.
 
mój ukochany był ze mna cały czas
jak mały sie rodził i póżniej tez :)

a co do szwów to oczywiście mnie nacieli ( a jak), podobno małe nacięcie więc nie jest tak źle
ale ja uważam że jakby połozna sie trochę dłużej postarała to dało by radę bez
bo nic się dzieciaczkowi nie działo a ja spokojnie mogłam się pomeczyc troche dłużej
ale cóz
czasami boli i ciągnie, dzisiaj juz nawet moge usiąść na krzesle więc nie jest źle
podmywam sie rano i wieczorem tantum rosa i polecam !!!
z kupkami nie jest tak źle

co do sprzatania to mój luby jest naprawdę cudo ;-)

uff
 
agnieszka, a musisz akurat w tym szpitalu rodzić?
sugar - no to tylko pozazdroscić lubego...
Moje kochanie tez straszny bałaganiarz, ale jak trzeba to i pranie zrobi i kucyki Ali uczesze... ale to tylko jak ja umieram albo właśnie umarłam.
 
Ja podobnie jak nieistotna też po cesarece ale dzieciaszka dosłama dopiero w niedziele ( w piątek miałam cc ) bo nie było wolnych sal dla mamy z dzieckiem i dlatego mam pewnie problemy z karmieniem ale i tak bym sobie odrazu nie dała rady ale o tym napisze w wątku o porodach i poza tym łóżka w tym szpitalu były tak FATALNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, że szkoda gadać:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::wściekła/y:

Tomcio pomaga jak może i jestem z niego dumna:-D
 
Dita ostatnia to ja bede, mam termin na 28.12, ale zobacz na suwaczek z usg, cale 27 dni jeszcze, szalenstwo normalnie, ale czuje ze to bedzie faktycznie styczen, brzuch nie opadl, a nadal czesto czuje malego pod zebrami, szok. leniwy jak irlandczyk, nie spieszy sie i tyle.
i co zrobie ze czytam gratulacje i sie zachwycam maluszkami, jak zostane ostatnia i juz kazda zapomni o bolu a ja bede miec to nadal przed soba .... no taka data. :sick:
ale ile potem radosci:tak:
 
reklama
Hej!!!
pingwinek...o porodzie rodzinnym to ja mogę tylko pomarzyć ja bardzo bym chciała aby mój Marcin był ze mną przy porodzie ale on nie chce mówi że będzie czekał za drzwiami tak długo ile będzie trzeba ale na porodówkę nie wejdzie bo nie chce tego oglądać a ja przecież nie mogę go do niczego zmusić prawda?:-(
Dita...ja jeszcze jakiś czas temu miałam w planach rodzić w Olsztynie ale jak pomyślałam sobie że miałabym położyć się wcześniej do szpitala i czekać(a nie wiadomo kiedy ten mój synek zechce wyjść na świat,do tego święta i sylwester)to powiedziałam sobie że niech się dzieje wola boska urodzę tu u nas w Iławie.Z jednej strony bardzo się boje tego szpitala ale z drugiej strony wmawiam sobie że jednak tyle dzieci się tu rodzi i żadne nie jest chore(nie mówiąc o zakażeniach itd.na myśli mam poważne choroby)a poza tym do Olsztyna mam jakieś godzinę drogi samochodem więc zanim bym dojechała to pewnie urodziłabym w aucie więc nie warto ryzykować i będę rodzić tu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry