Hej mamusie 2 w 1 i te rozdwojone!
Agnieszka nie zmuszaj lubego do takiego porodu jak nie chce. Widocznie nie jest przygotowany psychicznie i pozniej moglabys miec klopoty. Ja mialam cc, Maciek widzial mala pierwszy, patrzyl jak mala waza itp. Jak sie obudzilam to tylko powiedzialam, ze chce mala zobaczyc i odrazu polozna poleciala po nia. Moglam ja miec przy sobie caly czas, dostawic do piersi mimo braku pokarmu. Ale to taki instynkt. Pozniej bylam zbyt zmeczona i obolala wiec poprosilam aby ja zabrali. Na drugi dzien mialam ja przy sobie jak tylko chcialam i zabierali ja jak chcialam odpoczac. Dopiero na 3 noc mialam ja przy sobie. Lozka byly okropne,sali rodzinnych brak. Szpital ogolnie beznadziejny ( pol klasztoru, pol szpitala). Na zadupiu. Ale opieka poloznych i pielegniarek Wroclaw to moglby pozazdroscic. Rewelacja! I ja jechalam na porod przeszlo 60 od Wrocka, bo tam pracowal moj lekarz. I dala rade. Zreszta z Julia bylo dokladnie to samo. Jechalam jeszcze dalej na porod, do swojego lekarza. I bylam tez zadowolona.