nieistotku, to tak nie moze byc, ze on ciagle placze, nie taki malec.. pewnie cos mu dolega, moze faktycznie sprobuj to mleko, co poleca sugar? albo odstaw nabial na kilka dni? no nie wiem.. a podawalas mu juz espumisan i te pe? moze ta uspokajajaca herbatka hippa? ona od 1.mies chyba?
sprobuj tez koniecznie ten viburcol, wczoraj, jak gadalam z lekarzem domowym, powiedzial, ze maly musi wiecej spac i polecil go podawac, jesli nie bedzie chcial zasnac wieczorem (na szczescie nie bylo takiej potrzeby). a jak nie pomoze viburcol, to powiedzial, zeby zadzwonic i on inne leki poda malemu, bo to nie moze byc tak, ze on bedzie polowe doby przesypial tylko...
pogadaj z jakims fajnym pediatra...
ja mojego czesto gesto usypiam na sobie.. (w dzien i w nocy) po zarlocznym jedzonku, jak zalicza ten charakterystyczny "pad" na kilka minut, przekladam go sobie tak glowka miedzy cycusie, a brzuszek na brzusio, (sama w pozycji pollezacej, przed tv ;-) ) przykrywam lekkim kocykiem i leciutko masuje po pleckach w kierunku pupci... najczesciej gleboko wtedy usypia, a i sie wygazuje porzadnie.. no i odbeka... a nawet kupola strzeli...
od wczoraj, kiedy zasnie, przekladam go w tej pozycji na brzuszku do wozka, nakrywam kocykiem.. spi slodko jakies 2h... ma pupke w gorze i co chwile slysze pierdzioszki, a moje serduszko sie rajcuje jak nie wiem ;-)
w ogole aniolek od wczoraj.. moze to ta pelnia go tak zmeczyla.. albo cos zjadlam.. ale nie wiem co, bo naprawde jem niemal codziennie to samo!!! szok...