reklama

mamusie grudniowe:)

mnie tez chcieli zjesc po tym, jak powiedzialam o czopku, ale jak wytlumaczylam, o co chodzi, przyznali mi wszyscy racje. to homeopatyczny srodek. nie zaszkodzi. a dlugotrwale nerwy malca zaszkodza mu wiecej...

sprobowalabym na twoim miejscu rumianek albo inna uspokajajaca herbatke. niekiedy dzieci po prostu maja taki charakterek.

ale tak czy inaczej pogadaj z jakims dobrym lekarzem i powiedz mu, co sie dzieje.
 
reklama
Mój Mini jest jeszcze bardzo żólty, mimo fototerapiiiiiii!!!!!!!!!!!!! 10 do kontroli a On żólty aż pomarańczowy!!! Nie chcę żeby był kłoty już więcej , bo w szpitalu dosyć go pokłoli. Boję się panicznie tego 10ego!!! Viburcol polecił mi mój lekarz pediatra i normalnie będę mu wdzięczna dop konca zycia!!! Z Lilem właśnie przy nerwowych sytuacjach działał najlepiej. Nieistotna a może Filipek ma nieuregulowany dzień albo może Ty jesteś zdenerwowana???Dzieci to wyczuwają i mogą być niespokojne. Czasem obcy ludzie czytaj goście źle wpływają na dzieci, ale gdybam tylko... warto jednak wprowadzić rutynę i się chłopczyk uspokoi. Powodzenia.
 
Nieistotna ale mi was szkoda !! :-(

a moze sprobuj wizac w kocyk Filipka tak ciasno, jak w szpitalu i szyczec do uszka - to czasem pomaga.
a na spacerze jak jest to spi? moze przytachaj wozek do domu i go pobujaj!
moj 1/2 dnia spedza spiac w wozku, mysle ze to chodzi o to ze tam jest malo miejsca i jest "opatulony" a lozeczko jest narazie dla niego takie wielkie!
 
hej..
wiem, ze pewnie jestem glupia, ale teraz dla odmiany zaczelam sie denerwowac, ze maly caly czas spi.. od wczoraj wybudza sie na jedzenie, krotko pomarudzi, posteka, popatrzy sie i dalej kima...
(kupa tylko rano)

no i przypomnialo mi sie, co mowila polozna, ze jak dziecko jest ospale, to meczy go zoltaczka... ostatnio pediatra mowil, ze jest troche zolty... polozna mowila pare dni wczesniej, ze to poswiata, wiec tak jak w szpitalu przy wypisie (nic sie nie zmienilo)... ale moze jednak cos mu jest?

jesu uspokojcie mnie... wymyslam pewnie...

buuu
 
właśnie się obrazili na mnie teściowie bo sie niezgodziłam aby przyjechali do nas ze swoją córka, która dopiero co była chora (3 tydnie na L4) :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
stwierdzili, że izoluje dziecko p***bani kurde są :szok: :no: :szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry