reklama

mamusie grudniowe:)

kinga, no to ostro z tym koncem celibatu! hehe.. ja nie wyobrazam sobie w tej chwili sie kochac, mam okropnie ziejace krwawienia, jakies krwiaki wewnatrz (troche je na zewnatrz widac), bola i draznia.. zazdroszcze ci, bo sama chetke mam jak nie wiem! :-D

pingwinek - ja daje czasem z dwoch cyckow... najczesciej, jak mam dwa pelne cycuchy (w nocy). w ogole sie cyckami nie martwie. daja rade, choc fakt, ze w dzien jakos sa mniej pelne, ale tez i maly czesciej wpierdziela.

co do jedzenia - bede musiala zaczac chyba od jedzenia chleba z maslem, bo normalnie jem same zdrowe rzeczy. moze marchewka go drazni?? no tego chyba nie przezyje!!! uwielbiam, kocham marchewke, soczki, surowke, wszystko... sprobuje jutro nie zjesc...

dzisiaj dal nam czadu, wczoraj jak obudzil sie o 23.45, tak zasnal o 5, nie wiem, czy po prostu sie zmeczyl, czy po czopku viburcol... masakra... i dzisiaj caly dzien maruda :-(
ja tez od dzisiaj pije herbatke koperkowa, malemu na razie nie dam butli, moze za jakis czas...
DEE - pytanie - ile powinnam jej pic, zeby przeszla do pokarmu na tyle, by pomoc???
 
reklama
Boze dziewczyny ale wy sie oszczedzacie z tym jedzeniem
wow
ja jem prawie wszys tko
teraz nie ma kolek, czasem tylko pomarudzi

dzis ze spaniem lepiej
wlasnie przespal 3,5h :)

co do celibatu to ja juz nie celibacze :) wczoraj minelo 5tyg
narazie sofcik, sofcik ;-)pierwszy raz troche szczypalo - narzad nieuzywany zanika heheh :-) a za drugim razem bylo dobrze
po niedzieli ide do gina bo wypada akurat 6tydzien
czytalam na bb innych miesiacach ze niektore babeczki po cesarce zaczynaly juz po 2 tyg:szok:
po naturalnym napewno ciezej jest zaczac
 
My wczoraj nie spaliśmy do 4 rano. Jestem cieniem samej siebie. Wszystkiemu winna kupa, która za nic nie hce wyjść... chyba czas na wypróbowanie czopków...
 
dita dawaj czopka, w szpitalu malutka nie robila kupki przez 20 godzin, dali czopeczka i juz po 5 minutkach jedna, a zaraz po 10 minutach druga kupa , no i jak ulzylo malej :-)
 
oooo dziewczyny gratulacje konca celibatu!!
u mnie narazie nie ma szans :no: jeszcze sie nie wygoilam.

ja tez jem prawie wszystko, maly sobie swietnie radzi !!

tez pilam majeranek ale pani doktror powiedziala zebym nie pila, ze moze byc mocno uczulajacy :-( za to pozwolila podawac malemu raz dziennie do picia plantex i maly sobie po tym fajnie pryka :-)

kurcze chcialam isc z malym do parku a tu pada... :-(
dziewczyny jak dlugo chodzicie z dziecm po dworze? my bylismy wczoraj piewrszy raz (*wczesniej balkon), jakies pol godzinki.
 
moj maly przez caly tydzien na balkonie, ostatnio nawet godzine. wczoraj zas pierwszy spacerek :-) do babci poszlismy, jakies pol godzinki w jedna strone. czyli razem tez godzinka.
pogoda jest super, cieplo, nie wieje, mozna lazic i hartowac dzieciaczki, bo jak mrozy przyjda to ciezko bedzie z nimi wyjsc, jak nie beda przyzwyczajone.
a dzisiaj jedziemy na bulwar :-) tylko pewnie nie zdazymy za jasnego :-/ trudno!
 
a u mnie z karmieniem z butli tak co 2 godziny, zjada bardzo roznie najmniej 30ml najwiecej 80ml i dlugosc przerwy nie zalezy wcale od ilosci zjedzonej, czasami po 30 ml spi 3.5godziny a po 80ml dwie i koniec, z Hania bylo to od razu uregulowane a tu prosze nic nie wiem:no:

do tej pory byla aniol nie dziecko, ale juz wnocu moj Lutek sie znarowil i spac nie chciala, dwie godziny jazdy, a do tej pory 15-20 min jedzonka i lulu, mam nadzieje ze to przejsiowe, w dzien tez jakas maruda, zwalam to na pogode bo mnie tez dzisiaj gnie, straszna pogoda u nas

z kupami u nas tez roznie bywa, juz bylo ok, a dzis jakos chyba nie moze zrobic

jak karmilam Hanie piersia to pamietam jak miala problem z kupka to jadlam jablka i ladnie dzialalo, moze sprobuj dita

ja jeszcze celibacik bo leci ze mnie, ciekawe jak dlugo:confused:
 
Celibat=oczywisty... Miłeczko zawołałam połozna i ona stwierdziła ze jest duzo mniej zółty niz gdy go widziała tydzien temu i ze jemu sie moze utzrymac dłuzej bo niby wczesniak a przecież 38tydzień... i ze ja tez mam bardziej zołta skóre niz wszyscy..., no a własciwie do dzis mój bilirubinowy poziom to 8,5. Mini opróznia zawsze 2 cycki, spi ładniutko budzi sie bardzo róznie i niech żyje maka ziemniaczana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-) Nie dostaje zadnych leków ani ja nie pije zadnych herbatek jeszcze... Jest git tylko ze kiepsciuchno z odbijaniem... pierdzioszki lepiej nam wychodza... Mini guga slicznie i próbuje mowic całym ciałkiem... słodkosci moje ukochane!!!!!!! Tesknie za Tomkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A Avent ma cudne butelki i kubki (*serio niekapki, ja polecam). Choć nie wiem jak nuk bo wprowadził nowe... sam widok alkoholu robi u mnie bbrrrrr wiec spokój choc z tym. Kawy nie pije i jem wszystko gotowane bo lubię!!!!!!!!!!!!!!!! Smacznego. Właśnie upiekłam biszskopt i poleje go gotowanym mlekiem skondensowanym i zjem. I git=poprawianie złego humoru i wyskok z deprechy...
 
Hej,

Czy wasze dzieci ulewają takim... śluzem? Mój jak przewieszam po karmieniu, ok 10 min później wydala z siebie śluz (wygląda jak ślina, trochę z mlekiem, mała ilość, może łyżeczka na maksa). On ciągle coś dziwnego mi robi :baffled:

Kupy od wczoraj nie robił
Jem właśnie jabłka, może pomoże. Coś jeszcze można jeść na takie zatwardzenia?
Za to pierdzi na potęgę - 6 razy w ciągu 3minutowego karmienia :-)
 
reklama
ayene co do Twojego pytania o picie herbatki to położna zaleciła mi 2 razy po pół szklanki. ostatnio pije troche więcej. chyba nie zaszkodzi małemu, a mnie bardzo smakuje. mówiła też że wszystko co jemy po dwóch godzinach trafi do naszego pokarmu już.

roni mam to co Ty :-) przy każdym jedzeniu aż zżeraja mnie wyrzuty sumienia czy nie zaszkodze małemu.
jednak ostatnio nie mogłam sie opanowac i zjadlam troche ostrych kurczaków z kfc. nie zauważyłam żadnej reakcji ze strony misiaczka. codziennie też jem troszke czekolady a ostatnio nawet wciagłam troche bigosu. no i nic. myśle ze nie musimy sie aż tak katować. wystarczy umiar.

teraz mam lekkiego doła. michaś spi (troche walczylam z nim w południe), strasznie leje, nigdzie nie wychodze, a mam taka ochote chocby po sklepach połazić. dzisiaj dopiero pierwszy raz się werandowaliśmy.
ostatnio udało mi sie wyrwać pierwszy raz po dwóch tygodniach z domu. odciagnelam mleczko, zostawiłam małego z tesciowa , miałam ochote dzownic do domu i pytać czy wszystko ok. okazalo sie ze mleczka za malo bylo i na szczescie wrocilam na czas bo juz była wielka rozpacz.

u mnie celibat trwa i pewnie jeszcze troche potrwa, a juz mam taka ochote poprzytulac sie z marcinem :-) szwy zewnetrzne juz mi sie chyba rozpuscily , ale ze srodka stercza jakies druty hehe(szwy oczywiscie). w koncu nabralam tez odwagi zeby zajrzec do lusterka jak to wygląda. spodziewałam się maskary a jest całkiem ok. w koncu pani doktor powiedziałam ze mąż jakby co bedzie składał reklamacje :tak: jeżeli nie bede extra virgin hihihi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry