hej :-)
a my od wczoraj pampersy 3! i sa dobre! dwojki cisna w nozki. alez mam malego pultasa :-)
moj malutki supergrzeczny, po dwoch brzydkich nocach, co zasypial po 3, wczoraj i dzisiaj znowu grzecznie o 12 lulu. dzisiaj w nocy spal 7 godzin bez przerwy! potem 2xpo 3h! oby mu tak zostalo :-)
ja mam w cyckach ogromne ilosci, sie w ogole o malego nie martwie. je rzadko, ale po dluzszej przerwie zje takiego ogromnego, kamiennego cyca i jest przeszczesliwy. jak borsuk spi po nim i az posapuje z zadowolenia.
w ogole to on spi bardzo duzo w dzien tez ;-) dzis bylam u mamy, to narzekala, ze sie nim w ogole nie nacieszyla, bo caly czas lulal ;-)
i o dziwo, przestaje powoli lubic zasypiac na mnie!!! najlepiej wychodzi mu, jak go zostawie po karmieniu w spokoju! szok! i nie lubi juz spac na brzuszku

nie wiem, co sie stalo!
a, i nauczylam sie karmic w nocy na lezaco (nie, zebym wczesniej nie umiala, ale pozbylam sie oporow. nie ulewa, nie krztusi sie, a zasypia juz przy cycku. i po co ja sie tak meczylam!).
kupy tez wali ladnie, 2x dziennie. chyba dzieki gripe water nie mamy tez problemow z baczkami. ida seriami, najczesciej na mokro ;-) i brzmia jak starego pierdziela ;-)
niestety, dalej mamy wysypke. powoli dochodze do wniosku, ze to mleko. i szlag mnie trafia, bo ja uwielbiam nabial.. nie wyobrazam sobie zycia bez masla... platkow cheerios z mlekiem... mleka przed snem.. twarozku... jogurtu...
nie wiem, co bede jadla, bo to 90% mojej diety :-( teraz juz ograniczam, nie jem niemalze wcale, ale nie moge sie powstrzymac od.. cheeriosow ;-) zalewam doslownie odrobina.. no i od masla sie nie powstrzymuje, bo nie przelknelabym maslopodobnych szajsow..
a toto sie nie przyzwyczai w koncu!? cale dziecinstwo nie bedzie mleka wpierdzielal!? dajcie zyc.. nie mozna go na przetrzymanie wziac?
ja od jutra tez sudocrem na syfy regularnie. bo teraz to on ma juz niemal cala buzie i glowe w tym (glowa, skronie, za uszami, szyjka, broda). ehh. tylko to taka bezbarwna szorstka kaszka, widoczna tylko pod swiatlo i przy duzym wysilku. nie wiem, dziwactwo jakies. a czytalam, ze skaza bialkowa objawia sie takimi czerwonymi plackami na policzkach, jakby liszajkami.. a on policzki ma czyste ;-(
jak myslicie?? co to?
a gdybym olala te wysypke? bo przeciez nic innego zlego sie z nim nie dzieje. tylko wysypka i takie zoltawo-zielone kupki. czy to mu jakos inaczej szkodzi jeszcze? czy tylko to? bo jak dla mnie moze byc wysypany ;-) w koncu przejdzie ;-)
a i tak - KOCHAM GO NAD ZYCIE... jest najsliczniejszy i najkochanszy w swiecie ;-) sorry
