reklama

mamusie grudniowe:)

Mamusie grudniowe mam pytanko. Nie żebym narzekała na swoją kruszynke. Ale martwie się że ona za żadko je. Wczoraj po wieczornym karmieniu zjadla po 5h, potem znów po 5h (to były nocne karmienia więc się nie martwię) ale potem w dzień po 1,5h i znowu przerwa 5h. jest bardzo spokojna i w nocy i w dzień i niepokoi mnie to. Wiecie po 5tyg gdzie non stop trzeba było się nią zajmować i karmić nagle to istny aniołek który nawet sam usypia patrząc się w dal, a nie na rękach przy cycu.
Podobno powinnam ją karmić około 8razy na dobę, a mi wyjdzie 6.
 
reklama
Ja tez mam jakies takie schizy. Doszlo do tego, ze sciagam pokarm i jej daje z butelki aby wiedziec ile zje na raz. Poza tym jakos sie denerwuje przy piersi i dosc szybko przestaje jesc, mam wrazenie, ze wtedy sie nienajada. Juz sama nie wiem co mam robic. Wpadlam w trans sciagania pokarmu, i juz wiem jak najlepiej recznie pobudzic lanie sie mleka. W ogole nie uzywam laktatora. Ale i tak sie boje, ze przez to, ze sciagam i tak czesto jej nie dostawiam strace pokarm. Nienormalna jestem.
 
Ja tez nauczylam sie sciagac recznie i nie uzywalam laktatora
dzis caly dzien mam flaki i dokarmiam malego sztucznym
ale wierze ze to sie unormuje i wrocimy do cyca
 
nonek mam wlasnie to samo. Po piersze ona zadko je i sie boje ze sie zmiejszy produkcja. ale jak sciagne laktatorem to z jednego cycucha nie ma wiecej niz 80ml. ona w ciagu dnia zjada dwa na raz.w nocy pojedynczo. Ale jak wczoraj sciagnelam mleko, to mi zabraklo i musialam dac to moje z butelki. jak nie sciagam to jej starcza, ale nie wiem czy sie najada? ach i jeszcze taka sprawa ze oproznia cycka jednego w 5 minutek.
a pamietam jak sie martwillam ze mala przysypia i wisi na cycku 1,5h
Nam mama chyba sie nigdy niedogodzi:-D
 
hej, nie martwcie sie! teraz ponoc dzieci sie normuja do 5 karmien na dzien!!!
moj tez zdecydowanie mniej je. i w dzien nieraz dlugie przerwy robi. dzis np. 4,5h bez jedzenia. w nocy - tez 5,6h bez przerwy spi.

moja wczorajsza noc - tak jak przedwczorajsza. maly zasnal o 3 :wściekła/y: a kapalam go o 22.30!!! nie wiem juz, czemu tak.. moze to pelnia.. oby dzis tak nie bylo!!!!!
 
U mnie przede wszystkim Majeranka strasznie sie denerwuje przy piersi. Nie wiem czy jej za bardzo leci? Potrafi strasznie sie krztusic i polykac z powietrzem. i cale karmienie trwa krotko. Jak je z butli to powolutku sciaga cala.Pingwinku to i tak ladnie sciagasz. ja jak na raz sciagne 80-90 to jestem hapi. Wiec sciagam na dwa razy i sie uzbiera 100-120. I ona i tak je 90 gora do 120.
 
Jejku..ja nic nie sciagam.
Moje dziecko jeszcze nie wie jak wyglada butelka.
Wczesniej tylko kilka razy przy nadmiarze.Ostatnio po szczepieniu kiedy mial goraczke 2 dni i bardzo malo jadl..sciagalam zeby wylac bo o malo mi cycuchy nie wybuchly takie byly pelne.
Maly je raz jedna raz druga...zadnej do konca nie oproznia.
Przerwy ma max co 2h/czasem krocej...w nocy tylko zdarza sie sporadycznie ze przespi 3h.Zawsze budzi sie tylko na karmienie.
..waga urodzeniowa 3110,przy wypisie 2900.Do tej pory przybral juz 2000

Poki co...na moje oko i ramie,ktore czasem boli od noszenia...
to raczej wszycho jest oki
 
Majeranka - NAJLEPSZEGO!!!
Nat już w poniedziałek kończy 2 miesiące:) ale ten czas leci...
Co do karmień - ja też nie ściągam z cycków... daje Nat jeśćwtedy kiedy chce... czsami zje i za godzinkę znowu głodna, ale przeważnie jak w książce - co 3 h. W nocy przerwa 6h:) choć bywa, że zje i za 3 h się budzi na jedzonko... ale w nocy je na śpiąco... i najada się w max. 15 minut:)
ja też daję raz z jednej a raz z drugiej... nigdy nie zabrakło:) mam nadzieję, że nie zapeszyłam, hihihi...

Dziś byliśmy na basenie!!! z Natalką!!! było zajefajnie.... super! Mała była szczęśliwa i wytrzymała godzinkę... byliśmy w baseniku dla dzieci i w jaccuzi:) ale jej się bąbelki podobały... potem zjadł w przebieralni i padła... na prawie 2 h....
byliśmy atrakcją basenu:-D wszyscy na nas patrzyli... i patrzyli... i podziwali... ale strasznie dużo ludzi... jednak będziemy jeździć w niedzielę... wtedy jest maleńko ludzi... a dziś tyle było i się Natalka zachłysnęła wodą... bo jakiś cymbał wskoczył do baseniku dla dzieci, który jest głęboki na 55 cm, i zrobił falę... ale go ludzie zjebali... popłakała chwilkę tylko, bo się wystarszyła... i potem było git... nie mam zdjęć:( ale następnym razem wezmę aparat:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry