Uff, dawno mnie tu już nie było :-)
Nieistotku, u nas w szpitalu polecają Bebilon dla odmiany.
Mój Piotruś od trzech dni szaleje, zastanawiam się, czy nie chory, ale nie ma żadnych objawów - ani gorączki, gardło ok, katarek uznano za sapkę...
Rzuca się mi przy piersi, zbytnio nie je, a przy następnym karmieniu jak gdyby nigdy nic je normalnie. Budzi sie z płaczem, smoczek go zatyka i zasypia, jak próbuje piersi to nie chce ciągnąć tylko płacze...

Boję się, że czymś się w tym szpitalu zakaził...
A jutro znowu szpital, mam nadzieje, że ostatni raz, idziemy na CUM, znowu cewnikowanie, już mi słabo na samą myśl... :sick: Biedulek, taki malutki...
Ja z obu piersi (jedna pierś po karmieniu, druga nie) wyciągam 150ml, ale mały na raz kiedyś zjadł 180 ml, a laktator nie opróżnia mi do końca piersi, więc de facto nie wiem. Trochę się boję powrotu do pracy, ale podobno można sobie odciągając łatwo uregulować produkcję mleczka. No mam nadzieję. Ja odciągam jak muszę rano, wtedy jest najwięcej.
