reklama

mamusie grudniowe:)

Aenye, mój Piotruś taki trochę w typie podobny do Filipka - też ma dni marudy i dni susła. Aż się ciągle boję, że mi w nocy nie będzie spał - a on, niezależnie od wszystkiego od 22 do 7 rano strzela susła aż miło - tylko o 3 budzi się na karmienie, pół godzinki i znowu śpi.
Myślę, że to przez to, że teraz taki się w ostatnim tygodniu bardziej kumaty zrobił, rozpoznaje już osoby, dźwięki i sytuacje (wie, że po przewijaniu jedzenie i takie tam) i może przytłacza go nadmiar bodźców? U mnie dobrze działa ciche mówienie, poza tym cisza i zmniejszone światło. A także paradoksalnie położenie go w swoim łóżeczku (lepiej się uspokaja niż na rękach, dziwne), gdzie ma swoje zabaweczki do popatrzenia. No i oczywiście spacerki, na których śpi pięknie i się jeszcze uśmiecha przez sen.

Kinga, super, że już spowrotem w domku i wszystko ok! Twój maluszek ślicznie się uśmiecha :-)

Nieistotna, współczuję. Ja żyje na razie w stresie, czy u mojego coś się nie wykluje, ale na razie jest ok. Dostał osłonowo antybiotyk w szpitalu, ale i tak cykam. Trzymam kciuki za twojego maluszka, żeby szybciutko zdrowiał.

Zapraszam do oglądania Piotrusia w galerii on-line (patrzcie na mój opis na gg) - tu już nie mogę wciskać plików, bo przekroczyłam limit. Co parę dni wklejam nowe zdjęcia.
 
reklama
Kasiu - ja już byłam w twojej galerii - Piotruś ślicznie rośnie.

W ogóle to nie mogę się nadziwić, jak nasze dzieciaczki się zmieniają - popatrzcie na zdjęcia z ,,listy rozdwojonych mamuś'' i na zdjęcia z galerii - szok!!!

I zauważyłam,że kuzynka Piotrusia ma taką samą datę urodzin, jak moja Nati:-D:-D:-D

Nieistotna - uściskaj Filipka. Niech szybciutko zdrowieje! a może kup aspirator do noska, ten co polecała Kate?

Aenye - całusy dla naszego królewicza marudy ;-) ;-)
 
biedny Filipek , dobrze ze to tylko katarek, a nie kaszel!!

kasiu a ja nie moge otworzyc stronki :(
jak to wyczerpalas limit to sa jakies limity?
 
Kate;-) :-)

Nonek dokładnie wiem jak to jest z 2 i współczuję. Ja ledwie się hamuje czasem żeby lilowi w dupę nie wgrzmocić:wściekła/y: gdy rzuca samochodem kiedy Miniś zsypia. On nie zasypia po cichu ale spadający huk każdemu nie da zasnąć:wściekła/y: . Wtedy Miniś płakuli ja ryczę a Lil jeszcze bardziej mi dokucza i koło zamknięte. Całe szczęście to tylko czasem ale zdarza się:tak:

U mnie nie ma kłopotu ze żłobkiem, bo u nas T. pracuje a ja wychowuje dzieci:-) I tak naprawde strasznie mnie to cieszy. Moim marzeniem jest bycie kurą domową:tak: :baffled: :happy: :eek: :laugh2: :dry: hehehehe

Nieistotna my też bedziemy mieć własną firemkę i wtedy też będę pracować:tak: :-)

Szkoda że nie mogę oglądać u mamy galerii naszych maleńkich dzidziulków. Tak wolno działa że nawet nie próbuję otwierać:no:
nadrobie dopiero w marcu jak T. wróci.

Żal mi Roni, wiem dokładnie jak jej teraz szybko dni lecą... Za szybko:-(

Sa_raa wszystkie nas pozdrawia, ma sesję..:-)

A tak wogóle to nerwy mnie normalnie zjadają!!!:wściekła/y: Sama z Lilem teraz to normalnie porażka!:sick: Żal mi Minisia, nie ma tak fajnie jak miał Lil:no: Jemu teraz zawsze będzie trochę póżniej...
A Lila jest wszędzie za dużo i za szybko. :-( :baffled: :sick: :crazy: :errr: :evil: :frown: :growl: :sad: :sorry2: :ninja2: :oo2: :oo: :unibrow: I tyle odczuć na raz.

HELP!!! Samotna z 2 dzieci potrzebuje pogromcy wampirów!!!
Jeszcze żeby Miniś spał w nocy pewnie dałoby sie wytrzymać a tak to koszmar!!!
Ale co tam , KOMANDOSI NIE PĘKAJĄ!!!:confused:
 
Huraa! Julka poszla do przedszkola. Jak nigdy przed sama sala cos jej sie pozmienialo i nie chciala isc. Chyba zaczyna czuc sie niedowartosciowana i zazdrosna. Bede musiala jej wiecej czasu poswiecic popoludniu. Bo coraz bardziej z nia kiepska. Buntuje sie strasznie, stawia sie. Wrrrr....
Milka gratuluje! Ale uprzedzam, byc moze nie bedzie juz tak Twoje dziecie przybierac na wadze. U nas tak bylo. Jak wisiala non stop na maminym smoku, przybierala ponad kg. Jak ciagnie smoka to juz tak nie przybiera. Ale to moze tez tak sie zlozylo.Hmmm...
Luckymama no to ja Tobie wspolczuje. U mnie to trwa kilka dni jak Jula jest z nami caly dzien w domu. Normalnie to w przedszkolu. A ty? Caly czas z dwojka. Ja juz nie moge sie doczekac az Macieja badzie we Wrocku. Choc firma blaga go zeby choc jeszcze m-c zostal, zaoferowali mu jednorazowa premie, niewyobrazalnie duza.Ale odmowil. Dumna jestem z niego. Tak bardzo chce juz byc z nami.
Kate jak bedziesz miala jeszcze jakies pytania do swojego artykulu to wal jak w dym.
Kasia alez przystojniak!
 
nonek zobacze za m-ąc ale strasznie się ciesze :tak: w domu cisza jak cholera a ja normalnie chodze w staniku a nie ogladam przez kilka godz. TV z Milenką u cyca która ssie i ssie :laugh2: i mam czas np . na umycie garów albo kurde zaszaleje jak taka cisza i się sama umyje :-D :szok: :-D
 
Heh, ja sobie nie wyobrażam jakby mi tak wisiał... ze trzy dni w sumie tak wisiał i z lekka wymiękałam. A dwa miesiące???:szok::eek:

Kicia, są limity na ilość załączników, no i wyczerpałam. :zawstydzona/y:

Nonek, Luckymama - ja chyba przy drugim dziecku to zmuszę męża do dwumiesięcznego wolnego hihi ;-) Jak tak słyszę co to potrafią maluchy wyprawiać :-D
 
reklama
No i moj mlay rozchorowal sie na amen :(
wiedzialam ze ten katerek ktory przyniósl ze szpitala zle sie skonczy :(

w nocy spalam z nim w lozku by go dogladac
bidulkowi katar az buzią wylazil
po jedzeniu chcial odchrzaknac i sie porzygal bo nie mogl oddechu zlapac
szkoda mi go strasznie
i nie moge goraczki zbic do konca
ciagle jest 37,5

mam Nasivin od kilku dni, soli cale masy, syrop, wit C w kroplach
odciagam katar ale to nic nie daje

szkoda mi mojego szczura

KATE bossssskkiii komplement Dziekuje :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry