reklama

mamusie grudniowe:)

100 lat 100 lat i
duuuuuuuuuuuuuuuuuzy
urodzinkowy buziak
dla Lilusia
:-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-)
 
reklama
zyczonka zlozone... ale mnie opiep.... , wiem ze zle robie, ale wiem tez ze staralam sie i dlugo nie palilam, ale sie nie udalo.
powiem tylko ze w tym najgorszym okresie pierwszego miesiaca, kiedy na dobre wrocilam do nalogu po prostu nie wytrzymalam nerwowo. bylam zupelnie sama, co tu mowic o babci, cioci, aby chociaz raz na dzien pojsc bezstresowo do kibla. ale coz nie bede sie tlumaczyc, bo i tak wiem ze zle robie.
 
pingwinku jesli naprawde nie mozesz nie palic to straj sie jak najbardziej ograniczac i wybieraj papierosy z najmniejsza zawartoscia substancji smolistych.
 
Pingwinku - po prostu przestań karmić piersią... a tak długo o to walczyłaś!!! bo teraz po prostu, twoje nałogi i zachcianki stawiasz ponad dobro i zdrowie twojego dziecka!!!
Pamiętaj, że to maleńka istotka, która jest zależna teraz tylko od ciebie... jej zdrowie, samopoczucie... pomyśl nad tym!!! może po prostu powinnaś odstawić od piersi, niż truć dziecko??? Skąd wiesz, że jej nerwowe zachowanie, o którym pisałaś na początku, nie wynika właśnie z palenia przez ciebie papierosów??? Tym bardziej, że nie wiesz jaki to będzie miało wpływ na jej zdrowie, życie?
Rozważ wszystkie "za" i "przeciw" i palenia i karmienia...
Powodzenia...

P.S. Nie obrażaj się!!! Ale mam traumę... nie będę pisała o mojej mamie, bo nie chcę do tego wracać...
ale ... moja znajoma paliła... i teraz dziecko jest chorowite... i kilka razy zdarzyło się jej niechcący oparzyć maluszka!!!
i na tym punkcie jestem przewrażliwiona!!! wybaczcie...
 
Liluś bardzo dziękuje za życzenia i przesyła wszystkim ciociom buziaka:happy: :-) :tak:

Kate ma rację! Przestaniemy jak rzuci palenie! Albo chociaż przestanie karmić piersią!:tak:
 
reklama
Przestancie, malo ma dziewczyna na glowie? niech kazdy robi jak uwaza.
Zmiana tematu. Moje dziecie odsypia po meczacej wizycie w mojej szkole. Jak zobaczyla moja grupe, ze 20 dziewuch w bialych fartuszkach robiacych przed Majeranka z siebie pajace wygladalo przecudnie. Rozwalilam zajecia w polowie szkoly. Nie mowiac o egzamie powtorkowym z anatomii. Poszlam z jedna z rehabilitantek do niej do gabinetu nakarmic mala, ale Majerance tylko proba sily glosu byla w glowie. A jej gabinet odgraniczony byl taka tekturowa scianka od sali egzaminacyjnej. Ale mnie musieli wyklinac.
Najlepszy byl facet z fizjoterapii, z ktorym mialam zajecia w zeszlym roku. Spotkalam go pod dziekanatem. Najpierw sie wysciskalismy na oczach studentow, a pozniej stwierdzil ku oburzeniu reszty otoczenia, ze Maniana jest do niego podobna. Chyba mam przesrane wsrod studentow...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry