reklama

mamusie grudniowe:)

Napisze tak.
Duzo czytalam na temat fajek i karmienia piersia i oczywiscie wszedzie pisza ze najlepiej nie palic i to swieta prawda, ale pisza tez duzo (jezeli juz pisza, bo rzadko-w wielu artykulach, ksiazkach nie porusza sie takiego tematu ) ze i tak lepiej karmic, nawet jak mama pali, niz karmic z butelki (bron boze nie chce obrazic zadnej mamy butelkowej). karmic cyckiem i dopiero zapalic. Staram sie palic bardzo malo i nigdy nie pale przy malej.
Pozdrawiam i PS na nikogo sie nie obrazam :-)
 
reklama
ja popieram nonka, niech kazda mama sama decyduje o swoim dziecku.
i co wam w ogole do pingwinka??? ciekawe, co wy byscie zrobuly, gdyby obca matka wtracala sie do waszych pociech :-)
tym bardziej hasla o tym, ze ma przestac karmic. bzdura :-)

tez slyszalam, ze lepiej, szczegolnie gdy sie malo pali, karmic piersia niz z butelki. ale i fakt, ze male dzieci, uzaleznione poniekad przez mame od nikotyny, sa bardzo nerwowe (jak ja). a w ekstremalnych przypadkach uspokajaja sie tylko przy fajce.

no i oczywiscie, pingwinku, staraj sie rzucic nadal!!! dla siebie i malutkiej Merci :-)

moj wczoraj dal mi popalic w nocy.. pierwszy raz od dawna, budzil sie mniej wiecej co dwie godziny, poplakujac i szalejac (przyczyna byla kupa i baczki). grrr. na sile go rano uspilam i jakos zregenerowalam sily.

ja dzis ide do gina... :zawstydzona/y: boje sie masakrycznie!
 
tez uwazam ze lepiej karnic piersia.
poprostu staraj sie ograniczac najbardziej jak sie da!

wiadomo ze najlepiej wogole nie palic ale jako byla nalogowa palaczka wiem jakie to moze byc trudne :-(
 
Liluś STO LAT!!!
Kurde, ja się nie odzywam odnośnie palenia, bo ja papierosa w życiu w ustach nie miałam, w mojej rodzinie bliższej i dalszej też nikt nie pali więc mam święty spokój.

Nati ma dziś dzień obrazy na cyca. Z zapałem wcina koperek i Bebilon, a cyca pluje, złości się, drze sie w niebogłosy, kopie ze złości i patrzy w oczy z wyrazem na twarzy ,,daj mi w końcu tę butlę!!!" Mam nadzieję,ze jej przejdzie - z Alą kiedyś też kilka razy tak miałam.
 
100 lat dla Lilusia!

Byłam dziś w szpitalu po wyniki... i Piotruś jest posiadaczem dość rzadkiej przypadłości: refluksu moczowo-płciowego :-(
Czeka nas wizyta teraz u nefrologa dziecięcego
Może znacie jakiegoś przypadkiem dobrego nefrologa dziecięcego?
Jutro będziemy obdzwaniać.

No cóż, tak go przebadali, że musieli coś wynaleźć ;-)
Lepiej teraz niż za kilka lat, jak wysiada powoli nerka.

Buziaki wielkie dla waszych maluszków i dla was :-)
 
Kasia_z biedny ten Twój Piotruś..:-( tak go badali aż wybadali..:no: Och byle tylko wizyty u tego nefrologa go nie bolały..

Sto lat dla Lilusia..:-)

Luckymama ja także całkowicie zaprzestałam palenia na samym początku ciąży choć właściwie odrzuciło mnie w pierwszych dwóch tygodniach a potem mimo, że miałam ochotę wogóle nie brałam takiej ewentualności pod uwagę.. Cały czas powtarzałam sobie, że to tak jak bym dziecku włożyła papierosa do ust.. Potem wiele razy obiecywałam sobie, że po ciąży nigdy już nie wrócę do palenia.. I tak by pewnie było jak bym karmiła naturalnie.. Ale ok połowy stycznia tak mnie dopadła jakaś depresja, że zwyczajnie nie wytrzymałam a teraz to samo jakoś idzie.. Ale daję słowo NIGDY NIE PALE PRZY DZIECKU!!!! Nawet na spacerze nie zapalę jak prowadzę wózek..
Mam silne postanowienie rzucić palenie spowrotem... może od marca?.. Zobaczymy.. Teraz czuję, że zbliża mi się @ i wszystko mnie wq....wia więc nie ma szans.. No ale po zastrzyku antykoncepcyjnym miałam nie mieć okresów więc nie wiem jeszcze jak to będzie i jak długo ten stan potrwa.. Na razie jestem wściekła na cały świat..
 
laski kazda z nas jest dorosla i robi to co uwaza za stosowne :cool2:
uch mnie cos dzisisj pobolewa wezel chlonny pod pacha
oczywiscie mam jak zwykle czarne wizje

aha! odebralam dzisiaj 1000 becikowego :cool2: :cool2: :cool2:

sto lat dla liluska!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry