kasia_z
Grudniówka 06 Wrzesniowe mamy'08
Hehe, dla mnie też jedno to kosmos, jak Kulka 
Byliśmy dziś u nefrologa - ogólnie ok, leki przeciwzapalne przez rok i badania okresowe na obecność bakterii w moczu, po roku kontrola refluksu - powinien się sam cofnąć w miarę dojrzewania układu moczowego, jak nie to zabieg chirurgiczny. Zabieg też nie straszny, bo przez cewnik, więc nie wielka operacja. Jesteśmy dobrej myśli, pewnie się cofnie
Na razie w każdym razie koniec szpitali.
Byliśmy też na szczepieniu - teraz Piotruś trochę płaczliwy (przesyt lekarzy). To jest zaszczepiony :-) Zapomniał unosić główki u pediatry, to go dużo podrzucał i obracał w powietrzu, w końcu stwierdził, że nie jest bezwładna, żeby się nie przejmować, tylko układać często na brzuszku, żeby wzmacniał mięśnie. Co ciekawe, 3 tygodnie temu jak najbardziej ją podnosił

Roni, i jak Jasiek? Jak jest uczulony na syropek, to lekarz powinien kazać i tak odstawić, no bo jak?

Byliśmy dziś u nefrologa - ogólnie ok, leki przeciwzapalne przez rok i badania okresowe na obecność bakterii w moczu, po roku kontrola refluksu - powinien się sam cofnąć w miarę dojrzewania układu moczowego, jak nie to zabieg chirurgiczny. Zabieg też nie straszny, bo przez cewnik, więc nie wielka operacja. Jesteśmy dobrej myśli, pewnie się cofnie
Byliśmy też na szczepieniu - teraz Piotruś trochę płaczliwy (przesyt lekarzy). To jest zaszczepiony :-) Zapomniał unosić główki u pediatry, to go dużo podrzucał i obracał w powietrzu, w końcu stwierdził, że nie jest bezwładna, żeby się nie przejmować, tylko układać często na brzuszku, żeby wzmacniał mięśnie. Co ciekawe, 3 tygodnie temu jak najbardziej ją podnosił


Roni, i jak Jasiek? Jak jest uczulony na syropek, to lekarz powinien kazać i tak odstawić, no bo jak?
i śpi do 6:00-7:00 z jedną przerwa na cyca