hej kochane.
asienka moj synek spi nawet do 3 godzin popoludniu oczywiscie jesli leze kolo niego, a tak to tylko 30 min do godzinki. zreszta spimy razem w nocy wiec sie przyzwyczail,od poczatku potrzebowal bliskosci mojej ,i tak zostalo,ale trzeba go zaczac na noc w lozeczku klasc.za dnia czesto spi w nim.
co do powrotu do kraju ,to pewnie tak,kiedys,ale poki co jestesmy tu i zyjemy ja zaczelam college,pracuje znowu ,maz tez,Macius rosnie,rozwija sie,mieszkamy w wielkim domu z ogrodem,za furtka mamy wielki trawiasty plac gdzie latem wszyscy mozemy spedzac czas grajac w pilke albo wyglupiajac sie.sprowadzilismy naszego wielkiego psa z Pl,on tez ma tu dobrze, kasa jest... czego chciec wiecej!!!tego w Pl nie mielismy i pewnie dlugo bysmy nie mieli,dlatego dziekuje B ,ze tak jest,bo jestesmy zdrowi i szczesliwi. a tesknota??? pisalam o tym wczesniej,strasznie doskwiera,ale trzeba zajmowac mysli tym co pozytywne,ja sie staram by tu bylo nam dobrze, ambicje???? tez o tym pisalam,WIOLKA masz racje ,zawsze bedziemy emigrantkami,i zawsze gorzej beda nas traktowac,i mimo naszego wysilku,wyksztalcenia , nigdy nie bedziemy tym kim bysmy chcieli byc badz mogli byc np w PL. ja czasami mam slabe dni,rycze jak bobr ,ze tyle stracilam,prace marzen, bliski kontakt z rodzina,przyjaciol na codzien, dom,ktory juz umeblowalismy na tip top,wszystko gdzies sie rozwialo.... pozostaly tesknota,wspomnienia... no ale tu tez na nowo cos stworzylismy,tu urodzil sie nasz syn,bez ktorego nie wyobrazam sobie zycia,tu nasza rodzina jest. tez wiele osiagnelismy i dlatego tez sie ciesze. trzeba zyc do przodu, i wierzyc ,ze bedzie jeszcze lepiej,czas pokaze!!!! co nas czeka:-)
ale z pewnoscia chce kiedys wrocic do PL, albo rodzicow tu sciagnac jak beda na emeryturze, chce lepszej przyszlosci dla mojego synka,nie wiem czy zapewnie ja tu czy w Pl...ach mozna by pisac i pisac,rozumiecie mnie kochane z zagranicy prawda???? kazda z Was ma pewnie te mysli kazdego dnia....
dobra tyle rozklejania,powrot do rzeczywistosci, Macius dzis stoi bez przerwy na podlodze,opierajac sie o wszystko i lozeczku,bardzo mu sie to spodobalo,zaraz idziemy na spacerek