reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Mamusie jako Staraczki po raz drugi :-)

reklama
Ana - no, a ja pochodze z Czechowic k/Bielska ;-) hihi, sasiadki jestesmy ;-)
Pajka - podziwiam wytrwalosc, a wiadomo co mu bylo ze taki siny sie zrobil? Jeju! Ja tez mialam cholestaze ciazowa :/ swedzialo mnie choler...ie cale cialo, dlatego z powou cholestazy wywolywali mi porod. Podobno na 80% cholestaza wraca w drugiej ciazy.
Ollena - w UK/IE przewaznie nie nacinaja, a mnie musieli, bo podobno bardzo 'brzydko' bym pękła ;-) hehe cokolwiek to znaczy :p
alebur - na pewno juz niedlugo poczujesz :-)
diablica - witaj :-) napisz cos o sobie ;-)
 
Cześć:-),
mnie nacięli, ale nie mam pretensji o to, bo gdyby nie to, to pewnie bym pękła, tak jak moja szwagierka, której rozerwało pół pośladka. Koszmar. Do tego lekarz wypychając dziecko, wypchnął jej też nogę z biodra i chyba 3 tygdnie miała kłopot z chodzeniem.
A po porodzie Piotruś cały czas był przy mnie, ale nie płakał, był zmęczony i cały czas spał, urodził się w piątek o 14.30, a potem na jedzenie z płacem obudził się w nocy z soboty na nadzielę. Miałam więc trochę czasu, żeby odpocząć, chociaż adrenalina tak buzowała, że całą pierwszą noc nie spałam tylko leżałam i patrzyłam na niego:-). Cały czas przychodziły pielęgniarki z neonatologii, sprawdzały, czy wszystko ok, rozmawiały, tłumaczyły

Aha, pamiętam jak chyba 4 godziny po porodzie przyszła położna, żebym poszła do toalety, no to poszłam, wyszłam z kibelka, ona do mnie, że mi pomoże, ale ja nie...przecież am radę...ledwo to powiedziałam zrobiło mi się ciemno przed oczami i poleciałam. Dobrze, że była obok, bo trzasnełabym na podłogę. Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy jaka zmęczona jestem. A jak spojrzałam w lustro to się przeraziłam, na całym dekolcie i czole miałam takie malusieńkie, jak przecinki, popękane z wysiłku naczynka krwionośne. Na szczęście zniknęły w cigu chyba dwóch dni.
 
Ostatnia edycja:
hej laski

alebur też niezła historia

ja tam chciałam od początku cc, przez to że mam tendencje do bliznowców i bardzo bym nie chciała mieć bliznowca w kroczu, wolałabym mieć na brzuchu, ale nie mówiłam nikomu, pomyślałam, że co ma być to będzie, jak ma być sn to będzie sn...
no ale stało się inaczej
cieszę się że lekarze nie czekali, że dzięki temu młody urodził się zdrowy, bez problemów, a teraz mam nadzieję na drugą cc... na bank nie chciałabym mieć czegoś takiego jak kasiurek miała, że jej synka wyciągali z kanału rodnego, bo w połowie uznali że jednak konieczna jest cc i miała jednocześnie i sn i cc - masakra

witaj diablica :-D
 
u mnie decyzja o CC była o godzinie 12 , także od 04:00-12:00 rodziłam sn , potem podjęli decyzję . Skurcze miałam już tak częste , że położna powiedziała , że na jej oko za 0,5h będzie po wszystkim. Problem tkwił w tym , że mały nie chciał wyjść , a w trakcie cesarki okazało się , że pempowinę miał owiniętą wokół szyi, także dzięki Bogu , że skończyło się cc.
 
witam się :)
tempka miała iść w dół :no::wściekła/y: a tutaj co ledwo o 0,01 stopnia i to jeszze zakłócna krótkim snem...

Ja na szczescie nie bylam nacinana i chwala im za to. Wstalam od razu po porodzie z lozka porodowego ku szoku i krzyku poloznej, ze mam siadac na wozek. Ja nie wiedzialam, ze nie bylam nacieta, dopiero mm mi powiedzial po 2 dniach. Polozna mi powiedziala, ze mam wolac jak bede szla pod prysznic czy cos, ale ja moglam biegac..
No i w szpitalu tez sie nie wyspalam, ale na szczescie wypuscili mnie na drugi dzien po porodzie, czego w PL nie robia i dlatego tez nie chcialabym tam rodzic. To byla najgorsza i najnudniejsza doba w moim zyciu, siedzialam i wylam bo chcialam do domu...tego teraz boje sie najbardziej a teraz dodatkowo dojdzie to, ze bede tesknic za Patrykiem.. No ale tu wszystkich wypuszczaja do domu na drugi dzien, pozniej polozna do domu przychodzi.

Pajka powyzej 4kg i cesarka? moja kolezanka kilka mies temu urodzila tu w Dublinie naturalnie chlopca 4,800!

no w tym szpitalu prawdopodobnie miałaby cc , ale to zależy jeszcze od tego jakiej budowy byla:)

Ana - no, a ja pochodze z Czechowic k/Bielska ;-) hihi, sasiadki jestesmy ;-)
Pajka - podziwiam wytrwalosc, a wiadomo co mu bylo ze taki siny sie zrobil? Jeju! Ja tez mialam cholestaze ciazowa :/ swedzialo mnie choler...ie cale cialo, dlatego z powou cholestazy wywolywali mi porod. Podobno na 80% cholestaza wraca w drugiej ciazy.
Ollena - w UK/IE przewaznie nie nacinaja, a mnie musieli, bo podobno bardzo 'brzydko' bym pękła ;-) hehe cokolwiek to znaczy :p
alebur - na pewno juz niedlugo poczujesz :-)
diablica - witaj :-) napisz cos o sobie ;-)

no własnie nie wiadomo bylo... badania porobili wsio ok było...

u mnie decyzja o CC była o godzinie 12 , także od 04:00-12:00 rodziłam sn , potem podjęli decyzję . Skurcze miałam już tak częste , że położna powiedziała , że na jej oko za 0,5h będzie po wszystkim. Problem tkwił w tym , że mały nie chciał wyjść , a w trakcie cesarki okazało się , że pempowinę miał owiniętą wokół szyi, także dzięki Bogu , że skończyło się cc.

czasami dzieko wie, ze ma nie wychodzić :)
 
MOU ja uwazam, ze powinnas przestac mierzyc te temperatury i wyluzowac. Masz @ a dalej temp Ci jakies farmazony sugeruje i nadal rozmyslasz...ja bym zbzikowala i to konkretnie.
Rysica nie znam sie ale trzymam kciuki:)
ja Wam powiem szczerze, ze juz mam dosc ciazy :( brzuch mi zaczyna rosnac, w nic sie nie mieszcze, nawet rajtki mnie gniota:( czuje sie w brzucgu dziwnie, ciezko, co chwile musze cos jesc i ogolnie samopoczucie takze psychiczne mam do dupy....ja chce juz koniec:(

Ale nad czym rozmyślam, bo nie rozumiem???
Nie muszę wyluzowywać bo spięta nie jestem. I na pewno nie zbzikuję. Nie zrozumiałam sugestii.

Zaraz wszystko doxzytam bo cały dzień nas nie było... :-D
 
Cześć Dziewczyny!
Ale tu się dzieje ho,ho


Ollena masz już ta książeczkę zdrowia Twojego psa ? Jak nie chce oddać, to wyduś chociaż nazwisko weterynarza i lecznice, tam mogą wydać Ci duplikat. Powinno wszystko być w bazie. Co do książeczka, zwróć uwagę czy nie była to "przechodnia książeczka" wielu psów.

Ja dziś spróbuję się zarejestrować do przychodni. Pewnie i tak nie założą mi jeszcze karty. Julka ma znowu zapalenie ucha, jest w domu do pt. Musiałam odwołać mojego dentystę nie mam z kim zostawić mojej dziewczynki :( Ja prawdopodobnie jestem w około 4 tygodniu.

Co do nacinania, mnie nacięli i to był okropny ból - pamiętam go do dziś. W trakcie parcia naciął skalpelem. Brrr
Małe nacięcie i bardzo ładnie zszył. Ja osobiście wolę być nacięta, niż miało by mi się samo porozrywać. Rana szarpana się trudniej i boleśniej goi.
 
Ja również w pierwszej ciąży czułsm się zdołowana psychicznie , ale z czasem to mija, nie przejmuj się. Jeśli masz taką możliwość , to pomaluj się ładnie , ubierz i idź na miasto pooglądać ciążowe ciuszki , być może sobie coś upatrzysz. Wtedy na pewno Twoje samopoczucie się poprawi.

Moje samopoczucie jest zupełnie normalne, w ogóle Was nie rozumiem o co chodzi...???

... acha - dobra, rozumiem. Aldo mi napisała że miała jeden "normalny" okres, a ja zapytałam czy to faktycznie wyglądało jak normalny okres... a Wy wszystkie jak jeden mąż stwierdziłyście że ja sobie myślę, że jestem w ciąży pomimo miesiączki, a Aldo - że mnie nakręca...
... no tak, mogłam się spodziewać takiej reakcji. Muszę uważać jakie pytania zadawać... o Boże...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Moje samopoczucie jest zupełnie normalne, w ogóle Was nie rozumiem o co chodzi...???

MOU to chyba chodzi o to że ty tak jesteś nakręcona, tymi mierzeniami, wykresami, badaniami własnego ciała, doszukiwaniem się że może to wszystko opóźniać zajście w ciążę A dałabyś radę zostawić na miesiąc, dwa te wykresy, temperatury, badanie szyjki etc i po prostu iść na całość, luz, szaleństwo i spontan ? ;-)
 
Do góry