Dzieńdoberek :-)
chciałam się przywitać jak wstałyśmy o 5:30

ale forum nie działało ;-)
rany, ja nie wiem co z tym moim dzieckiem, czy ona snu nie potrzebuje czy co?! poszła spać o 20, pierwsza pobudka z rykiem o 23, uspokajanie, potem 1:20 jedzenie i próby zaśniecia, potem o 3 wzięłam ją do łóżka bo już mi się wstawać nie chciało, a potem 5:20 i dzień dobry... uśpiłam ją o 6:40, a o 7:20 już koniec i trzeba wstać.. no żesz... w dzień też coraz mniej śpi.. przecież jej się coś chyba buduje jak śpi.. a tu dooopa blada
Truskawkowa, nie mam doświadczenia z chorobami, ale na pocieszenie powiem, że mam taką koleżankę w pracy której syn będąc w wieku Twojego był chory co miesiąc.. wiem, bo byłam jej przełożoną i ciągle zwalniałam to do lekarza, to do szpitala, to na L4 była.. Każde przeziębienie szło mu na krtań i dziecko się dusić zaczynało.. ona potrafiła przez 2 godziny siedzieć z nim w zimie owiniętym w kołdrę na balkonie, bo tylko wtedy się nie dusił.. na pewno robiła inhalacje ze sterydów, ale tylko tyle pamiętam.. Lekarze mówili, że to normalne i niektóre dzieci tak mają i że wyrastają jak skończą 5-6 lat. Z tego co wiem to nie ma już tych problemów, co prawda nie jestem na bieżąco ale mam z nią kontakt to już tak nie narzeka, a potrafiła wylewać żale po kilka godzin... Katastrofa :-(