kroczek_k
Nowy rok, nowa nadzieja
Jestem.
Miałam napisać wcześniej ale K obudził się godzinę wcześniej z dziennej drzemki i nie dałam rady.
Już nawet nie mam siły narzekać na tą pogodę. Wszystko wyschło na podwórku
Masakra. Dawno tak źle nie było a nie zapowiada się lepiej:-(
Ancona to
się razem bo ja nawet dżemów nie mam. No nic będę kupowała zimą słoiki. A w ogóle to współczuję w taką pogodę wyprawy z dziećmi na zakupy.
Miałam napisać wcześniej ale K obudził się godzinę wcześniej z dziennej drzemki i nie dałam rady.
Już nawet nie mam siły narzekać na tą pogodę. Wszystko wyschło na podwórku
Masakra. Dawno tak źle nie było a nie zapowiada się lepiej:-(Ancona to
się razem bo ja nawet dżemów nie mam. No nic będę kupowała zimą słoiki. A w ogóle to współczuję w taką pogodę wyprawy z dziećmi na zakupy.
ja z H bez wózka się nie ruszam. Wypuścić to moje dziecko luzem to albo jemu stanie się krzywda albo otoczenie zostanie zdemolowane
on jest cały poobijany. Ciągle się gdzieś suknie walnie wygląda jak po obozie przetrwania. Kilka dni temu stał w łazience i poszła mu krew z nosa może to upał i ciśnienie?? sama nie wiem ale to było tylko raz przez chwilę że tylko mu przetarłam chusteczką i już ale dziwne to było. Teraz już śpi a ja delektuje się ciszą.
