Hej
Ja generalnie mam bardzo bezproblemowe dziecko w domu. Je chętnie, raz mniej, raz więcej, jak każde dziecko ma swoje preferencje.
Owoce zje wszystkie, wśród warzyw przoduje marchew pod każdą postacią, groszek i każdy rodzaj fasolki, kukurydza.
Nienawidzi ziemniaków, nie ważne czy gotowane, pieczone...frytki pluje dalej niż widzi. Nie tknie rzeczy w panierce, za to kurczak pieczony, klopsiki na rosole czy gulasz/potrawki mogłaby codziennie jeść.
Uwielbia pomidory, ogórki i ...kiełki

Parówki i owszem ale wieczoremi na zimno, jajka tylko pod postacią jajecznicy
Chleb w zasadzie mogłyby nie istnieć.
Słodycze tak sobie, zje kawałek i zostawia. Nie kupujemy żadnych kinder i innych badziewi więc ich nie zna to i o nie nie prosi. W sklepie wybiera bułkę lub chrupki organiczne które zna i lubi, do tego woda z dziubkiem lub smoothie w kartoniku i zadowolona

Ostatnio ma zajawkę na lody
Śpi...tfu tfu...coraz lepiej.
W łóżku o 22 ej, śpi do około 5/5:30, butla i śpi do 8:30. Zdarzają się dalej noce gdzie dużo się wierci i ma koszmary Ale już nie tak często.
W dzień jedna drzemka tak pomiędzy 15 - 18 około dwóch godzin.
No i dalej jest bardzo zadowolona z życia, mało marudzi, ma swoje wybuchy ale są bardzo łatwe do opanowania. Można jej przetłumaczyć rzeczy choć potrafi ogłuchnąć na zawołanie i włączyć ignora na rodziców

Uczymy się przechodzić przez ulicę, ładnie się zatrzymuje jak się jej powie i czeka na rękę.
Rozdaje dużo buziaków, przytula się i jest tak fajna że nie wiem czym na nią zasłużyłam.
Pewnie się porzygacie po tak słodkim poście no ale cóż...taka już jest ta moja córcia.
