• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

No właśnie.. najlepiej to dziecku nie pokazać, że coś istnieje. Tylko, że czasem to trudne jak się samemu je :-( mój m codziennie je parówki na śniadanie. No i mam tego rezultaty. No i najbardziej lubimy smażone potrawy, ewentualnie pieczone. Klara tak samo.. słodyczy poza czekolada nie jemy raczej, ale np paluszki słone to u nas norma. Pieczywo ziarniste jem tylko ja ale K zje kazde byle świeże :-) dziś najadla się paluchow drozdzowych bo mama przywiozła. Nie wiem gdzie je zmieściła, ale 4 szt mniej więcej 30 cm długości i 1,5 średnicy. A doprawila to półtora sokolika na kolację..
 
reklama
U nas z jedzeniem nie ma problemu. Je generalnie wszystko, czasem na cos noe ma ochoty ale to nie znaczy ze nie lubi. Je sam w krzeselku swoim.
Co do slodyczy to tez sa mocno ograniczone, raczej domowe ciasto zjada.
Spi 8 h w nocy i juz w dzien rzadko kiedy dosypia.

Napisane na C6903 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Hej
Ja generalnie mam bardzo bezproblemowe dziecko w domu. Je chętnie, raz mniej, raz więcej, jak każde dziecko ma swoje preferencje.
Owoce zje wszystkie, wśród warzyw przoduje marchew pod każdą postacią, groszek i każdy rodzaj fasolki, kukurydza.
Nienawidzi ziemniaków, nie ważne czy gotowane, pieczone...frytki pluje dalej niż widzi. Nie tknie rzeczy w panierce, za to kurczak pieczony, klopsiki na rosole czy gulasz/potrawki mogłaby codziennie jeść.
Uwielbia pomidory, ogórki i ...kiełki :)
Parówki i owszem ale wieczoremi na zimno, jajka tylko pod postacią jajecznicy
Chleb w zasadzie mogłyby nie istnieć.
Słodycze tak sobie, zje kawałek i zostawia. Nie kupujemy żadnych kinder i innych badziewi więc ich nie zna to i o nie nie prosi. W sklepie wybiera bułkę lub chrupki organiczne które zna i lubi, do tego woda z dziubkiem lub smoothie w kartoniku i zadowolona :)
Ostatnio ma zajawkę na lody :)

Śpi...tfu tfu...coraz lepiej.
W łóżku o 22 ej, śpi do około 5/5:30, butla i śpi do 8:30. Zdarzają się dalej noce gdzie dużo się wierci i ma koszmary Ale już nie tak często.
W dzień jedna drzemka tak pomiędzy 15 - 18 około dwóch godzin.
No i dalej jest bardzo zadowolona z życia, mało marudzi, ma swoje wybuchy ale są bardzo łatwe do opanowania. Można jej przetłumaczyć rzeczy choć potrafi ogłuchnąć na zawołanie i włączyć ignora na rodziców ;)
Uczymy się przechodzić przez ulicę, ładnie się zatrzymuje jak się jej powie i czeka na rękę.
Rozdaje dużo buziaków, przytula się i jest tak fajna że nie wiem czym na nią zasłużyłam.
Pewnie się porzygacie po tak słodkim poście no ale cóż...taka już jest ta moja córcia. :)
 
Madzikm tonsiebtylko cieszyc Kochana!
My dzis zaczelismy odpieluchowanie i juz 3 pary majtek mokre, teraz spi w piekuchomajtkach. Rodzice maja sadzac w weekend a zlobek w tygodniu przejmuje, juz 5 zlobkowych dzieci robi na nocnik, wiec jakis skutek jest. Ja to bym chciala odrazu miec rezultat ale to nie tak szybko... Macie jakies sposoby? Raz dzis usiadl na nocnik ale... W majtkach i zrobil hehe

Napisane na LG-D855 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Madziolina jeżeli Młody jeszcze nie jest gotowy to za żadne skarby go nie nauczycie. Pytaj go co chwilę czy chce siku na nocnik, ale jak powie nie to nie zmuszajcie, bo się zblokuje.

Madzikm, bo my generalnie mamy tendencję do narzekania, ot taka nasza rozrywka :-) No ale prawda jest taka, że Julko jest największym szczęściem jakie mnie w życiu spotkało i mimo paru chwil nerwów wart jest mojego kazdego siewego włosa. Szkoda, że ten drugi nie może się od razu urodzić jako dwulatek [emoji12]

Napisane na SM-G386F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Madzik, to co napisałaś że nie wiesz czy zasłużyłas na takie dziecko to chyba jedna z najfajniejszych rzeczy jakie tu przeczytalam :-)
Fajnie przeczytać że ktoś ma radoś z macierzyństwa ;-)
 
Madzikm - Nic tylko czerpać garściami zadowolenie z takiego macierzyństwa.

Madziolina - ja zaczęłam "odpieluchowanie" jakieś 4 miesiące temu, a może i więcej. Jak wyczaję moment to zarobi na kibelek ale sam to można policzyć na palcach jednej dłoni kiedy zawołał. Nic na siłe. Koleżanki syn zaraz po pierwszych urodzinach odrzucił pieluchy bo miał operacje na susiaka i go uwierało. Znając zapęd mojego F to bedzie sie bujał z pieluchami do 3 roku.


Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
 
Może i mam szczęście po prostu, że Emma jest taka fajna, boję się że może z dnia na dzień się zmienić i stać się " horrible tej",
Ale i tak będę mieć fioła na jej punkcie bo jak nie mieć zajawki na "coś" co jest spełnieniem marzenia :)

Mika - u nas też zapowiada się dłuuugie odpieluchiwanie, żadnych na razie rezultatów nie Noe mamy.
Ale bez stresu, takie jej tempo. Mówi że nie to nie idziemy na kibelek.
Wczoraj rozmawiałam z koleżanką z pracy która ma dwóch synów, młodszy w lipcu będzie miał trzy latka i dalej w pieluchach. Starszy był ponoć tak samo nastawiony do toalety, ale jak raz zrobił raz to się odpieluchował dam w dwa tygodnie.
Przyjdzie nam wydać trochę więcej na pieluchy ;)
 
Madzik fajnie się czyta takie posty :tak:

Moja czasem sama zawoła siku. Ciągle ją pytam i jak chce to ją sadzam a jak nie to nie sadzam, nic na siłę :blink: Oczywiście często jest tak, że ją posadzę a ona nic nie zrobi.

Ja właśnie piekę placek z rabarbarem, robiłyśmy razem z Kinią :-) :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry