reklama

.::: Mamusie kwiecień 2014:::.

Dziękuję Dagmar - Emmiś ma się dobrze. Tylko z piersi dalej nie je, po paru pociągnięciach jest zmęczona i nie chce dojadać z butli. Tak samo jak się jej nałoży smoczek z jedną dziurką. Jedyne co jej pasuje to mają w szpitalu smoczki dla maluszków Cow&Gate z trzema dziurkami, i z tego je, wprawdzie dla mnie trochę za szybko, ale je pełną porcję. Już łapię stresa co będzie w domu. Mam butelkę avent i smoczek o wolnym przepływie jedynkę i dwójkę. Mam nadzieję, że jej podejdzie, bo co do piersi to nie wiem.... boję się ze nie będę miała kontroli nad tym ile je, i czy w ogóle coś je.... Jak ją przywieziemy to pewnie nie zasnę przez miesiąc. Będzie mi brakowało monitora pulsu. Mam nianię elektroniczną ale bez monitora oddechu. Ech.... stres matek wcześniaków.

Miło się czyta, że Emcia aka dzielna :)
a nie możesz kupić takiej butli jak na oddziale i potem powoli przestawiać?

Dziewczynki tu lekarz wyliczył że dzisiaj mam pełne 37tc. Był u mnie mój gin i powiedział że nie będą mi tu nic na siłę robić czyli żadnych baloników i sztucznego wywoływania, trochę mnie tym uspokoił. Rozwarcie na dwa palce i powoli Hubert pcha się na świat. Skurcze też są coraz częściej no i zobaczymy jak to się rozwinie. A personel na trakcie też bardzo miły także chociaż tyle dobrego.

Ancona- jak ruszy to nie znikaj, tylko chociaż napisz "rodzę"
No i nic się nie martw, bo w sumie Hubercik w wieku Lusi a ona już i ssie ładnie i wszystko inne, więc będzie dobrze :)

Zovitka trzyma za wszystkie kciuki a pogoda juz prawie wiosenna ze na pewno niebawem bedziemy z wozkami chodzily:)

Żeby się sprawdziło, marzę, żeby Lusię wyleczyli i żebym mogła ją na spacerek zabrać :)

Witam poniedziałkowo :)

Co tu się dzieje to głowa mała. Dziewczyny jestem w szoku :D szybkie te nasze kwietniowe bobasy. Psychicznie nie jestem gotowa na poród ale z drugiej strony mimo, że moja ciąża w porównaniu do niektórych mamusiek to bajka nie ukrywam, że chciałabym Małego juz mieć po tej drugiej stronie :)

ANCONA trzymam kciuki za Was. Wszystko będzie dobrze. Hubercik to silny chłopak !

DAGMAR tyle już przeszłyście, że jesteście twarde jak metal. Nic Was nie złamie :) rownież trzymam kciuki :)

U nas weekend upłynął bardzo spokojnie i słonecznie. Wczoraj 19 stopni - miodzio !!!! Wiec "SEZON NIE MAM SIE W CO UBRAĆ UWAŻAM OFICJALNIE ZA OTWARTY" wrrrrrrrr

dziękuje wszystkim za życzenia urodzinowe :*
Ja sobie sama życzę lekkiego rozwiązania ale to niestety nie jest koncert życzeń :D

Ja dołączam do sezonu ale pod hasłem "NIE KUPIŁAM BLUZEK DO KARMIENIA"

Laski jutro na 10tą nas wiozą na konsultację do ordynatora laryngologii w Chorzowie. Proszę o modlitwę a kto nie może niech trzyma kciuki, żeby wymyślił, co Lusiaczkowi jest i żeby to nie było to, co podejrzewają i żeby dało się szybko wyleczyć.
 
reklama
Dziewczyny wy to normalnie widzę jak pszczoły pracowite , widzę że pogoda dopisuje w sprzątaniu . :-):-) Dużo siły wam życzę ale nie przesadzajcie za bardzo;-)
Ja wysługuję się innymi trochę i też zaczynamy wiosenne porządki ,nie ma u nas w pokoju za wiele ale okna i firany zrobi mi mama :-):-)

A mam do was takie pytanie macie już łóżeczka złożone ??
My z P wczoraj a mama do mnie że nie można bo pecha przynosi ja nie wieże w takie rzeczy a jak u was ????

ja nie mam, bo u mnie malowanie w tym tygodniu sie dopiero konczy, a poza tym po lozeczko musze pojechac do kolezanki :-) ale tez nie wierze w takiego pecha, tylko w co ma byc to bedzie, ale czasem jednak wole sie wstrzymac z niektorymi rzeczami.
 
Przenieśli mnie na salę przedporodową :/. Macie rację już mi lepiej i jestem dużo spokojniejsza a to zasługa mojego gina i położnej - cudowna kobieta. Teraz zjadłam kolację i czekam dalej. Narazie jest bez zmian skurcze są nieregularne i niezbyt mocne a rozwarcie też dalej na dwa. Jak już tu jestem to mogłabym już rodzić i do domu do Kubusia bo nie może się już braciszka doczekać. Teraz zdaje się na los co będzie - oby szybciej ;-)
 
`Dagmar` I ja przylanczam sie do Twojego apelu/prosby - NIECH PAN BOG KIERUJE LEKARZAMI KTORYZ BEDA OGLADAC LUSIE I BY IM PODPOWIADAL JAK JEJ POMOC!!!

Pozdrowionka takze dla Ciebie! I DUZO SILY!! tobie jak I mezowi I wogole calej rodzinie bo na pewno kazdy z was przezywa to na swoj osobny sposob...

Sercem z Wami
Neti!
 
Tak sobie teraz pomyślałam, że te nasze dzieciaki czują słońce i ciepło i pomyślały że chyba coś im się pomyliło i że już pewnie maj jest i dlatego tak się pchają na świat;) Na szczęście moja jeszcze trzyma się dzielnie, ma jeszcze czas a i my z przygotowaniami w trakcie więc niech tam sobie grzecznie siedzi:)
 
reklama
Dagmar pomodlę się o Lusię, ale nie gwarantuję efektu, bo grzesznica ze mnie straszna:> A jak córunia przybiera na wadze? Jak się czujesz po cc?

Dziękuję :)
o siebie się nie martwię, byle Lusia była zdrowa. To się teraz liczy.
Po cc ok. cc to koszmar- 10 razy wolę rodzić naturalnie niż cc przejść :/

Przenieśli mnie na salę przedporodową :/. Macie rację już mi lepiej i jestem dużo spokojniejsza a to zasługa mojego gina i położnej - cudowna kobieta. Teraz zjadłam kolację i czekam dalej. Narazie jest bez zmian skurcze są nieregularne i niezbyt mocne a rozwarcie też dalej na dwa. Jak już tu jestem to mogłabym już rodzić i do domu do Kubusia bo nie może się już braciszka doczekać. Teraz zdaje się na los co będzie - oby szybciej ;-)

Pochodź trochę jak możesz.

Neti dziękuję :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry