Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Agata, no to super, bo ja w lesie, nic nie uprane a dopiero jak upiorę to zobaczę co mam a czego jeszcze nie mam.... Pomijam, ze wózka i całego osprzętu nie mam...
Czasem warto z kompletowaniem wyprawki poczekać, bo jak się ma za wcześnie gotową, to tylko się siedzi jak na szpilkach i czeka na potomstwo ) a tak, zawsze coś jeszcze zostaje na głowie i tak się o tym nie myśli
Agata, ja mam na głowie 5 dzieci i po prostu nie mam czasu na kompletowanie wyprawki, zawsze coś innego na głowie i w głowie np dzisiaj dwa zebrania w szkole ;-)
Witam się z domowego łóżeczka. W szpitalu znudzili się tym, że jednak jeszcze nie rodzę i wygonili mnie do domu. Na dzisiejszych badaniach KTG wyszło dobrze, ogólny stan małego na USG w normie, za to szyjka jest jeszcze bardziej skrócona, a rozwarcie na palca. Widać było, że na siłę wypychają pacjentki do domu, bo im miejsc brakuje, więc jak to powiedział Ordynator dziecko ma już 35 tygodni i waży ponad 2 kg więc może się rodzić w każdej chwili i nie będzie wcześniakiem (jak widać interpretacja pojęcia stosowana jest dowolnie i dostosowywana do aktualnych potrzeb lekarzy). Generalnie i szpitalem i opieką jestem zawiedziona
A skurcze odczuwam jako bóle podbrzusza połączone z twardnieniem brzucha.
Melduję, że jestem i walczę z urzędami więc nie mam jak doczytać... Ech jak dobrze, że chociaż wszystko na telefon i mailem można załatwić
...może wieczorem mi się uda.
Witam i ja popołudniowo. Jakoś humor mi dzisiaj nie dopisuje. Za dużo spraw na głowie. I nawet nie potrafię się cieszyć tym że dzisiaj kurier przywiózł komodę i łóżeczko.
Tyle piszecie że zanim doczytałam to już nic nie pamiętam. A i weny jakoś brak. Tylko nasłu****e kiedy Tymek się obudzi i znowu mnóstwo roboty będę miała. A jeszcze muszę jakieś jedzenie dla męża i teścia przygotować. Więc nie marudzę tylko uciekam do roboty. A piszę tylko żeby powiedzieć że jeszcze jakoś żyje. Może wieczorem nadrobię jak zwykle.
Agunia no dzwne to troche ze wygonili cie do domu ze skurczami, krotka szyjka i rozwarciem. No ale chyba wiedza co robia. Faktycznie 35tydz i 2kg jakos do mnie nie przemawiaja spokojem. A co takiego z personelem i lekarzami nie tak? Zakladam zatem ze bedziesz rodzila w Czestochowie nie w Rudzie?
Auliya powodzenia z urzedami
Jakis taki dziwny ten dzien. Caly czas taki brzuszek niby nie twardy ale napiety i nie wiem czy to przez Malego czy to jednak skurcze Kubus tez taki jakis nie bardzo ruchliwy dzisiaj a jednak sie rusza. Moze to na zmiane pogody