reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

Dzien dobry!

ozila masz racje ze trzeba myslec pozytywnie gorzej jak co jakis czas sie cos dzieje co spedza ci sen z powiek tak jak u mnie ale potrafie sie uspokoic i myslec pozytywnie.
ja dzisiaj z Patrycja mam bojowe zadanie....robimy uklad sloneczny na przyrode noz kurde baba zadaje takie rzeczy ze sam dzieciak tego nie zrobi poza tym to wymaga nakladow finansowych bo musi byc jakas podstawa i planety szlag mnie trafia z ta szkola

co do zwierzakow to ja kocham psy a nie lubie kotow, u mnie moja sunia jest jak czlonek rodziny, spi z nami, je z nami jest kochana i nie wyobrazam se zycia bez psa w domu
Moje psisko podczas odpoczynku :-)
 

Załączniki

  • image.jpg
    image.jpg
    31,1 KB · Wyświetleń: 40
reklama
Marcia- no u nas jest też sunia, owczarek niemiecki... wprawdzie nie śpi z nami i mieszka na ogrodzie ale nie wyobrażamy sobie bez niej życia :no:...
A zdjęcie wymiata...ale psy tak uwielbiają spać...my naszą z nogami w górze kiedyś złapaliśmy jak spała :-)...widok rewelacyjny.
 
ja też mam psa i też nie wyobrażam sobie żeby go nie było.. teraz trochę obawiam się jak mój Dyziek zareaguje na nowego członka rodziny i czy nie będzie zazdrosny..
 
Witam niedzielnie:-)
Postaram się później nadrobić zaleglosci , mam trochę krzątaniny w domu wiec mysle ze cos z Wami popisze popołudniu.
Nocka nie najlepsza , byliśmy na urodzinach u szwagra , faceci jak to faceci zaczeli się gimnastykować czyli kto więcej podciągnie się na drążku, jeden ze szwagrow obwiazal sobie jeszcze 25 kg ciężarek gdy ten skonczyl się podnosci mój odnosil ten ciazarek wyslizgnal mu się z rak i spadl mu na palce , z bolu prawie zemdlał, paznokieć noga sina krew leje się , wiec dawaj na pogotowie , potem rtg, i na końcu diagnoza zmiezdzanie złamanie dużego palca, paznokieć do sciagniecie . Żeby było zabawnie na izbie przyjęć gipsu nie było wiec kazali nam w poniedziałek isc do poradni chirurgicznej i tam tez wyjasni się sprawa z paznokciem .... Tazke znikam i zycze milej niedzieli
 
No ja glownie to mam jednego psa, huskiego. Kurczd ten to ma temperament. Ile ja juz sie na sankach z nim wyjezdzilam. Spi na podworku, ma bude, ale kopie sobie jamy i w nich spi, czesto zagryza jeze niestety to jest lowca. Jestem ciekawa jak zareaguje na dziecko, lubi dzieci ale obce osobypotrafi zaatakowac wiec tak mysle nad tym....

Wczoraj jechalam po brata na dyskotece byl i na srodku drogi lezala sarna, nie byla zabita, lezalasbie skulona a glowe w gorze miala, specjalnie sie zatrzymalam to bala siw, ale nie uciekla, nie wiedzialsm co zrobic nawet bo moglam w sumie to zglosic na policji zeby cos z tym zrobili bo tak na srodku drogi lezala... powinno byc vos takiego wrazie potrzeby jakis urzad czy cos
 
koreczek, ja już kilka razy dzwoniłam w takiej sytuacji na policję
ozilla, zazdroszczę kupowania sandałków. Mnie też kiedyś tak kuło przy pępku, ale myślę, że to po prostu jakiś ból. Ja to w ogóle nie czuję żadnych ruchów w brzuchu
marcia, no to macie zajęcie
carri, straszne, a z tym gipsem to jakaś porażka

idę do sklepu po ogórki kiszone, bo już wszystkie domowe wyjadłam, a u nas tak strasznie szaro na dworze
 
Carri nie zazdroszczę, maskara z tym szpitalem
Co do psa to polecam zabrać ze szpitala pieluszkę dziecka i dać mu do powąchania. A później pod czujnym okiem oswajać. Ja tak robiłam z psem rodziców, teraz Celinka ma najlepszego w nim przyjaciela i opiekuna. Do bramy na ulice to jej nie puści warczy na nią, odejdzie na bezpieczna odległość to się z nią bawi.
Miłej niedzieli:-D
Lecimy do taty na urodziny, ciekawe jak ja cokolwiek zjem;-)
 
Koreczek mój kuzyn też ma huskiego i powiem ci że też się obawiali jak okazało się że będą mieli dzidziusia. Bardzo był zazdrosny o małą ale nie w sensie że ją gryzł czy coś tylko pilnował leżał w pokoju gdzie mała spała i wystarczyło że ta zapłakała a ten już był po Panią lub Pana. Nikt małej nie mógł wziąć na ręce tylko pozwalał właścicielom jedynie jak sami rodzice dali komuś dziecko na ręce to było ok. Teraz Wiki ma 3 latka i ma najlepszego kumpla w psie. Także myślę że z twoim psem też nie będzie problemu :-)

życzę miłej niedzieli my mamy dzisiaj gości rodzice na kawę wpadają
 
Cześć dziewczyny!


Tak wiem, nikt mnie nie pamięta. Niestety mam zbyt dużo na głowie, a jedyne co to rano przy kawce Was podczytuje.

Napiszę krótko jak u mnie, dwa tyg temu byłam na wizycie dzidzia miała prawie 8cm. Kolejna wizyta 14października. Ja już sporadycznie przytulam kibelek. Na wadze plus 3 kg. Ruchów jeszcze nie czuję, jedynie czasem się mi wydaje, że coś się mi tam przelewa. No może czasem coś poczuję, jakiś taki ruch jednak nie uznaję tego jako oficjalne ruchy dziecka. Mam mieć cc. Na chwilę obecną walczę o każdy dzień, bo niestety ganiam od samego rana do wieczora- wstyd mi się do tego przyznawać bo ja powinnam leżeć, niestety. Leki zostały u mnie zredukowane do minimum.

Pozostaje mi życzyć Wam spokojnej ciąży do samego końca-bez żadnych atrakcji.

Pozdrawiam!
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry