Ema51 rozumiem Cię, masz prawo się bać po szpitalu. Ilu lekarzy tyle opinii, jak ze wszystkim właściwie

mojego Filipa zawsze bada moja koleżanka jest pediatrą neonatologiem, odbiera maluchy przy porodzie w szpitalu w którym rodziłam

prywatnie mama 2 dzieci i ona mi zawsze właśnie wbija do głowy, ze do 38st. bez obaw na dwór i że chorych dzieci nie wolno trzymac w domu pod kloszem... bo to klosz pełen zarazków. Jakoś tak mi się udzieliło i odkąd pierwszy raz wyszliśmy na spacer 8 miesiecy temu, tak do dzis nie opuscilismy ani jednego dnia na dworze. Deszcz, śnieg, wiatr czy słońce, choróbsko czy zdrowe dziecko zawsze na dwór, póki co dobrze na tym wychodzimy

ale każda z nas ma prawo do wychowywania Bobasa po swojemu

))))))
Smerfeta nie wąchałam

ale wierze na słowo, większość tych mlek naprawdę śmierdzi!
Liska oby to nie kolki, ale nie ma co się od razu nastawiać, może Was to szczęśliwie ominie
