• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamusie,staraczki od 2009 roku

reklama
no,widzisz a do 25 jeszcze troche czasu to i brzuszka trochce ubedzie choc ja go tam u ciebie nie widze;)dobra zmykam na chwile posprzatac bo siedze i siedze i gary do mycia stoja,a moze mnie dzis odwiedzic kolezanka przed poludniem i trzeba troche sprzatnac,bede pozniej,milego dnia
 
jak sie czujesz agapasku;) dlaczego twoj fasolek nie ma suwaczka?:)

No właśnie, kurcze coś mi opornie idzie z tym suwaczkiem mojego Bąbelka :-). Muszę się w końcu wziąć za siebie i wkleić go :-).

A jesli chodzi o moje samopoczucie to różnie... Niedobrze mi, nie mogę sobie znaleźć nic do jedzenia. Na widok wszystkiego mnie muli, ale nie wymiotuję - na szczęście !!! I wiesz co ?? Boli mnie brzuch... sama już nie wiem czy to tak ma wyglądać :eek: Trochę martwią mnie te bóle brzucha, ale w środę teraz idę do lekarza i zobaczymy co ona na to mi powie...

Ale nie wiem czy wy też tak miałyście. Mi sie poprostu kompletnie nic nie chce. Normalnie na nic nie mam ochoty, roleniwiłam się, sterta prasowania czeka już drugi tydzień w misce i prosi, żebym w końcu się za nie wzięła :)) a ja mam to gdzieś... Kompletnie jakby cała energia ze mnie uszła. Moja szagierka mówi, że ona to miała aż nadmiar energii w sobie, mogła góry przenosić, a ja.... aż mi przykro, że tak to wszystko wygląda i trochę głupio przed mężem i rodzicami :-(
 
No właśnie, kurcze coś mi opornie idzie z tym suwaczkiem mojego Bąbelka :-). Muszę się w końcu wziąć za siebie i wkleić go :-).

A jesli chodzi o moje samopoczucie to różnie... Niedobrze mi, nie mogę sobie znaleźć nic do jedzenia. Na widok wszystkiego mnie muli, ale nie wymiotuję - na szczęście !!! I wiesz co ?? Boli mnie brzuch... sama już nie wiem czy to tak ma wyglądać :eek: Trochę martwią mnie te bóle brzucha, ale w środę teraz idę do lekarza i zobaczymy co ona na to mi powie...

Ale nie wiem czy wy też tak miałyście. Mi sie poprostu kompletnie nic nie chce. Normalnie na nic nie mam ochoty, roleniwiłam się, sterta prasowania czeka już drugi tydzień w misce i prosi, żebym w końcu się za nie wzięła :)) a ja mam to gdzieś... Kompletnie jakby cała energia ze mnie uszła. Moja szagierka mówi, że ona to miała aż nadmiar energii w sobie, mogła góry przenosić, a ja.... aż mi przykro, że tak to wszystko wygląda i trochę głupio przed mężem i rodzicami :-(
Wklej wklej:-)
Wiesz ja na początku też nie miałam na nic siły
Ale potem to dostałam powera:laugh2: Że aż przesadzałam:-)
Daj znać jak po wizycie
 
reklama
No właśnie Madziu, a kiedy dostałaś tego powera ??:-):-D:-)
Kurcze ja juz czekam z niecierpliwością do końca pierwszego trymestru bo mam nadzieję, że to lenistwo i mdłości minął w końcu i zacznę cieszyć się ciążą na całego, tak jak to sobie wymarzyłam :-D:tak:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry