reklama

Mamusie w 2012

My ta szczepionkę bedziemy mieli pod koniec sierpnia. Wczoraj Patiego ważyłam i ważył 12.200
Zdrówka dla Igorka.

Lelek a czemu Ty w kempingu śpisz? Boisz sie ze Ci budowę ukradna czy kemping:-) ? A tak serio to sąsiadowi z podwórka 2 lata temu buchneli kemping.
Przykro mi z powodu zbliżającej sie @. Tule mocno.

Ja obejrzę Seks w wielkim mieście i idę spać
 
reklama
sieeema :)
pisze bo mam chwile... u mnie cała rodzinka i próbuje sie nią cieszyć ile sie tylko da...
poza tym ciagle to samo :D jutro znowu bede sikać :D haha do skutku :)
Bunny nagrane mam tam 2 piosenki :D i można je ściagnąć przy pomocy bezzawodnego linka: zapiska.pl - ściąganie z Wrzuty i YouTube można wybrać audio lub wide... na kanale sa piosenki bez łez i unwritten :)

boli mnie brzuch spodem tak dziwnie troche promieniuje na krzyz... poza tym bez zmian :-)
w niedziele rano była jedna kreska...
 
Hej dziewczyny

Wika - musiałabym wziąść przykład z koleżanki, która jak była w ciąży chodział do kibelka dla inwalidów tam sie zamykała, pospała godzinkę i ją kolezanki potem budziły:-):-):-)
Jak Igorek? Ma jeszcze gorączkę?

Lazurek
- stęskni się to będzie bardzo milutki:-):-)

Bunny - czemu na stałe nie wrócisz do pracy?Moje okna tez wymagają umycia, ale ja nie mogę...czekam na mame az wróci z urlopu...a mężula powiesi firanki..

Pajkaa
- witaj:)


Lelek - jak to jest z tym kampingiem?

Wczoraj miałam okropny dzien... w pracy zawitałam nad kibelek.. słabo mi było.. jak wrociłamz pracy i męzula podał spagetti to zjadłam troszke i poszłam sie położyć bo strasznie słaba byłam:-(:-(:-(
Wieczorem tylko zrobiłam gulasz na dzisiaj i o 21.30 juz chrapałam...
Oby dzisiejszy dzien był lepszy...
Wczoraj zaskoczyla mnie moja waga... brzuch mam wydęty i czuje sie JAK BALON, stanełam na wage i pokazało niecałe 1kg więcej... jestem w szoku:szok::szok::szok:


rozczochrana
- nadal nie ma @...wiec trzymam kciuki

Dziewczyny jak to jest z tym Karmi w ciąży? Można od czasu do czasu sie napić?
 
Ostatnia edycja:
Witajcie,
rozczochrańcu , który to juz dzień cyklu? bidna jestes...:-(
Wika czesto sie spotykamy , co 2 msce maksymalnie, ale imprezy to najcesciej domowe siedzenie przy winku:tak: jakos tak nas wzieło na tańce
jak Igorek?


Mmona ja nie piłam w ciazy nawet karmi. Niby piwo bez alkoholu , ale w skladzie choć minmalny to jednak jest.
 
Cześć:-)

Mmona trochę sie boję wracać. Szefowa wymyśliła ze na nocnej zmianie są tylko dwie osoby i to prawie zawsze same kobietki. W zeszłym tygodniu dziewczynę jedną chcieli zgwałcić . W maju innej przystawili nóż do szyi. I jest też pełno drobnych sytuacji które powodują ze boję sie wrócić. Co z tego ze są kamery jak nikt ich nie ogląda, pomocy jak by co nikt nie wezwie. Niby dobra restauracja a takie rzeczy sie dzieją. Z poprzedniej ekipy gdy jak ja tam pracowałam zostały tylko 3 dziewczyny. A policja jak była ostatnio wzywana przyjechała po 3 godzinach.
Ehh szkoda gadać.
 
hej

no to Bunny nieciekawie Ty bys tam miala...

mmona
witaj w klubie wielkich brzuchow o malej masie;-)

wika
nie za duzo szczepionek na raz? mi malej na wzw zawsze robia osobno. Moze przez te na paleczke grypy. Szkoda, ze sie meczyl, skoro tak fajnie zniosl szczepienie:baffled:

to poplotkowalyscie, martolinka:-D

Lelek juz mniej boli?


powinnam sie w koncu za wisnie zabrac...
 
Hej babolce!

Bunny
, spie w kampingu bo mąż ma urlop i jak juz kiedys pisalam, w tym roku nici z wczasow nad morzem, wiec spimy w kampingu i czujemy sie jak na wakacjach:-D:-D:-D
a z ta praca to faktycznie strach

mmona, doby sposób wymysliła kolezanka, jak Cie mocno zetnie spanie to tez idz do kibelka:-D

livcia chcesz zabrac sie za wisnie ale za jedzenie czy za robienie przetworów?:-D

rozczochrana!!! tyle dni bez @???:szok::szok::szok:

martolinka az zazdroszcze takich babskich spędów:-p

Ja to nie wiem co mi jest, w sumie nigdy tak nie mialam ze przed @ 1 czy 2 dni brzuch mnie bolal, dopiero podczas, a wczoraj w nocy poszłam do eksluzywnego wychodka przy kampingu i po medytacji przeszedl ból!:crazy::rofl2::rofl2: tylko spanikowałam bo drzwi nie domknełam zeby jakis blask ksiezyca byl, siedze, patrze a tu jakies oczy!!! a to kot sąsiadów mnie podglądał:-D:-D:-D
No i dzis poki co cisza... @ niet.
Wieczorem jedziemy z mezem do dentysty, on zrobic zęba, ja wyrwac;-)
Teraz usypiam gnoma a pozniej pędze robic obiad i ogórki kiszone
 
czesc dziewczyny :-) sorry, ze mnie nie bylo dlugo ale mialam kilka nieprzyjemnych zawirowan w pracy :-( no ale wszytsko od poczatku....zaczelo sie od przyjemnych. W sobote powiedzialam kierowniczce o ciazy, zareagowala o dziwo bardzo pozytywnie, pogratulowala, powiedziala, ze dowie sie jakie mam prawa itd. :-) w niedziele przyniosla mi wydrukowane moje prawa, ktore wiecie ogolne sa strasznie ;-) typu, ze nie moge robic nadgodzin, w godzinach nocnych itp. powiedziala, ze jednak skoro wiedza juz o ciazy to dla mnie beda dodatkowe prawa, czyli wydluzona przerwa, wiecej zajec siedzacych itd. ucieszylam sie, ze tak do tego podeszla :tak: powiedziala, ze mam cie czuc dobrze, ze beda sie mna opiekowac i zebym byla zadowolona. Powiedziala tez ze ma swiadomosc tego, ze w kazdej chwili moge odejsc na l4, bo wiadomo gorsze samopoczucie, jesli lekarz zaleci...
Od poniedzialku kierowniczka poszla na dwutygodniowy urlop, a zastapila ja jej zastepczyni, ktora wczesniej sie urlopowala. Oczywiscie pani D. przekazala zastepczyni, ze jestem w ciazy. Gdy przyszlam do pracy, w ogole sie do mnie nie odzywala, po jakims czasie podeszla, podala reke i powiedziala ,,Gratulacje, chociaz moze nie powinnam gratulowac bo jeszcze jest wczesniej i roznie to bywa'' :eek: pozniej ciagle byly teksty typu ,,pozegnaj sie z kupowaniem koszulek w rozmiarze s'' i tym podobne. Juz mialam jej powiedziec, ze nie moja wina, ze nie doczekala sie wlasnego potomstwa, ale stwierdzilam, ze to bedzie zbyt chamskie, poza tym nie bede znizac sie do jej poziomu. Odgryzlabym sie, ale z tego wzgledu, ze wiem, ze sami nie moga miec dzieci, olalam to.
Gdy spotkalysmy sie w zawalonym kartonami magazynie, przystanela i zrobila mi miejsce, ze slowami ,,Przechodz, przechodz poki jeszcze sie miescisz'' :baffled: pozniej chciala mi odebrac wolny ostatni weekend lipca , ,,bo nie ma kto pracowac'' na co sie nie zgodzilam, bo mialam zaklepany juz od dwoch miesiecy :crazy: a na koniec zapytala jak sie umawialam z pania D. jesli chodzi o TĄ ciaze?'' chodzilo jej do kiedy pracuje.
Bylam tak wkurzona ze sie wieczorem poplakalam jak opowiadalam to S.
Wczoraj w pracy wyslala mnie na market na dol po wode do zelazka parowego, powiedziala, zebym przyniosla baniak 5 litrowy, albo najlepiej dwa 5 litrowe :baffled:.... nic nie odpowiedziala jak wrocilam z ....dwiema butelkami 1,5 litrowymi. Poza tym ku mojemu zaskoczeniu podeszla do mnie wczoraj kolezanka z pracy, ktora nie wiedziala nic o tych zajsciach i powiedziala mi wprost, ze widzi jak ta daje mi najgorsze rzeczy do zrobienia, jaki paskudny grafik ustalila mi na przyszly tydzien ( caly tydzien do poznego wieczora, zeby nie ominelo mnie sprzatanie) i zebym jak najszybciej szla na l4, bo ona robi to specjalnie i to samo robila z poprzednia dziewczyna w ciazy :confused2:powiedziala wprost, ze pseudo kierowniczka chce mnie poprostu zajezdzic

Wiecie, po pozytywnym nastawieniu mojej kierowniczki myslalam, ze moze popracuje dluzej niz do konca lipca, ale teraz wiem, ze szkoda mojego zdrowia, a najwazniejsze - zdrowia mojego dziecka i z utesknieniem odliczam dni do konca miesiaca. Kierowniczka gdy wroci, pewnie nie bedzie zadowolona, ze odeszlam ale 5 sierpnia przy wyplacie bede miala okazje sie z nia spotkac wtedy pogadamy

sorry za ta dlugasna wypowiedz ale musialam sie wygadac :happy:
 
reklama
hej :-)

Igor dzisiaj już gorączki nie ma, ale calą noc spał z nami, bo za Boga nie dał sie przenieść do łóżeczka swojego... i teraz też mam problem, bo usypia u nas na łóżku i co go chce przenieść do siebie, to się wybudza i est wielki wrzask!!!

Lelek, tak, daję skojarzoną :tak:

Livastrid, u nas jest taki program szczepien i te przeze mnie wymienione są zawsze podawane razem.

Mmona myslę, że śmiało możesz wykorzystać patent koleżanki:-D i ja Karmi też w ciąży nie piłam

MAron, jasne żr zdrowie Twoje i Dzidziusia najważniejsze, tak więc wogóle sie nie przejmuj i mykaj na L4

Rozczochrana bardzo podejrzana jesteś :-D

Bunny gdzie Ty pracujesz, ze takie rzeczy się dzieją????:szok:



 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry