Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Siema
Lazurek!! Ciesze sie że Cie widze :-)
Dziewczyny
Maya została odłączona od aparatury o godzinie 11... Nie dała rady niestety... Była za malutka i za słaba... Zdazyli ją ochrzcić.
Ja mam jutro wyniki hormonów... O ile będą już... I pracuje od 5:30 do 19:00 ... zwariuje ...
Miałam Wam napisać o wydarzeniach dzisiejszej nocy i przez poszukiwanie zdjęć wyleciało mi z głowy.
Oliwierek kładzie się spać z lekkim stanem podgorączkowym myślę sobie >> rano zaaplikuję mu jakieś witaminki na gardełko i powinno być dobrze <<
Śpimy w najlepsze gdy nagle słyszę jęki, kaszel i tarmoszenie małych rączek. Podnoszę się, patrzę a tam Oli siedzi cały w ślinie, sini próbując złapać powietrze. Słowa wyksztusić z siebie nie może... mąż łapie za tel dzwoni po karetkę a w słuchawce słychać ze mamy sami jechać. No to pakujemy dziecko do samochodu jesteśmy pod szpitalem a tam dwie karetki sobie stoją w najlepsze a moje dziecko w potrzebie. No nic, strach nie pozwolił mi na złość. Dostał szybko zastrzyk na rozluźnienie krtani i nad ranem puścili nas do domu.
Dziewczyny, jeszcze z 10 minut i straciła bym drugiego syna...
Anastazja akcja porodowa zaczeła się sama... Jak przyjechała do szpitala miała 4 cm rozwarcia dali jej antybiotyk rozwarcie sie zmniejszyło ale za kilka minut znowu wróciło do 4 cm ... włożyli jej tube zrobili długim patyczkiem wymaz okazało sie że wody sa zainfekowane, podlączyli pod kroplówke i czekali na rozwój spraw, już wtedy miała skurcze co 4 / 3 minuty... Urodziła się żywa, ale mala za małą krtań i bardzo nie wykształcone płucka nie dali rady jej intubować po 5 godzinach zmarła... Więc cesarka by nie pomogła... Za tydzień dzień przed Wigilia mają ceremonie, kremacje i biora prochy do domu... To straszne jest... Rozmawiałam z nimi wczoraj wieczorem widziałam sie z nimi... To co mnie spotkało to jest nic w porównaniu do tego co przeżyli oni... widzieli ją 5 godzin... taka była śliczna... widziałam zdjęcia... malusi człowieczek ... nie wiem jak ja bym cos takiego przeżyła... Moja sytuacja jest nieporównywalna do ich sytuajcji.

