Hej, dziewczyny!:-) Widzę, że nie tylko ja piszę do dwóch tematów, tzn. też nie wiem jak to się potoczy i czy zostanę mamą już w 2011 (ale jeśli tak, to raczej na końcówce roku) czy dopiero w 2012 (co wydaje mi się bardziej prawdopodobne).

Bo ja teraz jetem na etapie zmiany pracy, więc trochę ze staraniami musimy poczekać (chcę popracować choć kilka miesięcy), poza tym wziełam się teraz za wzmacnianie siebie, poprawę kondycji, zaleczenie tego, co do końca nie doleczone...itp. Tak więc, tak czy siak, muszę wszystko odłożyć na za parę miesięcy. Mamy zamiar z mężem zacząć starania tak na dobre za jakieś pół roku m.w. Wcześniej planowaliśmy dopiero na przyszłą wiosnę/lato- ale doszliśmy do wniosku, że nie ma na co tak długo czekać. Najmłodsi już nie jestesmy (oboje ok 30)

Bo potem to różnie przecież może być, nie zawsze wszystko układa się zgodnie z planem. Praca pracą (raz jest, raz jej nie ma, albo nie taka jakbyśmy chcieli), ale uznaliśmy, że dziecko jest ważniejsze. A jak wy sądzicie? Mam rację?
A co do odstawienia tabletek, to mój gin. też powiedział mi, że nie muszę w ogóle nic czekać (ani miesiąca), ale po tym, co wy piszecie, to ja już sama nie wiem, chyba lepiej odczekam po odstawieniu tak chociaż z 2-3 miesiące (taki mam zamiar). Ponoć zaraz po odstawieniu jest duża szansa na dziecko. Ale bliźniaków też bym raczej nie chciała. A przynajmniej- nie wyobrażam sobie tego...
Ps. Nie wiem, dlaczego w poście, który przed chwilą napisałam nie są widoczne emotikony (jako "buźki)???:-(