Hejka! No plan lekcji ogólnie mam do dupy, o innych dniach już nawet nie wspomnę, wcale nie są lepsze

, ale powiedziałam sobie, że muszę wytrzymać do końca roku, a potem już nie wracam, niezależnie od tego czy będę już w ciąży czy nie. Od września planuję i tak własną działalność.
Lelek- to w porównaniu do moich i tak masz prawdziwe cyce, ja mam ledwie 75 A...

:-

szok:- to dopiero jest biust!!! Haha...
Właśnie,
Ola- napisz cos o sobie. Czekamy!
Pati- ja też boję się, że tak prędko nie zafasolkuję, że zacznę się zaraz wkręcać, my na razie przytulanka bez zabezpieczenia "dopiero" drugi miesiąc, ale bez specjalnych staranek, ale już zaczynam mieć wątpliwości, czy np w ogóle mam owulkę czy mój mąż jest w stanie mnie zapłodnić... itp.

:-

baffled: Może faktycznie coś w tym jest, że jak się bardzo chce to akurat nie wychodzi- niestety. Ale jak temu zaradzić??? Trudno jest w tej sytuacji nam o tym nie myśleć, skoro świadomie zaczynamy się starać o dziecko, w dodatku nasze pierwsze, może jakbym już jedno miała, to bym podchodziła do tego na większym luzie...
A,
lelek- twój miłoszek jest baardzo słodki, łobuziak taki trochę, co?:-);-)
Martolinka- przykro mi z powodu teścia...:-( Duuużo zdrówka i siły mu życzę! Trzymajcie się!