reklama

Mamusie w 2012

zmieniam, pobyt staly jest jednym z warunkow dostania,
zmiane nazwiska mam w ramach kolejnej oplaty jesli sobie zazycze
ja mam krew z 4 krajow i wsrod nich nie ma pl, wiec mnie akurat ten kraj szczerze cos tam, zreszta i tak nigdy nie bylam z pl zwiazana
 
reklama
Hej :0

Ja z doskoku, mam malą przerwe w pracy..

Andzia ja ciąży się nie boję, pierwsza przebiegła szybko, sprawnie, bez zadnych komplikacji, mam nadzieję, ze teraz też tak bedzie. też rodziłam SN i bez żadnego znieczulania :)) Emocje jakie się wyzwalają podczas porodu są nie do opisania i nie do zapomnienia :))

Livastrid- a ramke postaw na honorowym miejscu :))

Kamaa welcome back :)

Lelek dzieki za przepis :) Sałatkę zrobie sobie na niedziele

kurczaki, napisałyście tyle, ze hoho!! I już nie pamiętam co miałam więcej napisać....

Aaaa! Witam nowe Staraczki :)

Dobra uciekam, bo zaraz będzie dzwonek na lekcje

Narka szparka :)

Wpadnę wieczorkeim
 
A Wy jak zwykle dziewczyny skrtobiecie na potęgę :-D
qurcze no moglyby jakies starsze zrobic tu nalot, no, ale wika, toc Ty tylko rok mlodsza ode mnie a potem tylko 2 lata mlodsze dana i Lelcia itd itd wiec i ja mloda 20-tka jestem:-p:-p:-p



myszor uspiony:-D
Ja się z moim wiekiem tu nie afiszuję :zawstydzona/y: stara d... jestem przy Was, już pisałam, że powinnam sie przenieść na mamy po 30-stce. Ale co tam, duchem wciąż 18 ;-)

Co do pamiętników, to ja pisze Igorowi. Zaczęłam, jak Mały miał jakiś miesiąc i co kilka dni staram się coś mu tam szrajbnąć. Żałuję tylko,ze nie zaczęłam pisać w ciąży. :-( Na przyszłość będę już pamiętała, zeby zacząć pisać wcześniej:-p
A ja leniuch jestem, też miałam pisać i nic z tego nie wyszło :-(

mam pytanie do mam, które już mają dzieciaczka. nie boicie się drugiej ciąży ? u mnie było praktycznie bez żadnych "rewelacji", ale mimo tego boję się żeby wszystko poszło dobrze...

a no i jestem wariatka, ale najbardziej nie moge doczekac sie kolejnego porodu :D rodziłam SN, bez znieczulenia i to było jedno z najciekawszych wydarzen w moim zyciu :D bólu nie pamietam (nastawiałąm się, na coś o wiele gorszego a było znośnie), tylko ogromną dumę, że potrafię i dałam radę :P
Ja się boję, że może będę musiała leżeć, w pierwszej przeleżałam cały pierwszy trymestr. No i wtedy jeszcze mama do mnie przyjechała i pomagała. A teraz pomocy nie bede miała znikąd. Mój M to z tych nie przejmujących się ciążą jest :wściekła/y: A co do porodu, to Maćko był przeterminowany i w związku z brzydkim ktg poród wywoływano. Oksytocyna, bóle krzyżowe itp. Nie mogłam go urodzić, zanikało tętno. Skończyło się vacum i jak się okazało młody był jeszcze pepowina owinięty wokól szyi. A później rehabilitacją i profilaktyczną opieką neurologa przez pierwszy rok. Może jego obecne problemy z opóźnioną mową też mają jakieś swoje podłoże w trudnym porodzie :confused:
Ja cała porozrywana po tym wszystkim byłam i goiło mi się chyba przez 2 mies. Masakra. Już zapowiedziałam M, że następnym razem chcę CC :-) i ma stac na glowie, zapłacić i ma być. Dla mnie poród nie był żadnym mistycznym przezyciem i nie tęsknie za nim w ogóle.

A ja siedze z młodym w domu, ma zapalenie oskrzeli, ale w ogóle nie wygląda :baffled: szaleje, jak to on. Jak M dzis przyjdzie z pracy to musze go zatrudnić i wyleźć gdzieś z domu, bo już wariuję z moim hiperaktywnym dzieciakiem :cool2:. Zakupy trzeba zrobić, więc pewnie popedzę do jakiegoś hipermarketu.
 
Ja cała porozrywana po tym wszystkim byłam i goiło mi się chyba przez 2 mies. Masakra.

ja byla rowniez rozerwana w 4 strony swiata, choc coreczka byla niewielka, obylo sie na szczescie bez proznociagu. Parte mialam 50 minut.
Ale jak wspomnialam porod fajny byl sam w sobie, szkoda, ze wlasnie tak mnie rozerwalo bo potem od razu na stol, znieczulenie i szycie. Ale szybko sie wygoilo, nie cierpialam z tego powodu az tak, bolalo standardowo jak u innych, poza pierwszymi dniami.

Maciek byc moze dlatego jest nadpobudliwy, bo zanikalo tetno przy porodzie, Trina

pospieszylas sie Lelcia z pomidorami. Nastepnym razem po 20 maja rob takie rzeczy w ogrodku. Kurcze, duzo ich kupilas?
 
Ostatnia edycja:
Zjola - o widzisz, nie wiedziałam ;-) miło, że jeszcze jedna emerytka się tu udziela :-)
Lelek - jeszcze możesz dokupić nowych sadzonek :tak:
Livastrid - wysoką potrzebę pobudzenia to on ma nie przez poród, a przez przebieg ciąży. w pierszym trymestrze i od 5 miesiąca non stop do samego końca pływał w kortyzolu w dużym stężeniu, to się na niego uodpornił, wiec żeby coś poczuć, musi mieć wysoką dawkę ;-)
 
Ostatnia edycja:
lelek - pomidory zastąpisz ogórkami :-D
trina - jakie emerytki ?? tu wszystkie jesteśmy młode :tak::tak::tak::tak:

Co do porodu to liczę na szybki, co prawda nie przeżyłam takiego prawdziwego, ale swoje wspomnienia też mam. Wiem jedno - lekarzom nie wolno wierzyć, kazali mojemu E. jechać do domu ( to było północ ) bo o 8 podłączoną oksytocynę i może popołudniu urodzę, a tu o 1.30 zrobiliśmy pobudkę wszystkim na oddziale ( spokój był na oddziale to se spać poszli ) a o 3 to już byłam po wszystkim na sali.
Ja tak sobie policzyłam że w czerwcu starania to za wcześnie, bo na luty by mi termin wypadł , a Ja zdecydowanie chcę marzec , więc wypadam z kolejki - lipcowe staraczki proszę zrobić miejsce :-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
Wrocilam :-)

W Niemczech bylam wczoraj po poludniu, ale okazalo sie, ze net mi sie skonczyl i dopiero co sobie doladowalam. Uff... Nie chce mi sie wracac do pracy...

Piszcie, ktore zafasolkowane poza Isana, bo wiem, ze tej szczesciarze sie udalo ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry