Lelek
Mama na obcasach
wydawało mi sie, że rano pisalam posta, ale to chyba tylko moja wyobraznia
lazurek jak tam Twoja przypadlosc? lepiej?
anastazja zdiagnozowałaś juz przyczyne swedzenia?;-)
Bunny a w jakiej branzy pracuje Twoj mężuś? Dacie radę:-)
moj jeżdzi cięzarowka w międzynarodówce i żyje
a jak przyjezdza to nieraz przeszkadza
po prostu juz sie przyzwyczailam do takiego trybu życia. Widzisz, teraz powinien byc w domu, ale go nie ma, wroci pod koniec przyszłego tygodnia.
A z tą lodówką to niezle sie urzadziłas
rozczochrana- to ładnie rajcowałas, ze rano nie miałas sily męza wytarmosić

maron kochana to hormony w wiekszosci buzuja, ale ja Cie doskonale rozumiem, bo w ciazy to tez sie klocilam z Łukaszem tak ze i papiery rozwodowe szły w ruch i zawsze bylo mi przykro, ze w takim stanie musze sie denerwowac ale teraz z perspektywy czasu wiem, ze ja problem wyolbrzymialam, bo w ciazy bardzo wrazliwa i delikatna psychicznie byłam
Na pewno mężuś to zrozumie i pierwszy Cie przeprosi...
livastrid-w koncu jakas rozrywka, a mala co taka nute do spania złapała?
mmona, nie mysl o rannych nudnosciach, tylko o przyjemnosci jaka Cie czeka- zakupy
Do mnie dzis przyjechała moja szalona kuzynka z Gdańska z mezem i dziecmi a w sobote przyjedzie moj brat z rodzinka- tez z Gdanska. Bedzie sie działo!

ta.... umowilam sie z kuzynka, ze robimy babski wieczor na miescie, ale plan nieaktualny bo Łukasza nie ma coby zajał sie Miloszem
a do tesciow juz nie chce isc. nie wiem co sie z nim porobiło, ale płacze na ich widok.
Tak wiec mam zajecie w postaci gosci- ale oni akurat sa fajni,
Ugotowałam pyszuni bigodik z mlodej kapusty, mniam...

lazurek jak tam Twoja przypadlosc? lepiej?
anastazja zdiagnozowałaś juz przyczyne swedzenia?;-)
Bunny a w jakiej branzy pracuje Twoj mężuś? Dacie radę:-)
moj jeżdzi cięzarowka w międzynarodówce i żyje
a jak przyjezdza to nieraz przeszkadza
po prostu juz sie przyzwyczailam do takiego trybu życia. Widzisz, teraz powinien byc w domu, ale go nie ma, wroci pod koniec przyszłego tygodnia.A z tą lodówką to niezle sie urzadziłas

rozczochrana- to ładnie rajcowałas, ze rano nie miałas sily męza wytarmosić


maron kochana to hormony w wiekszosci buzuja, ale ja Cie doskonale rozumiem, bo w ciazy to tez sie klocilam z Łukaszem tak ze i papiery rozwodowe szły w ruch i zawsze bylo mi przykro, ze w takim stanie musze sie denerwowac ale teraz z perspektywy czasu wiem, ze ja problem wyolbrzymialam, bo w ciazy bardzo wrazliwa i delikatna psychicznie byłam

Na pewno mężuś to zrozumie i pierwszy Cie przeprosi...
livastrid-w koncu jakas rozrywka, a mala co taka nute do spania złapała?
mmona, nie mysl o rannych nudnosciach, tylko o przyjemnosci jaka Cie czeka- zakupy

Do mnie dzis przyjechała moja szalona kuzynka z Gdańska z mezem i dziecmi a w sobote przyjedzie moj brat z rodzinka- tez z Gdanska. Bedzie sie działo!


ta.... umowilam sie z kuzynka, ze robimy babski wieczor na miescie, ale plan nieaktualny bo Łukasza nie ma coby zajał sie Miloszem
a do tesciow juz nie chce isc. nie wiem co sie z nim porobiło, ale płacze na ich widok.Tak wiec mam zajecie w postaci gosci- ale oni akurat sa fajni,
Ugotowałam pyszuni bigodik z mlodej kapusty, mniam...
a ja bardzo chciałam, żeby się o mnie zatroszczył, a tu nic. Strasznie miałam mu to za złe. Na szkołe rodzenia chodził, ale bez emocji. Przy porodzie był, ale jakoby go nie było. Nic nie pomógł, raczej przeszkadzał i denerwował (nie zapomnę, jak po podaniu znieczulenia, gdy trochę mi ulżyło stwierdził, że jest głodny i idzie na pół godz do chińczyka koło szpitala, bo to może jeszcze potrwać
szkoda, chce sie poczuc bardziej ciazowo
wiec mowie mu, ze Ty wczoraj naczyn tez nie pomyles jak zjadles obiad i zostawiles kuchnie w masakrycznym stanie, a ja przeciez sprzatalam przed wyjsciem do pracy. A on mi na to......,,chyba mam prawo byc zmeczony??? '' no zesz ale sie wkur...... spoko on ma prawo byc zmeczony ale ja nie mam prawa zle sie czuc, no nie??? az mnie dalej zlosc bierze jak o tym pomysle 
dlatego trzeba go szkolic teraz