AGLES, mąż jest z Toba przez pierwsze dwie godziny po porodzie , na sali po porodowej, no niestety, później moze Cie odwieżć, z siostrami na sale, później owszem moze zostać, ale na sale nie wolno mu wejść, może siedzieć na korzytarzu.Przypuszczam, że nic sie nie zmieniło, ja rodziłam w maju ubiegłego roku, trzy lata temu jak rodziłam Kamila, było tak samo, i 5 lat temu kiedy rodziła moja szwagierka tez tak było.Przypusczam więc ze w tej kwestii, to sie nie zmieniło.
Nie chciałam Cie zrazić

.Ogólnie rzecz biorąc jest to miły szpital, sioatry sa bardzo pomocne.Pomoga Ci wstać, jak już będziesz mogła, po 5 godzinach trezba isc do toalety zrobić siusiu

, to jak bezdie trzeba to zaprowadzą.
Powiem Ci szczerze, ze gdybym miała rodzić jeszcze raz(chociaż już nie zamierzam), to tez bym tam poszła.Moze dlatego ze go znam.
Nie wiem.
Ja Cię nie namawiam, zrobisz jak uwazasz

.
Zobaczysz ze wszystko bedzie ok, tak jak pisała Aga tj TWEETY kazda kobieta jest na to przygotowana.
Ja swoje porodu ciepło wspominam.
