reklama

Mamuski grudniowe

Właśnie na innym forum, gdzie pisałam jakby pamiętnik dla mojej Zuzi, przeczytałam wiadomość.
Dziewczyna mi napisała, że się nie znamy, ale śniłam się jej i wie na pewno, że to byłam ja. I były to święta Bożego Narodzenia, a ja byłam z maleństwem na rękach.
Fajne takie wiadomości, od razu jej opisałam sytuację i że ma prorocze sny :biggrin2:
 
reklama
Fiolka - mnie pani doktor na scanie sprawdzała i nie widziała nigdzie miejsca z którego mogłam krwawic i kazała tylko zmienić dziurkę na czapeczek. Od tamtej pory świeżych plamień nie mam ale to dopiero tydzień. A kiedy idziesz do lekarza??? zawsze warto spytać. No i dobrze ze juz nie plamisz. Moze faktycznie sie zadrapałaś.
 
Fiolka ja w pierwszej ciąży tak miałam, że na papierze było troszkę krwi, a potem cały dzień nic. Ale i tak poszłam wieczorem do lekarza, pooglądał i powiedział, że chyba musiałam się gdzieś zadrapać, bo to na pewno nie była krew gdzieś ze środka. Ale na Twoim miejscu lepiej bym to sprawdziła, dla własnego spokoju.
 
Marcikuk ja planowaną wizytę mam 15 maja
nie wiem czy nie zadzwonić wcześniej do niej.
Jak będzie cisza i tak się zgłosić ?
Ja myśle ze skoro nic dalej nie ma a brzuch Cię nie boli to niczym się nie przejmuj:tak: jakby się coś jeszcze działo to iść na wizytę nie zaszkodzi...

U mnie samopoczucie ok, poza ta dobijająca sennościa, słońce świeci, dzień w pełni a ja oczu nie moge w pionie utrzymać :no: oczywiście szans na drzemke nie mam zadnych bo musze latać za małym perszingiem...a teraz np siedze i nic mi nie jest dzieci spia ja też bym mgła ale mi się nie chce:-D ale z pewnością po 22 juz będę niekontaktowa:-D



ankka to mojej mamcie w noc przed tym jak jej oznajmiłam że znów bedzie szczęśliwa babcią śniło się że mialam jeszcze po córci mniejszego chłopczyka, obudzila się z myslą że ja bedę JESZCZE MIAŁA JEDNO DZIECKO!:szok:
:-Dniezła nie heh
 
Fiolka - to od ciebie zależy. Skoro już nie masz krwawień a poza tym jak mówisz było tego bardzo mało to pewnie nic się nie dzieje i po prostu się zadrapałaś. U mnie to wyglądało jakbym @ zaczęła. Mnie dziewczyny na forum tez pisały ze to pewnie nic strasznego ale ja podniosłam alarm bo to pierwsza i do tego bardzo długo wyczekiwana ciąża. Na szczęście u mnie jest ok i maluchy rosną. Mimo to chciałam usłyszeć to wszystko od lekarza, bo to zawsze jakoś inaczej uspokaja. Powtórzę jeszcze raz co mi lekarka powiedziała: dopóki nie ma żywej krwi w dużych ilościach jak przy @ albo dopóki nie ma krwotoku, nie towarzyszy temu ból brzucha to się nie martw.
 
Moja mama dzień przed jak jej powiedziałam o ciąży wracała z działki i na pustej drodze patrzy a tu bocian sobie stoi. Pomyślała od razu o mnie, że chyba jestem w ciąży, bo bocian to jakaś wiadomość o powiększeniu rodziny:-D. I tak się stało,rano jej to potwierdziłam:-)
 
Moja mama 4 dni po transferze zarodków widziała po moich oczach. Do mojej siostry mówiła ze oby się nie myliła ale ja to chyba w ciąży jestem. A moja mama zawsze wiedziała po oczach jak u mnie coś się szykowało. Mnie jeszcze gardło nie bolało a ona mowila ze będę chora no i kilka dni później byłam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry