reklama

Mamuski grudniowe

Masssakra... wróciliśmy ze szkoły... Praktycznie 4 przedmioty mam już za sobą...
Matma -5
Bud. kom. - 5
arch. - czekam na wynik
BHP i ergonomia - czekam na wynik

Inni kończą już sesję, a ja dopiero zaczynam :eek:
 
reklama
Ciril – ale jak pięknie zaczęłaś J Powadzenia dalej i co studiujesz? Bo wygląda mi to na jakąś informatykę

Vivienne –zazdroszcze sesji „suszarkowej” – co robisz, że ci się chce (chyba , że to zbyt prywatne pytanie)? A polarek fajniutki

naty1990 – piękna waga J, dobra rada nie szukaj w Internecie informacji o poszerzeniach bo wtedy zaczniesz się martwić. Jakby było coś ważnego to lekarz od USG by cie powiedział a tak musi napisać co by był kryty.

Aurelka – jak ty to robisz ? egzamin , pogrzeb -, ślub jak to godzisz z opieka nad mała, albo masz bardzo grzeczne dziecko albo 4 ręce i 2 głowy J
Co do twarzy ja miałam w ciązy problemy – ciągłe pryszcze na brodzie – i użwyałam coś takiego CETAPHIL EMULSJA MICELARNA

clodi – a nie czyści ci małego po tej herbatce za mocno – mój kiedyś wypił 25 mililitrów to miałam wrażenie, że jedzenie przez niego przelatuje
eni_ - tunika bardzo fajna, szczególnie fioletowy kolorek. Co do krostek – to może być osławiony trądzik – nam znikł po tygoniu.

Liwus – wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy –wg, Wiki są to drewniane gody J
Co do twarzy to polecam CETAPHIL, ale najbezpieczniej iść do dermatologa. Ja się woziłam 6 miesięcy z broda – kupując jakieś drogie kosmetyki - nic nie działało – wizyta u doktora i po tygodniu było lepiej


NIestety nie byłam u lekarza z naszymi guzkami, najwcześniej na wizytę zdołałam się umówić na wtorek i wizyta płatna 100 złotych a w czwartek mamy już normalną wizytę - wiec chyba zaczekam = choć psychicznie mnie to wykańcza.
Z opowieści typu każdy dobry uczunek zostanie ukarany - mieliśmy zrobić projekt na zaliczenie - zrobiłam, wysłałam do prowadzącej po czym wysłałam na maila grupowego co by inni mieli wzór. 10 osób z grupy wysłało mój projekt w niezmienionej wersji do prowadzącego - i muszę teraz udowodnić ze to ja zrobiłam go jako pierwsza :)

A poztym mam wrażenie , ze zaczynam zachowywać sie iracjonalnie tzn gdy mały śpi 4 godziny - marwie sie ze za dużo śpi, gdy nei śpi mi 3 godzinę z rzędu że za mało. Jak zjada mi 120 ml to martwie się , ze za dużo je jak zjada tylko 40 to że za mało i tak wkóło - zaczyna już mnie to męczyć. A i mierzę mu temperaturę około 20 razy na dzień
 
elak wyluzuj :-) dziecko to też człowiek i ma prawo raz pospać dłużej raz krócej i tak samo z apetytem. A temperature to po co tak często :crazy:

ciril ja tez dopiero zaczynam sesje, ostatnio przegapiłam zerówke, tak sie zdenerwowałam no ale co trudno bede musiala isc na termin podstawowy w przyszłym tyg :confused2: poza tym jestem juz na ostatnim roku czeka mnie pisanie mgr :no: no i musze wszystko koniecznie zaliczać bo jak nie pozaliczam to nie wiem co wtedy juz chyba na ostatnim roku nie mozna miec warunku, a kiblować to już w ogóle nie chce :no: w tygodniu musze się wziąć za nauke bo mam pare egzaminów ciężkich ale nie wiem jak z małym czy mi pozwoli się uczyć :-D będę musiała chyba pojechać do rodziców by mama się troche pozajmowała młodym

Mój młody właśnie zasnął z 10min temu :-) czasami nie wiem w co ręce włozyć jak mam chwile jak śpi- wstawic pranie, prasowac, gotować, nakarmić psa, wykąpać się czy może zdrzemnąć chwile hehehe itp itd :laugh2:
 
Ela a w jakim sensie pytasz? :-p My mieliśmy celibat niemal od początku ciąży, w pewnym momencie całkowicie wyłączyło mi się myślenie o przytulankach, choć mąż nagabywał i jakoś nie byłam przekonana, czy po porodzie wrócą mi chęci. Pierwsze podejście - klapa, drugie też dyskomfort, ale powolutku uczyliśmy się wszystkiego na nowo i teraz miewam chęci takie jak dawniej.
Marysia nie jest absorbującym dzieckiem, oprócz obowiązków związanych z opieką i wychowaniem, a także jako tako ogarnięcie chałupy to ja nie mam nic innego do roboty. Małż mój sporo siedzi w domu więc albo sprząta itp. albo pilnuje Małej, także super przemęczona nie jestem (oprócz weekendów zjazdowych, ale mają się ku końcowi, uff), więc jak są chęci to i siły się znajdą :cool2:


A co do Twoich "schiz", wiem, że łatwo powiedzieć "wyluzuj", ale trudniej wykonać, myślę że trochę nerwów na wyrost nie zaszkodzi a jak się oswoisz z sytuacją, z Maluchem, poznasz jego funkcjonowanie i potrzeby to Ci przejdzie. Ja na początku też nie wiedziałam czy to dobrze że je/nie je, śpi/nie śpi a i termometr przykładałam co chwila... ale teraz bardziej znam rytm doby mojej Królewny i jej zapotrzebowania na jedzenie, spanie, aktywność i wydaje mi się że już inaczej do tego podchodzę.


Aisha owocnej nauki :-) Lecę i ja przejrzeć notatki na jutro, bo znowu trzeba pokursować :sorry:

Dobrej nocy :-)
 
Aurelka – jak ty to robisz ? egzamin , pogrzeb -, ślub jak to godzisz z opieka nad mała, albo masz bardzo grzeczne dziecko albo 4 ręce i 2 głowy J
Co do twarzy ja miałam w ciązy problemy – ciągłe pryszcze na brodzie – i użwyałam coś takiego CETAPHIL EMULSJA MICELARNA


Hehe, mam pomocną teściową i teścia. :) Zuzia śpi jak jej się chce, czasem ją karmię i jednocześnie się uczę. Raz lepiej, raz gorzej.
Poza tym, ślub planuję razem z chrzcinami, więc mam podwójną robotę. :-D Dobrze, że jeszcze mam z 2-3 miesiące czasu.
Od czwartku zaczynam szkołę, nie wiem jak ja małą zostawię na 8 godzin, jak ja po godzinie już wariuję i wydzwaniam do M.
 
Witajcie dziewczyny. Wyspana :tak:
naty sernik udał się wyśmienicie, przepis wkleję do odpowiedniego wątku jak Lenka pozwoli, kaczka rozpływała się w ustach ;-) tez lubię gotowa i piec. Wykorzystuje to że jestem w domu po powrocie do pracy czasu będzie dużo mniej ;-(
żelazo tak działa niestety, nie znam odpowiednika niemieckiego nie pomogę
ciril gratulacje wyników trzymam za resztę ;-)
elak wrzuć na luzzzz szczególnie z temperaturą :-)
aurelka popatrz jak czas leci nasze dzieciaczki mają już miesiąc najlepszego :tak:
 
Witajcie kobietki,
podziwiam was, szkola i dzieci, jak wy to godzicie?:szok:
Ja umieram, wstawanie do malego i malej daje mi w kosc...boli mnie glowa na okraglo. Mati jest juz duzy, wiec chyba babci go sprzedamy na kilka nocek zanim wyjedzie, bo poki co tylko ona sie u nas wysypia:dry:
 
Dzień dobry :-D
Nathani, Aurelka - gratulujemy pierwszej miesięcznicy :-)
Liwus- spóźnione życzenia :-) Niech Wam miłość z dnia na dzień coraz bardziej rozkwita :-)
Natty, dziękuje, że pytasz - jakiś czas był spokój a teraz znów się sączy :wściekła/y:, Ale fiolet pomaga :-)
Kasiu i jak Młody po szczepieniu? (bo to wy się szczepiliście standardem? dobrze pamiętam? :-p)
My będziemy szczepić 8.02 w piątek, zobaczymy :-p jak Młoda będzie się zachowywać :-)

A ja musiałam zacząć podawać Lenie witaminy hahah :-D (w przerwie jak nie podawałam w pewnym momencie, co otworzyła tylko oczy zaczynała się nadzierać... w dzień to w dzień, ale nocki prze**** były :dry:) kolki nie, głodna nie, pampers czysty, pierdzioszki ładne, kupki bez wysiłku... Na rękach nie, na brzuszku nie... I, że co jej niby? najlepeij się uspokajała stojąc:szok: na naszych brzuchach i obserwując albo siedząc... ale ileż można? przecież kręgosłup jej wkońcu trzaśnie)
trzy dni temu się wkurzyłam dałam witamine o 12:30 dziecko poszło spać koło 21 spała do 2 w nocy, wczoraj jej dałam też witaminke poszła spać późno (po 23) ale już bez płaczu, bez marudzenia :-)
Dziś rano też (A. spał ze starszą, bo się Mała na jedzenie obudziła w nocy a ja ją smoczkiem zatykałam :zawstydzona/y: i marudziła tacie spać nie dała :-D) Laura po 8 przyszła do mnie, Lena się obudziła i sobie 'gadały' :-p mama dosypiała do 9 :-D z pół przymknietymi oczami :-p, gdzie wcześniej był ryk i nic nie pomagało :-)
Zobaczymy... :-) Mam jeszcze inną teorie na temat jej płaczu, ale wydaje mi się troche bez sensu... Ale to na grupie :-p

Ela najprościej powiedzieć wyluzuj :-) Ale powiem to :-D WYLUZUJ :-D Dziecko samo sobie krzywdy nie zrobi i napewno Wam nie da zrobić sobie krzywdy :-D Spójrz na nasze posty :-D My tutaj się cieszymy jak nam Dziecie da dłużej pospać :-p A jak je tak malutko (karmisz mm? pewnie tak, bo wiesz ile zjadł :-)) to może daj mu pić a nie mleczko :-) może pić mu się chce, dlatego mniej je ;-)
I właśnei miałam wcześniej pisać :-p Ten węzeł chłonny po lewej stronie jest powiększony ? Nam położna mówiła, żeby się tym po lewej stronei na razie nie przejmować, bo to poszczepienne jest (po szpitalnej grużlicy) ale oczywiście moge się mylić :-)

Miłej niedzieli :-)
My dziś wizytową mamy :-) Ale na szczęcie to my wybywamy :-D
 
reklama
Witam dziewczyny po długiej przerwie. Wybaczcie, ale nie dam rady nadrobić i nawet nie będę próbować. Ostatnio byłam tutaj ponad tydzień temu ze względu na ciężki stan mojej mamy. Mama zmarła tydzień temu :-( Akurat w dniu, w którym mieliśmy chrzcić. Coś nas naszło i jeszcze w sobotę po południu dzwoniłam do księdza, czy możemy ochrzcić po wieczornej mszy i tak też zrobiliśmy. Po mszy jak wróciliśmy do domu mama ostatni raz otworzyła przytomnie oczy, obejrzała sobie wnuczkę w ślicznych białych wdziankach. Tak na nią czekała, tak się o nią modliła... Doczekała się... Ale tak bardzo chciała jeszcze z nią wyjść na spacer... Ciężko mi...
Mała była bardzo grzeczna w tamtym dniu, także w dniu pogrzebu. Ale od piątku coś w nią wstąpiło, nawet M. traci już cierpliwość. Wrzeszczy o jedzenie, dostaje butelkę z moim mlekiem albo cyca i od razu zasypia. Odłożyć się jej nie da w ciągu dnia, ciągle ryk. Karmię na leżąco, wypluje brodawkę - od razu ryk, nawet nie próbuje poszukać. Zaśnie, próbuję się odsunąć - ryk. Oby to tylko kolejny skok rozwojowy, bo inaczej chyba zwariuję. A od jutra zostaję z nią sama, M. idzie w końcu do pracy, skończyła się rodzinna sielanka.
Powiedzcie mi - kładziecie wasze dzieci do snu na brzuszku? Bo ja kładłam ciągle na boku, ale ostatnio M. położył Martę właśnie na brzuchu w nocy i raz przespała 6,5 h, a drugą noc 5,5 h. Byłam w szoku, bo normalnie to spała góra 4 h i to bardzo rzadko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry