reklama

Mamuski grudniowe

Ale gonicie z tym pisaniem

Jestem padnieta. Drzemki niestety nie bylo, bo pojechalismy ogladac domek, nad kupnem ktorego sie zastanawimy. I tak sie to przeciagnelo ze hej.
Wlasnie niedawno wrocilam do domu, ogrod musze podlac, w brzuchu mnie gniecie, spac mi sie chce, glodna jestem i jeszcze mi ochoty narobilyscie na nalesniki ale nie chce mi sie ich robic. Szkoda ze mama tak daleko :-(, bo napewno by sie nade mna zlitowala i mi zrobila
 
reklama
Moja Mamusia jakby tu była to na pewno też by coś pyszne ugotowała.Ehhh, życie na oczyźnie ma swoje wady:-(
Spadam dziewczyny się położyć, kolorowych snów i spokojnej nocki:tak:
 
Hej Mamuśki!;-) prrrr zwolnijcie trochę bo nie da się Was nadrobic;p

misia ja nie miałam ani w pierwszej ani w drugiej ciazy badania na cytomegalię...nie jest to chyba tak powszechne z tego wynika, można zrobic je wyłączznie na własna rękę i z tego co pamiętam to mało nie kosztuje.

Fiolka badanie genetyczne w 11-12 tyg ma kazdy nawet na kasę chorych - jest to badanie przierności karkowej (grubość karku i obecności kości nosowej) w kiedynku zespołu downa.

Zazdraszczam Ci cinamonka tej Hiszpanii:-p tak dośc netypowo Was wyemigrowało hehe, a dawno temu? i dlaczego akurat tam?

Bulkasia ale super z ta Maltą, zeby tylko mega upałów nie było, zresztą nad morzem czy przy basenie zupełnie inaczej się je znosi jak w mieście....
Ja dwa lata temu jak byłam w ciazy z Mili ( w tym samym zresztą okresie:)) zdecydowaliśmy że będzie teraz polskie morze bo nie bedzie meczacych upałów.....trailismy na upały stulecia gdzie przez cały tydzień mieliśmy po 35 stopni na piasku nie dalo się noga bosa stanąć a o siedzeniu na słońcu mowy nie było:angry: zreszta sama 5 minutowa droga nad i znad morza wykańczała mnie dobitnie, nie ma to jak trafić:-D także jak widać i tak może byc;)
W tym roku znow planujemy polskie morze właśnie - myslę ze już nie bedziemy mieć takiego farta-niefarta z pogodą:-D
Fiolka do Włoch to droga Cię by bardzo umęczyła:baffled:

Co do jedzenia to ja dzis tyle zjadłam że w tej chwili pije juz druga miętę bo jak mi wszystko doszło do żołądka to myslałam że pęknę bez kitu:no: a obiad zjadłam swój (naszło mnie na pyzy ziemniaczane z cebulką) i podzerałam jeszcze dzieciom z talerza. Najgorsze jest to ż zuję nadal taki ucisk w brzuchu z przejedzenia a z drugiej strony zaczyna mnie ssać z głodu - no RATUNKU!:angry:

madlen współczuje Ci tych wymiotów:no: o ile mdłości by mi sie przydały (takie większe bo lekkie mam) tak wymiotów bym nie chciała o nie:sorry2:

Mnie też odrzuciło od mięsa i dziś całkowicie od kawy...
Chce mi sie kluch pod każda postacią, zup każdych i owoców:tak::-p
 
A mnie cos wlasnie brzucho boli:/ Najpierw chwilke pokulo w macicy a teraz troche boli.

A ja moge jesc tylko chleb z maslem i majonezem... I frytki.... Od kawy tez mnie teraz odrzuca.. Nawet inki pic nie moge. To znaczy rano jest ok. Ale drugiej inki juz nie moge:/ A myslalam, ze skoro normalnej nie pije to chociaz inke bede mogla zwazywszy na moj kawocholizm... (przed ciaza potrafilam 5,6 wypic)
 
Witam sie wieczorkiem:tak:bardzo zabiegany dzien mialam dzis i dopiero teraz mam chwile, zeby wpasc;-)

Alez Wy skrobiecie:szok:

Cos wiadomo o Ciril??

Cluue ja mialam wczoraj wizyte 6 tyg i 3 dni i serduszko juz bylo slychac;-)
 
reklama
No to dziwne bo ja mialam robiona przeziernosc w zwyklym 2d i jakos sie dalo ;)
A nadazyc za wami z czytaniem to bardzo trudno,dobrze ze moge wejsc na forum na telefonie to poczytam przed spaniem ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry