reklama

Mamuski grudniowe

A to bardzo fajne prezenty :) ja nie moge sie doczekac kiedy moja bedzie miala roczek :) narazie nie kupuje zabawek, bo bardzo duzo dostala po urodzeniu i kilka po kuzynkach, ale w dobrym stanie. kurde a swieta jakie beda fajne jak ona juz bedzie pod choinke zagladac i tate za mikolaja przebierzemy, podejrzewam ze na swieta jeszcze drugiego szkraba nie bedzie, bo termin niby na 30 grudnia(z kalendarza- zobaczymy co poda usg) no ale i tak nie moge sie doczekac :)))))


Lenka21 nie denerwuj siie, wiem ze latwo mowic, ale dla dobra dzidziuszka, a tesciowie tak czasem maja :( my na szczescie do tesciow mamy daaaleko i jak oni sa u nas albo my u nich to sa złoci ze tak powiem, poza tym ja mam tak ze jak mi sie naprzykrzaja to zaraz moj maz ustawia ich do pionu i mam z glowy, a moi rodzice raczej sie nie wtracaja, zazwyczaj to tylko pytaja czy wszystko ok a jak cos potrzebuje to sluza pomoca, musze przyznac ze czasem mi smutno ze tak zadko zagaduja czy pytaja co u nas, ale wiem ze oni nie chca sie wtracac.
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja dzisiaj pełna energii, aż mnie rozsadza. Zero dolegliwości (czy ja aby na pewno w ciąży jestem?) i cały dom wysprzątała, podłogi umyte, wszystko lśni i zabieram sie za robienie kopytem z sosem pieczarkowym i z buraczkami.
Piersi mnie nie bolą ale mam wiecznie sterczące sutki, zawsze wklęsłe i przy dotyku bolą.
Dziewczyny kochane bardzo Wam współczuje złego samopoczucia i przesyłam troszkę słoneczka i uśmiechu:-)
 
To ja zazdroszcze tej energii ja dzis jej nie mam, co sie podnosze, zeby wkoncu sie ubrac bo nadal w pizamach to od nowa sie pokladam:sorry2: mam dzis na obiad zrobic mielone ziemniaczki i buraczki, ale nie wiem czy sie czyms szybkim innym nie skonczy
 
Hej!!!
Dzisiaj strsznie w głowie kręci:no:... M. na obiad zrobił pierogi z sosem grzybowym, a teraz poszedł z Małym na dwór...
a ja leżę i oglądam eliminacje F1. A dzisiaj wieczorem KSW MMA:happy: z Pudzianem i Khalidovem...
Spać mi się chce okrutnie...
 
dzieńdoberek :) ale naskrobałyście dużo przez wczoraj... nie nadrobię Was chyba :) wczoraj pojechałam w trasę służbową z M. i wróciliśmy późno, a dziś jak wstałam i wyjrzałam za okno to wolałabym spać :D no ale trzeba było wstać bo jutro mam egzaimn na uczelni i o 5:30 wyjeżdżamy do Krakowa a dziś musiałam zajrzeć chociaż do notatek ;) trzymajcie kciuki :) My z M. dziś pichcimy karkówkę pieczoną w winie (to Jego specjalność) z ziemniaczkami i mizerią . Tak mi jużpachnie, że nie wiem jak ja wytrzymam jeszcze 40 minut :)
 
hej dziewczynki

staram się was czytać i być na bieżąco ale na pisanie już nie mam siły.

Czuję się fatalnie.

Każda wolna chwila w łóżku, a nadal ich niewiele.
unhappy.gif
Całkowicie odrzuciło mnie od ciepłego jedzenia, nie mogę zjeść ani zupy, ani ziemniaków, kotletów, nic. Żyję kanapkami, a piję tylko wodę mineralną albo gorącą - przegotowaną. I muszę bardzo uważać żeby nie doprowadzić do stanu głodu albo przejedzenia bo od razu blues. A muli i tak cały czas, nie ważne czy głodna, czy najedzona. I wszystko ma smak trawy......

Ciągle chodzę do pracy, popołudniami spacery z chłopcami, dom. Ciężko samej (nie pisałam Wam wcześniej, mój M. pracuje za granicą i wróci dopiero na początku listopada do Pl
:-().

Z dobry wieści: byłam u ginia, wszystko jest ok, widziałam fasolkę, słyszałam bijące serduszko, wiek jest zgodny i na usg i ten liczony od om. :-)
 
Fogia troche ci wspolczuje tej rozłąki, nie wiem jak ja bym wytrzymala, moj maz kilka lat temu robil sobie prawo jazdy na tiry i tez w ciagu roku wyjezdzal raz na 1,5 miesiaca, raz na 2, to myslalam ze zwariuje, a na skype to dzien w dzien siedzielismy.
 
Ależ sie dzisiaj narobiłam, padam z nóg. Kopytka zrobione i zaraz sobie je zjem, mniam:-)
fogia współczuję tak samej z dwójka maluchów i trzecim w drodze. Też tak miałam, że mąż za granicą a ja w kraju. Po pół roku dołączyłam do niego bo widziałam jak zawiązki sie rozpadaja a ja chciałam tego uniknąć.
4madlen ale mi smaka narobiłaś. Gdzie ja w uk znajdę taką pyszną karkówkę...:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry