reklama

Mamuski grudniowe

Boże dziewczyny co ja dzisiaj przeżyłam :wściekła/y: Byliśmy na festynie i ze mną byli siostrzeńce ... jeden z nich ma 14 lat i poszedł z Alankiem na trampoline ... powiedziałam mu ze ma go miec na oku bo on bardzo ruchliwy jest ... po dosłownie 3 min przychodzi najmlodszy siostrzeniec i mowi mi ze Kamil zgubił Alana, na miejscu prawie zawałau serca dostałam, trzęsłam sie i wyłam, szukalam go z mezem i strażakami ( moj mąz w straży jest ) na całe szczescie Alus przechodzi obok mojej koleżanki mamy i ona zauważyła ze Alan jest sam i szuka Kamila. Kurwiłam na tego gówniarza tak ze az ludzie sie patrzyli i zwracali mi uwage do piero jak im mowilam dlaczego go tak wyzywam to zrozumieli sytuacje ...ale nie życzę tego żadnej z WAs najgorszemu wrogowi takiego czegos nie życzę.

Ide juz spać i przytulić sie do synusia.
 
reklama
Fiolka-wiedząc że idziesz z nimi jako kobieta w ciaży to mógl troszku pomysleć swoimi szarymi komórkami zeby trase nie wybrać ciężka bo pzreceiż jest ci cieżko:wściekła/y: jeszcze was z tylu zostawili sama przyjemność róznie dobrze albo i lepiej byście wyszli na tym gdybyście poszli sami i latwiejszą trasa :sorry2:tak to jest czasem z ludźmi ja dziś od tatusia dostalam na urodziny flaszke wódki która później sam wypil z resztą :confused2:też marzylam o takim prezencie ale cóż:eek: Lili-współczuje ci kochana napewno swoje przezylaś sdpokój sie najważniejsze że mały sie znalazł a chlopak nieodpowiedzialny:wściekła/y: ja nikomu nie zostawiam Nastki oprócz naprawde zaufanych osób ale pełnoletnich za bardzo nie ufam młodzym wiadomo dzieci to maja różnie w glowie człowiek nie przewidzi :dry:
 
4madlen i jak Antek? Ja dziś w nocy miałam takie paranoje że głowa mała, Marysia generalnie wierzga raczej nocami, czy po prostu jak leżę, a tej nocy cisza i cisza, i szturcham i trącam, i gadam i zjadłam coś słodkiego i nic. Już miałam momenty budzenia rodziny i o 5 chciałam jechać na IP :| W końcu jednak szturchnęła ta mała bździągwa ale prawie nic nie spałam. Dziś po południu znowu skikała, więc nie dam się zwariować dzisiejszej nocy.

A z przyjemniejszych rzeczy to spotkałam się z rodzinką długo nie widzianą, spędziliśmy fajniutkie popołudnie choć pogoda nie dopisywała :no:

Lenka gratuluję kolejnej fasoleczki, kciuki abyście wytrwały do samego końca :tak:
 
Witajcie dziewczyny. Wczoraj goście nie miałam czasu zajrzeć. Na suwaczku 21 tydzień. super.
4madlen to pobalowałaś super:-)jak ruchy??
lenka 21 - modlitwę masz zapewnioną . a u mnie tak córeczka będzie tylko z imieniem jeszcze nie wiem na 100%
basia one - trzymam za usg
wiolka - spóźnione najnajnajlepszego:laugh2:
bulkasia - witaj
ruda iza - fajnie będziesz miała cudowny prezent świąteczny
lil - oj to przeżyłaś horror dobrze że sie znalazł cały i zdrowy
 
Witam się migrenowo znowu :baffled:
Lilith współczuję. Ja też niemalże odchodzę od zmysłów, jak choćby na chwilę tracę małą z oczu. Dlatego zazwyczaj pilnujemy jej na zmianę z M. albo razem, bo inni dorośli też bywają różni, jeśli chodzi o nie swoje dzieci, czego niestety doświadczyliśmy:confused2: Szkoda nawet o tym się rozpisywać.
Viv "nie szalej" ;-) Z malutką na pewno wsio ok, mój też przyzwyczaił mnie do szaleństw ze swej strony i jak siedzi cicho, to mi dziwnie :sorry:
Fiolka to nie zły "spacerek" miałaś. Mnie jakoś często łapie taki ból jakby kolkowy nawet jak sobie spokojnie idę i wcale nie za długo. I nie podoba mi się to, że ciągle się "ciągnę" za innymi jak jakaś babinka:eek: A znajomi jeszcze namawiają nas, żebyśmy pojechali z nimi do Chorwacji na pocz. września:szok: Ja mówię: po co, żeby tylko innym zawadzać i psuć zwiedzanie itp.? Że o samej podróży autem i częstymi postojami już nie wspomnę:baffled: Pewnie, że bym chciała i byłoby fajnie, bo uwielbiam Cro (byliśmy 2x), ale to jednak już będzie 7 m-c i po prostu się boję o Piotrunia:sorry: Koszty też nie są bez znaczenia, a przecież mamy wydatki związane z niuniusiem itp. Więc to chyba nie jest najlepszy pomysł w tej chwili. Pożyjemy, zobaczymy, jak to się mówi. Póki co,to musimy ostatecznie obgadać z moim sprawę ewent.przeprowadzki, bo do końca tyg. musimy dać odp. a nawet nie mieliśmy kiedy o tym pogadać, bo M. długo pracuje ostatnio. Jak wraca, to albo on albo ja padam, więc się odkłada "na jutro". Może się dziś uda...
Miłego dnia wam:tak:
 
Lilith ogromnie współczuję takiego przeżycia :-(


Wiolka wiesz co juz mi brak słów na tego kolesia bo on jest taki typ cwaniaka a nawet nie ma się czym zachwycać ;-) ale to ostatni raz z nimi .
Hahaha ale prezent no nie mogę :sorry: To wszystkiego dobrego !:-)


Vivienne a który masz tydzień? ja małego prawie w ogóle ostatnio nie czułam
ale ciągle w ruchy byłam i w sumie na razie tym się zbytnio nie przejmuje bo jeszcze wcześnie :sorry:

Nathani, Asia hej ;-)

Betsik o właśnie taka jakby kolka:baffled: nie wiem co to jest

Ciril to wesoło :tak:

Buziaki
 
Czołem dziewczyny

ale miałyście perypetie :eek:, szkoda słów
U mnie spokojnie na szczęście, siedzę w pracy i marzę o wolnym. Wiem że już pytałam ale im bliżej rozwiązania tym mi ciężej i zastanawiam się czy zmieniłyście zdanie na temat wcześniejszego chorobowego. Bo ja to z chęcią już bym poszła i pewnie 31 jak pójdę na wizytę to powiem lekarzowi że już czas
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry