Lawina-wam sie medal za te zaslugi Kubusia nalezy


ten film :klek: nie funkcjonuje

nie chce mi sie zaladowac.
reszta tak.
a my odstawiamy po malu od piersi-opowiem wam co dzis rano przeszlismy:
dzis mi maly numer wywinal.2 razy go karmilam rano piersia no i o 10 chcialam butelka.ale nie chcial.plakal,plul tym mlekiem.
no i do mnie sie przytulal-chcial piers.
tak na mnie patrzyl,takim blagalnym wzrokiem,ze szok.
no ale nie uleglam.po jakims czasie znow mu dalam butelke,bo poplakiwal.i to samo tylko doszedl do tego ryk-wyl jak wilk,lapal mnie za bluzke,raczki wyciagal.
lzy stanely mi w oczach,straszne to bylo.
ale nie chcialam mu ulec.i podalam butelke i w koncu pociagnal.i tak ciagnal i chlipal i lezki mu lecialy po polikach.
tak mi zle z tym...sama nie wiem.wiem tylko,ze jak teraz nie zaczne go odstawiac to potem bedzie tylko gorzej(nie musi byc gorzej,ale kto to wie)a nie chce go karmic do roku czy dwoch lat.
daje sobie miesiac na odstawienie go calkowicie.
zobaczymy....jak takie akcje beda sie powtarzac,takie jak dzis to nie wiem czy dam rade.to bylo takie przykre.a on sie juz tak madrze na mnie patrzy,serce sie kraja
normalnie to nie mam zlego sumienia,ze go odstawiam-swoja misje spelnilam jak sobie zaplanowalam(pol roku karmienia)i jakos mnie to nie rusza,ze na butelke chce przejsc stopniowo.
ale ten wyskok jego dzis mnie rozlozyl na lopatki.
i tak siedze i mysle o tym caly czas.
o 20stej dostal butelke i pil na szczescie,ale nie z jakims entuzjazmem.ale obylo sie przynajmniej bez emocji.
Minea a moze skok(czasem one trwaja pare tygodni nawet)i do tego zabkowanie

my mielismy takie aktiony w trakcie urlopu i po urlopie-maly musial sie przestawic na normalny tryb.
moze tez mieliscie jakies zmiany albo jestescie w trakcie jakis zmian i synek reaguje.
moj brzdac tez jakos nie chce spac ostatnio-wywalczylam jakos,ze o 21 zasypia a nie o 23!