Mamula, samopoczucie u mnie też ok

po ttygodniu jedzenia prawie normalnego stanęłam na wagę, a tam 3 kg do przodu, więc postanowiłam, ze wracam na dukana, z tym że 1/1 i też chcę do świąt dociągnąć
dziś stanęłam na wagę i jest tylko dodatkowy kg na plusie, więc to pewnie woda była albo złogi jelitowe...
ale i tak od jutra wracam z podkulonym ogonem...
co do Sylwka, to my zostajemy w domku... chyba, ze uda mi się namówić M na pobyt u mojej mamy, tam mieskza moja siostra i brat i wtedy byłby rodzinny sylwester... moze go przekonam smakołykami, które przygotowuje zwykle moja siostra i mama

a że on łasy i lubi dobrze zjeść, to może....
Qassandra, współczuję chorób, trzymaj się kochana

Wnika, ja tez za Tobą tęskniłam, nawet pisałam o tym...
I też staram się używać jak najmniej chemii w kuchni, a fast foodów nigdy nie lubiłam, raz na pół roku chodziliśmy najwyżej na pizzę, ale odkąd znalazłam dobry przepis na ciasto, to tez wolę sama zrobić w domu
buziaki dla wszystkich
michalka, trzymam kciuki za usg, olenka - buziak w brzuszek
