Spoko Brydka, możesz być wcześniej.
Marzenko a czy ty dojedziesz też??
Edytka kuruj się kochana. U nas odpukać nie chorujemy poza tym drobnymi zdarzeniami. Szyja już trochę lepiej, ale to zasługa męża, bo wczoraj romantycznie mnie wymasował ;-).
Lekarz zbadał wczoraj Marysię , no moze zbadał to za dużo powiedziane.Spojrzał w nosek, przyznał,że ma zatkany,ale powiedział,że samo przejdzie. Czekam więc. Nie kazał Otrivinu już podawać.
Niedługoi lecę do Polski więc sprawdzę to i tak.