M
Monika1213
Gość
Marzenko wiem ze przeżyłaś koszmar ale wiem tez ze poradziliscie sobie super ,wielkie brawa dla Twojego męża 
napewno teraz będzie wszysko ok i nie martw sie juz bo masz byc silna dla swojego syna
i tak jesteś mega opanowana bo ja bym chyba jej przywaliła
więc uśmiech na dzioba i głowa do góry ;-):-)
ja mam do niedzieli brata wiec wypadam z kulek czwartkowo - piątkowych




napewno teraz będzie wszysko ok i nie martw sie juz bo masz byc silna dla swojego syna
i tak jesteś mega opanowana bo ja bym chyba jej przywaliła

więc uśmiech na dzioba i głowa do góry ;-):-)
ja mam do niedzieli brata wiec wypadam z kulek czwartkowo - piątkowych



Ja Mariana se wyściskam ...
czy jak wazelinę czy tak naprawdę szaczeże nam życzy
