hej laseczki
meldujemy się meldujemy - dalej w dwupaku

przepraszam, że co niektóre z Was przyprawiłam o palpitacje serca...nie miałam najmniejszego zamiaru!wczoraj długo u lekarza, ponad godzina na KTG, ściąganie - czekanie blech;/;/;/;/ ale daliśmy radę!!!!bolało i boli troszku, ale czuję ulgę tego typu, że jakoś tak lżej, mniej odczuwam ucisk na samym dole, że tak powiem
- jeszcze moja mama wczoraj wpadła i nocowała - trochę musiałam poudawać, że jest git i dobrze się czuję
bo nie chciałam jej martwić, poleżałam, wzięłam nospę i apap i dzisiaj śmigam
dużo, dużo lepiej się czuję - dzisiejsze KTG wykazało już tylko skurcze na 40% więc się uspokoiło ładnie - więc sobie śmigamy z brzuszkiem jeszcze i mi z tym dobrze, a jakże
- Dobre to, że już M uszykował łóżeczko, Bartuśko ma swoje nowe - śpi w nim ładnie i pogodził się, że "jego" pożyczył dzidziusiowi - póki co tak mówi, ciekawe jak będzie później
mam mężusia w domu i też fajnie mi z tym
będzie dobrze bo inaczej być nie może
czekam na wypłatę...hehe jeszcze parę rzeczy muszę dokupić!
buziaczki dla wszystkich spacerujących - choć dzisiaj taka pogoda dziwna, - mi się chce spać
meldujemy się meldujemy - dalej w dwupaku
- jeszcze moja mama wczoraj wpadła i nocowała - trochę musiałam poudawać, że jest git i dobrze się czuję
- Dobre to, że już M uszykował łóżeczko, Bartuśko ma swoje nowe - śpi w nim ładnie i pogodził się, że "jego" pożyczył dzidziusiowi - póki co tak mówi, ciekawe jak będzie później
buziaczki dla wszystkich spacerujących - choć dzisiaj taka pogoda dziwna, - mi się chce spać

I dopiero po 3 wycieczce - wiedziałam co brać czego nie potrzeba