Marttini dla dziecka nie trzeba właściwie nic, są:
-pieluszki jednorazowe
-pieluszki tetrowe
-ubranka
-coś ala rożki czy beciki
-jeśli trzeba to kąpią dziecko i wykonują inne sprawy higieny

a w paczce z gratisami masz mały sudokrem także tego też czasem nie bierz
możesz mieć:
-nawilżone chusteczki do pupy malucha
-smoczek
-czapeczkę
-niedrapki
-krem do buźki na wyjście
-jakąś oliwkę, albo parafinę, bo mi Hanię bardzo w szpitalu "wysuszyli"
co do ciuszków to jeśli wrzucisz je do kosz na na brudne ubranka (w każdym pokoju jest taki kosz) to już zostaną w szpitalu... mi tak wsiąknęły niedrapki i skarpetki
swoje ciuchy, w których przyjedziesz też nie bardzo jest gdzie schować... ewentualnie do torby z rzeczami do szpitala... i najlepiej jak mąż je zabierze do domu i przywiezie na wypis, no chyba, że weźmiesz prywatną salę to tam jest szafa
porodu rodzinnego się wcześniej nie zgłasza, na izbie mówisz, że chcesz rodzić z mężem, wiozą Cię na górę, a jemu przed wejściem na blok porodowy każą poczekać (ktoś po niego później przyjdzie, ale Ty musisz dopilnować żeby o nim nie zapomnieli) przed blokiem porodowym są maszyny z fartuchami i paputkami (5zł) i tam musi kupić, bo bez tego nie wejdzie...a i za poród rodzinny się nie płaci

(co do żar to moja bratowa 2 lata temu za rodzinny płaciła 50 zł)...