Helo,
gogoja - witaj, ja nie polecę nikogo, bo mój lekarz prowadzący (Nonckiewicz) nie pracuje już w szpitalu. Z resztą i tak bym go nie poleciła niestety :/
Z tego co wiem, to Sandecki bierze 90zł za wizytę (razem z usg), przyjmuje na Zaciszu, ale strasznie dużo pacjentek ma i chyba sporo się czeka - także jak chcesz to szybko uderzaj. Robił operację mojej mamie i jest bardzo z niego zadowolona, ale nie wszystkie dziewczyny są z niego zadowolone, sama musisz się przekonać chyba.
zawalka - wpadaj po te papierki i spiryta kiedy chcesz
e_v - pakowanie torby to nie lada wyzwanie

sam szlafrok to pół torby - ale ja zimowy, grubaśny miałam. Może zabierz jakiś cieńszy - teraz ciepło przecie...
marttini - podeślij mi te pdf proszę - w wolnej chwili poczytam chętnie
Nie pisałam po wizycie u pediatry i wczoraj bo jestem padaka - tak mnie rozkłada to przeziębienie. Mam nadzieję, że to tylko przeziębienie :/
U pediatry ok - w płuckach czysto, ten kaszel to spływające glutki. Dostał jeszcze psikadło do noska na zmniejszenie katarku (jedyne 21zł) i ponoć z uszka ładnie schodzi zapalenie. Popytałam też o szczepienie na pneumokoki - mówiła, że zawsze poleca to szczepienie i przy uszkach to faktycznie też ta bakteria działa. I ja i L w dzieciństwie chorowaliśmy często na uszka, także to dodatkowo jeszcze, genetycznie ponoć też to przechodzi. Jakbyśmy zaszczepili po 6mies. to są dwie dawki -250 albo 300 zł w zależności od producenta. Chyba weźmiemy tą szczepionkę też.
A mały zachowuje się jak zwykle, czyli szaleje i śmieje się i marudzi jak zwykle. Najgorsze dla niego (i dla mnie) jest wyciąganie mu tych smarów. Jak tylko zbliżam się z fridą to od razu jest kwaśna mina a jak ląduje w nosku to już jest ryk :/ Płącze tak jak kiedyś przy kolkach, cały czerwony i taki biedny bezbronny jakby krzyczał- mamo dlaczego mi to robisz - serce się kraje

a ja oczywiście cała okopana a cyce w szczególności...
Pogoda za oknem taka śliczna a ja majówkę kiszę w chacie :/
Miłego wypoczywania dziewuszki
