reklama

Mamy 2011

jak bym mogła gdzieś zamówić to ja poproszę taki poród a'la emri lub mysza - 2 godziny i już :) tylko komu to zgłosić?
jak czytam co piszecie, to mam chyba wszystko, a "jasiek" to może faktycznie dobry pomysł, nawet do kamienia może się przydać, bo tej poduchy "fasolki" nie mam.
myślę, że nie można mieć wyrzutów sumienia że się wykorzystuje męża, w końcu od tego jest :) mam nadzieję, że mojemu nie minie po ciąży i później też będzie taki dobry dla mnie jak teraz :))
 
reklama
Cześć Babolki.... nie było mnie widać na forum, ale skrupulatnie Was czytywałam :) Jestem tak wykończona, świętami, chrzcinami i moim P. że masakra. Całe dwa tygodnie jedna wielka gonitwa a do tego kolki Milenki. Na szczęście niemieckie kropelki mamy!! Bez nich nie dala bym rady.

Vii przepięknie miałaś ozdobiony stół i krzesła. Widać że z Ciebie profesjonalistka :)

Madzioszka dzęki za pamięć, miło że o nas pamiętałaś :-)

Chrzciny myślę, że udały się. My mieliśmy u Franciszkanów w parku. Było znośnie ośmioro dzieciaczków. Nasza była najmłodsza.

Mieliśmy też szczepienie i wzięłam 5w1. Masakra, tak się popłakałam w czasie szczepienia, że nie mogłam się przez dłuższą chwilę uspokoić. Serce się krai w momencie ukłucia i nagłego straszliwego płaczu.
W ten sam dzień mieliśmy też usg bioderek u dr. Brozyny. Wszystko ok i ponowna kontrola 10 lipca.

Mała waży 4300. Nie jest zle ale nie jest też bardzo dobrze. Na razie mam ważyć co tydzień i jak co to dokarmianie.

Prawie północ teraz a niunia moja gaworzy, zajęta jest zabawką. W nocy nie spi a całe dnie przesypia :)

Pozdrowienia dla Wszystkich :-)
 
Dzień dobry.

Co za paskudna pogoda ja nie wiem. Niech no ktoś włączy słoneczko ładnie proszę. :D

Ja dziś mam wizytę dziadków tj nie ja a B.
Wczorajszy dzień mega dziwny B spała cały dzień i budziła się z płaczem po utuleniu albo zasypiała albo miała niesamowity dobry humor. I weź tu dojdź o co chodzi. Zobaczymy jak będzie dziś.

Miłego świątecznego!
 
ale kaszanka na dworze:( chyba bedziemy znow kisic ogora w domu jak wczoraj:) maly pospi u dziadkow a ja bede pisac prace, ble:/

madzioszka mowie ci, ze to skok rozwojowy jak nic, trzeba przetrwac:) ale bedzie lepiej niedlugo:)

anulka zauwazylam, ze znieknelas tez:) ciesze sie, ze chrzciny udane! biedna ty z tym zmeczeniem.ale ja nie mam lepiej, dzis pobudka 4 razy. nie dalo sie nawet tego mojego chlopczyka prztrzymac w nocy dluzej niz 4,5h bez jedzenia. a wczoraj w nocy nie jadl az 7,5h i jeszcze nie ryczal:)
 
Ale pogoda za oknem... czy mi się wydawało że śnieg z deszczem padał? ;-)
Znowu siedzenie w domu nas czeka.

Madzioszka chyba takie uroki maluśkiego niemowlaczka. Moja robi podobnie do Twojej.

Beti mnie pociesza myśl, że te płacze kolki inne ,,dziady" podobno znikną po 3 miesiącu.

E_V ja też mam fasolkę, choć sporadycznie z niej korzystam bo malutka woli na leżąco jeść. Ale jak najbardziej polecam. Ja teraz używam ją do spania i jak boli mnie kręgosłup to zakładam na krzyż. Poza tym może z niej dziecko korzystać.
 
Helo:) Pogoda faktycznie nie rozpieszcza...ale Filo i wczoraj i dzisiaj spacer zaliczył.

Anulka ta Twoja kruszynka to niezła jest...w dzień śpi, a w nocy gada:) Współczuję kolek. Pierwsze szczepienie przeżyłam równie boleśnie jak Ty, okropne to było:(

Beti jednak zabrałaś się za pisanie, ja nadal nie mam nawet literatury, ale do piątku muszę mieć:)

Filo ostatnio bardzo upodobał sobie stanie na nóżkach. Jak chwyta nas za dłonie to nawet już nie siada, tylko od razu podciąga się na nóżki:) Fajnie to wygląda:) Stał już nawet sam przy łóżku:) Jego dwie ulubione pozycje to właśnie stanie i siedzenie:) No moze jeszcze lubi robić mostek na leżaczku. Za to w nocy je co chwilę. Już nie wiem czy chodzi mu o jedzenie (co prawda ssie dłuzej niż zwykle w nocy) czy może tylko o przytulanie. Ale jakiś obłęd, dzisiaj 5 razy jadł... Zaczął też wpatrywać się w nasze jedzenie, to co Martini pisała. Jadłam banana i dałam mu kawałek do rączki to oczywiście od razu do buzi, coś tam na języczku mu zostało. Ale minę miał nieziemską jak posmakował czegoś innego:) Pierwsza marchewka już czeka, bo promocja była to kupiłam-teraz mnie kusi:) A w ogóle to przeczytałam w schemacie żywienia wg WHO, że w 5 miesiącu można już wprowadzać gluten w przecierze jerzynowym, hmmm to mnie też zachęca. Chyba udam się do pediatry i zapytam czy te częste karmienia w nocy, mogę być wynikiem jego niedojadania. O słoneczko wychodzi:)

Zapomniałam jeszcze o coś zapytać:) Moim planem było karmić pół roku, a ten czas mija za 2 miesiące. Mamuśki po odstawieniu od cyca, jak długo u was to trwało i czy może już zacząć to odstawianie??? Czytałam, że to niezły cyrk jest z odstawieniem od cycusia ukochanego...
 
Ostatnia edycja:
Hej
Karmiłam do roku :-)w marcu mijał rok zaczęłam od grudnia - wprowadzając za każde karmienie jeden posiłek, w lutym karmiłam raz czy dwa w nocy... Najgorsze jest przestawianie się na nie karmienie... dlatego bardzo powoli rezygnowałam z karmień żeby zastoju sobie nie załatwić jakiegoś...

A u nas wczoraj był dzień na mieście spacerowaliśmy, więc nam pogoda nie straszna :-)

Pozdrawiam i wracam czytać
 
emri Filo duzy chlop jest i silny wiec pewnie szybciej sie rozwija:) ale fajne to musialo byc jak mu dalas banana. pewnie zrobil wytrzeszc oczu co? ;) a co do tego jedzenia w nocy to mam ksiazke "pierwszy rok zycia dziecka" i tam jest podane, ze dziecko, ktore wazy ponad 5kg w zasadzie nie potrzebuje karmien nocnych a, ze sie ich domaga to moze byc dlatego, ze:
1. ustalilo sobie taki rytm i jest przyzwyczajone
2. nie zjada wystarczajaco w dzien i dojada w nocy
3. nie chce jesc tylko poprzytulkac sie z mama i cycusiem

sposoby na walke z nocnym karmieniem:
1. jak dziecko marudzi to nie dawac cyca stopniowo przedluzajac przerwy miedzy posilkami (mi sie udalo 7,5h ale maly budzil sie 2 razy w tym czasie i poki co jeszcze tyle nie spi na raz niestety)
2. podac wode do picia zeby dziecko z czasem stwierdzilo, ze nie oplaca sie budzic
3. dokarmic dziecko przed pojsciem spac

podaja tez, ze jeszcze jedno karmienie jest dopuszczalne ale wiecej nie jest na pewno potrzebne. a Filo dlatego tak rosnie jak na drozdzach bo ciagnie duzo mleczka nocnego, ktore jest kaloryczne:) nie chce straszyc ale moja kolezanka miala kolkujaca corke, ktora w nocy przez pierwsze miesaice budzila sie co 2h i zostalo jej to do teraz a ma 9miesiecy!!! przerazajace:) moj Dawidek tez poki co nie odpuszcza, w nocy tylko cycki i cycki:/ ale za to spi od pieciu dni w lozeczku przez wiekszosc nocy. az jestem zdziwiona bo nie bylo zadnych protestow:)

mysza czyli zeby dziecko odstawic to trwalo kilka miesiecy tak? a jak u ciebie wygladalo to ze strony psychicznej? mialas jakies takie poczucie, ze konczy sie wazny etap w zyciu twojego maluszka? no lub cos w tym rodzaju:) ja ostatnio nie karmilam ponad 7h i myslalam, ze cycki mi wybuchna, sytuacja jak w nawale, dwa melony;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się i ja dzisiaj:)

anulka - a już myślałam, że dałaś sobie spokój z forum, a tu taka miła niespodzianka:). Współczuję tego co przeżyłaś na szczepieniu. Ja źle się czuję jak coś mojemu mężowi dolega, a co dopiero będzie z dzieckiem...

beti - myślałam, że poznałam Dawidka po wózku, a tu taka wtopa:)

emri - na tym zdjęciu na suwaczku Filip wygląda jakby był w kółku do pływania, tylko zamiast tej kanapy powinna być woda:). A może takie coś Ci się przyda, jak już Filip chce owocków: GRYZAK Z SIATKĄ NIBBLER DO OWOCÓW FIRMY CANPOL (1587912486) - Aukcje internetowe Allegro

mysza - nie za dobrze Ci z tą książką?:)

Pogoda się jednak opamiętała i po południu pewnie będzie można śmiało spacerować. Miłych spacerków laski:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry