reklama

Mamy 2011

hej
Wszystkiego naj dla każdej z mam :-) I tych dla których to pierwsze święto i tych dla których to kolejne razy :-D

E_v - Mikołaja urodziłam tydzień po :-) Sprawdź ciśnienie ... bo czasami po terminie skacze do góry :-(

Podrawiam
 
reklama
Juhu,
i ja się dołączam do życzeń; oby nasze maluchy były dzisiaj mega grzeczne i dały mamom trochę wytchnienia ;)

A mój maluch dziś zaczął śpiewać mamie piosenki o 5:30, potem zaczął płakać bo strasznie chciał się przytulić i złożyć mi życzenia i z racji tego, że to takie ważne święto nie śmiał już zasnąć...
Muszę mu poprzestawiać trochę dzień, bo mój pierwszy plan nie jest doskonały. Nie wystarczają mu 2 drzemki w ciągu dnia a w nocy jednak muszą być 2 karmienia bo dziś jadł o 2:30 (ryczał już godzinę wcześniej ale tamto przetrzymałam i się nie dałam) i do tej 5:30 już był mega głodny, nie chciał się uspokoić sam ani na rękach i jak się najadł to od razu inaczej. A je długo i dużo, także to nie chodzi tylko o przytulaski.

Izuniek - a ile masz tych karmień nocnych?

Madzioszka - prasuj prasuj, muszę Cię wkurzyć kiedy przypadnie mi prasowanie to mnie wyręczysz ;P
Ja ze spaceru odpadam. Młody właśnie zasnął a jak się obudzi to idziemy z L. się przemeldować, ja na fikołki i potem na oglądanie płytek/paneli/mebli. Znowu ciężki dzień mnie czeka...

Miłego lachony :)
 
nie przekracza 140/90 więc jest ok :)
mysza - a samo Ci się zaczęło czy coś Ci podali na wywołanie?
dostaję szału!!! poważnie!
wiadomo co z Zawalką?
 
wszystkiego najlepszego kochane mamusie w tym wyjątkowym dniu:):):):)

- a ja dla odmiany chodzę i ryczę, nie wiem co mi jest......patrzę w tv - tam o mamach i dzieciach, ryczę.....mówią o babce, któa urodizła w domu, przy pomocy sąsiadek bo nie zdążyła do szpitala...ryczę....dostałam sms od kolegi z pracy z życzeniami (miło!!!!!!!!!!)...ryczę...ja nie wiem co mi jest;/

muszę się wziąć za sprzątanie - dawno nie myłąm podłogi, jak mi brakuje teraz czasu!!!!!!!!!!!!jejuuuuuu nie no...no nie będę płakać o nie!!!!!!!

E_V - trzymaj sie kochana!!!poczytała???pośmiałą się????ta babka, która urodziła w domu powiedziała, że po prostu czuła, że główkę ma miedzy nogami !!!!!!!!!!!!!:szok: że nic wcześniej nei zapowiadało porodu...na jednym skurczu partym urodziła - szok, jak dla mnie szok - bo coś wcześniej musiała czuć, a może jednak nie??Pani dr któa siedziała w studiu, powiedziała, że to możliwe:szok: jestem w szoku....więc wiesz - może wszystko się zdarzyć do godz.24:):)
 
Ostatnia edycja:
e_v właśnie dzień długi ;) mi jak się zaczęło o 10 to o 13.32 mała już była na świecie :) także spokojnie :) wiem, wiem teraz łatwo mi mówić, a sama od 37 tyg wyprawiałam cuda niewidy żeby już urodzić ;) będzie dobrze :)

Katoryba to udanego, zabieganego dnia życzę :) mnie w sobotę czeka wybieranie płytek do kuchni i farby na przedpokój...

Myyszaaa masz rację my tu o pierwszym świecie, a przecież mamy Mamy które po raz kolejny świętują :) Im też życzę samych szczęśliwych chwil z dzieciaczkami :)

Madzioszkaa ja też nie wiem co ze spacerem robić :/ zastanawiam się czy nie pójść z kwiatami do mamy do pracy... no chyba, że masz ochotę zrobić sobie spacer na miasto koło PKS i nas odprowadzić ;>

a w ogóle to mnie w nocy złapał taki skurcz w łydkę, że dosłownie wyłam i gryzłam łózko... nawet Hanie obudziłam... dobrze, że chłop ogarnięty i bez pytań skapnął się o co chodzi i pomasował nogę ;) to w ciąży nie miałam skurczy a teraz im się przypomniało :/ muszę zacząć magnez brać....

edit ;)

Marttini mnie wyprzedziła ;) nie martw się może jeszcze hormony nie zeszły... może okres idzie... u mnie dość długo utrzymywał się "świrnięty" stan :/ w końcu minie :)

e_v ja na koniec ciąży płakałam nawet oglądając wiadomości ;) to normalne mam wrażenie, że zaczniesz urodzić dzisiaj najdalej jutro :)
 
Ostatnia edycja:
E_Vuś - wiesz, ja nie w ciąży, ale nie wiem masakra........łapie mnie za gardło i koniec!!!! tzn wiem mniej więcej czemu, ale to tak cieży temat, że nie miejsce i czas......jakiś płaczliwy ten dzień dla mnie będzie:) pewnie jak Bartus przyniesie jakąś laurkę czy kwiatka - też się popłaczę, już mam czerwone oczy jak królik!!!!!!!!!!!!!

ps....powinno być wszystko prostsze oooo konkluzja na dzisiejszy dzień:)
 
reklama
Martini coś w tym jest, że płaczliwy dzień...ja jak jechałam do pracy i usłyszałam w radiu jak mała dziewczynka mówi dla mamy wierszyk to się poryczałam ze wzruszenia :)

Autko zastępcze dostaliśmy :) a dziś mamy dzień szpitalny: najpierw kardiolog, potem szkoła rodzenia, czyli dziś w pracy tylko do 13 :)

Miłego mamuśki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry