reklama

Mamy 2011

my już u rodziców... nie wiem jak przetrwam ten weekend...

i o dziwo zostawiłam ich samych... nie chciałam się denerwować... uprzedziłam tylko, że wracam i nie sprzątam po nich, więc ma być ogarnięte ;) mam nadzieję, że mam odpowiedzialnego męża ;)

Paula_Zg ja nie wiem jak i kiedy odwdzięczę się za pomoc :/

Madzioszkaa to dobrze, że sprawy wchodzą na dobry tor, ale kolejny raz powtarzam, że nie ma właśnie nic gorszego jak ktoś Cię robi w balona obiecując jakieś ułatwienia, a później dupa... no i faktycznie kiedy masz pozaliczać te zajęcia... mogli nie obiecywać, że coś Ci podarują... zresztą Ty wiesz ;)

Emri zazdroszczę samozaparcia z tym planem dnia... bo mi o zawsze coś się przesunie :/

ehh umrę tu z nudów :( i chyba stęsknię się za chłopem :(
 
reklama
Vii u nas też nie zawsze jest co do minuty, ale staram się, żeby poślizg był nie większy niż 0,5h. Stęsknicie się za soba to bara bara będzie lepsze:P
 
Vii - mimo Twojego rzekomego samozaparcia, Hania i tak jest grzeczna, a Ty masz dużo czasu dla siebie i męża i w ogóle ;-) Chyba, że coś się zmieniło?:P

Bioderka idealne :cool:
 
haha Vii trzeba było nie iść tak szybko do domu:P leków w aptece nie było i nie odebrałam;/

Izuniek dobrze, że bioderka są ok.

Emri to ja tu robię za pierwszorzędnego zboczucha:D

Siedzę właśnie i myślę co z tym wszystkim zrobić młoda na chwilkę padła to mam chwilkę dla siebie. Pewnie nie za długą ale zawsze:D
 
E_V serdeczne gratulacje!!!!
Izuniek dla Was gratki za bioderka. No właśnie ta moja panna to tak nie bardzo chce się sama sobą zajmować, strasznie towarzyska jest ;p stąd mój ciągły brak czasu na cokolwiek.
Emri ale kiedy Ty zaczęłaś stosować to 3-5-7? Bo mi to się jeszcze wydaje, że Zuza na to za malutka, a może się mylę?
 
reklama
hejka...

no i Piotrus troszke sie pochorował, ale już mu lepiej, wystraszył nas tylko bardzo bo dostał dziwnej wysypki i nie było do końca wiadomo co mu jest, a raz już sie wysypka skończyła szpitalem, no ale teraz szaleje mi tu nad głową :) u lekrza okazało się że waży 16,5kg w ciuszkach, coś mi synek nie chce za dużo przybrać, ale jak, skoro wszędzie go pełno
szczęśliwa - u nas żeberka też piękne widoczne, ale grunt że zdrowe maleństwa

miałam wizytę w śr i jestem okropnie zła i zdenerwowana, chyba pójdę do innego lekarza jeszcze skonsultować, bo tu nie otrzymałam żadzenj konkretnej informacji poza jedną w razie skurczy czy krwawienie proszę jechać do szpitala :(

ach jakieś mnie pochmure nastroje nachodzą, a mlutka kopie jak nakręcona, dziś znowu obudziła mnie w nocy

miłego popołudnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry