reklama

Mamy 2011

Dobry wieczór Dziewczyny :)

Znikłam po raz drugi, ale nadrabiam zaległości. Mam ostatnio tyle spraw na głowie do tego Mała która jest niezwykle apsorbująca, ćwiczenia..... że nie miałam choć chwileczki na bb. Ale często myślałam co u Was i dzieciaczków. Kurcze jakie fajne te Wasze maleństwa, jak urosły. Dziewczyny się rozpakowują... Gratuluję !!!!!!!!

My dołączamy do grona butelkowych mam. Okazało się, że Milena wcale kolek nie miała tylko była głodna. Moje cyce niestety nie chciały produkować wystarczającej ilości mleka. Teraz jest grzeczna jak aniołek. Rzadko płacze. Jakby któraś z Was miała problem z kolkami to mam niemieckie krople na kolki Lefax i Sab Simplex. Nam już nie potrzebne.

Dziewczyny daję zwykły bebilon. I takie pytanie: mała jest w 3 miesiącu i nie starcza jej 120ml i dopomina się więcej. Czy dorabiać jej mleczka?? I czy oprócz mleczka muszę ją dopajać herbatkami. Jesli tak to czy tylko koperkową??

Madzioszka Twoja pomoc jest nieoceniona. Nie wiem jak Ci się odwdzięczę. :-)

Emri mój Paweł w tamtym roku 3 razy był w szpitalu w ZG w związku z kamieniami. Niestety lekarze za każdym razem go wypuszczali ze szpitala nic nie stwierdzając. Pół roku chodził z kamieniami w woreczku, silnymi bólami itp o mały włos a by się 30 letni facet wykończył. Dopiero w szpitalu w Nowogardzie postawili diagnozę. Z ulicy go wzięli o 11 a o 15 miał już operację. Lekarz mówił kilka dni i by się worek rozlał, zapalenie otrzewnej i wiadomo jaki finał.... Nie nawidzę tego szpitala a właściwie pracujących w nim lekarzy!!

Fajnie, że dzieciaczki tak fajnie nocki przesypiają. My też nie mamy z tym problemu odkąd butla pojawiła się w naszym życiu :-)
 
reklama
dzień dobry!

mnie dziś dopadła smutna rzeczywistość kobieca, tak się zastanawiałam nad tym okresem i nadszedł boli jak cholera. Dobrze, że W dziś w domu bo nie wyrabiam a co dopiero jeszcze z mała śmigać.

od wczoraj próbuje wdrożyć mojej małej nowy plan dnia. A ona i tak po swojemu:) Miała mieć drzemkę między 15 a 17 ale wolała o 13 i o 16 obie po 40 minut. no niech jej już tak będzie. Zastosowałam też metodę 3-5-7 bo wojuje ze smoczkiem i udało się jej zasnąć bez i w nocy przy karmieniach też się nie dopominała. Może uda się ją przy okazji nauczyć zasypiania bez smoka skoro i tak go wypluwa jak zaśnie i z nim nie śpi? Oby:)

Paula współczuje poparzenia, ale jak Twój powiada zagoi się i nie będzie śladu:)

Anulka myślałam ostatnio o Tobie:) Zupełnie nie wiem czym Ci się tam przysłużyłam ale niech i tak będzie:D
Nic się nie martw butelkowe mamy są całkiem fajne:p

Kordek właśnie właśnie już się bałam, że o nas zapomniałaś:) Witamy:D

Miłego!
 
Dzień dobry,

a ja dopiero się wygrzebałam i przed pójściem do parku postanowiłam zajrzeć na bb.

Paula współczuje incydentu z herbatką. Musi mocno boleć. :-(

Madzioszka
miło, że o mnie pamiętasz :) Dawno nie widziałam Cię w parku, ale chyba o innych porach chodzimy. My do 12 to zawsze w domu a potem jest spacerek.
Szkoda, że Ci aż tak daje się we znaki okres. A mówi się, że po urodzeniu dzidziula to bóle miesiączkowe odchodzą w niepamięć. ...
Jasne że nie mam nic przeciwko butelkowym mamą. Tylko te stare baby są jakieś niereformowalne, mówią o matkach butelkowych jak o zbrodniarkach. Dobrze że mam moja jest luzara i po kryjomu dała butlę małej bez mojej wiedzy.

Co do planu dnia małej to coś próbuję jej wdrożyć, ale i tak mała robi jak chce. Generalnie odkąd jest na butli nie ma płaczu więc spi i bawi się wtedy kiedy chce. Karmienia normują się zawsze w okolicach 6-5,9,12,15,18,21, po 22 przeważnie już spi do 5. No a co do tej zabawy to ja mam mamę w odległości 300 metrów więc zawsze małą zabawi gdy ja się czymś zajmę.
 
i ja się witam :)

Paula oj biedny maluch :/ oby się szybko i ładnie goiło :)

Anulka jeśli chodzi o butelkę to ja bym nie dawała więcej... powinna jeść około 120 ml, bo butelką łatwo przekarmiać... i wyhodujesz sobie małą kluskę ;) z butelką lepiej trzymać się stałych porcji i godzin... no i stanowczo musisz dopajać wodą lub herbatką... Hania w taką pogodę wypija przeszło 500ml soku albo herbaty... musisz często próbować i podawać picie, bo maluchy czasem piją po małych ilościach, a pić musi...

Madzioszkaa
chciałaś to masz ;)

Pluszaczku ja też myślę, że wizyta u innego lekarza nie zaszkodzi :)

Katoryba jak tam u Was ??

Izuniek
tylko lepiej się nie łudź, że to na stałe ;) Hanie też takie zmyły robi i przesypia cały tydzień całe noce, a później znowu wracamy do karmienia koło 5-6 :/
a my (tzn chłopaki w naszym mieszkaniu) wczoraj o 18 mieli "odwiedziny" sąsiadki... przeszkadzało jej wiercenie :/ nie pomogło tłumaczenie, że instalacja spalona, że prądu nie ma, albo mieszkanie może się spalić... a na tekst, że jej mieszkanie też może się spalić odpowiedziała "trudno sąsiad weźmie kredyt i mi wyremontuje" :/ taki nadwrażliwi ludzie powinno sobie kupić domek na wsi a nie mieszkanie w bloku... całe szczęście, że Hania nie jest płaczliwa, bo bym chyba już policję na głowie miała:/ także remont się przedłuży do poniedziałku :( oby tylko tyle...

a mi dzisiaj łeb pęka :(
 
Hallo!

Dziś też dopiero o 5 karmienie było, ale ja od 4 już czuwałam, bo się dziewcze rozbudzało powoli... W niedziele plan dnia nigdy nie jest realizowany poprawnie :/ spacerowaliśmy dopiero od 12 do 13:30, a już duszno było :/ A teraz czekam na przyjazd rodziców :-)

Vii - ja się i tak budzę w porze wcześniejszego karmienia, czyli o 3 :/ A sąsiadka potrafi remont w bezwzględnej ciszy zrobić? Współczuję takiej baby. Oby remont się zakońćzy pomyślnie i szybko! ;-)
Anulka - pomyśl, czy nie warto na wcześniejszy spacer wychodzić, bo przy wysokich temperaturach i w parku nie będzie za przyjemnie... Super, że Milenka na butli od razu załapała długi nocny sen :-)
Madzioszka - nie narzekaj, chciałaś - dostałaś :-) Szybko chcesz ją odsmoczkować :P
 
hej dziewczyny,
mebelki się wietrzą, w pon idziemy reklamować ten boczek. kupiliśmy też materac, lampy, karnisz i firanki więc szaleństwo pełną gębą ;) dziś zaliczyliśmy jeszcze grilla, spacerek i focusa...jak mi było szkoda, że nie mogę sobie ciuchów poprzymierzać...chodziłam i powtarzałam "jeszcze 6 tygodni" :)

Beti co do urlopu to chyba jeszcze trochę :) wiem, że miałam iść od czerwca ale jakoś tak ciągle dobrze się czuję i chyba przedłużę pracę do 13-tego czerwca :) no chyba, że w śr na wizycie mój lekarz zadecyduje inaczej. ale jak już będę na zwolnieniu to nie martw się sama będę cię molestować bo z nudów pewnie będę szaleć :)
 
Witam się w ten miły wieczór:) Dzisiaj nawet koniec weekendu nie podziałał i pustki...

Marzena obyś tylko miała grzeczne dziecko i nie żałowała swojej decyzji o pracy:)

Vii no to udana sąsiadka:) Ale tak w dzień przylazła? Mnie hałasy po 22 wyprowadzają z równowagi, też ciągle coś robimy, ale staramy się nie przesadzać wieczorami, bo to zwyczajnie denerwuje. Ale chyba i tak nie poszłabym zwrócić uwagi, jakby ktoś wiercił mi nad uchem:)

Anulka ja też przechodzę pomału na butlę, w sumie pierś stanowi u nas tą mniejszą część Filipowych posiłków. Porcje butelkowe zjada większe niż zalecają na opakowaniu, robimy mu o 30 ml więcej, nie zawsze to zje, czasami wystarczy mu o 10 ml więcej i jest najedzony. Pediatra powiedziała, że zalecane porcje są przybliżone dla danego wieku i trzeba brać pod uwagę indywidualne zapotrzebowanie dziecka na pokarm. Trzeba policzyć ile ponad normę dziecko zjada wciągu całego dnia, jeśli więcj niż 100 ml, to trzeba szukać przyczyny. Być może mleko jest "za chude", trzeba je zmienić wtedy.
 
vii - jak wam sie spali chata to i jej więc niech zamknie jadaczkę i przyniesie smakołyki by robota sie szybko zakonczyła- dziwny babsztyl...przeciez remont to wspólne dobro i...bezpieczenstwo...

madzioszka współczuje...

paula...ech-własnie chwila ...raz jeszcze zdrowia!
 
Dzieńdoberek,

znów nocka była dobra, jedzonko o 17:30, 20:30 (tylko 30ml), 4:30 i 7:30 (ach ten zegareczek u Lenki...). Weekend bez większych wrażeń...
My pewnie koło 9:30 (granice błędu uwzględnić) wyjdziemy na spacer :-)

Do miłego! :-)
 
reklama
a kuku :)

a moje dziecko obraziło się na mleko :( już nie wiem co robić... wczoraj do jedzenia musiałam ją sposobami zmuszać... dawać trochę soku i podkładać butelkę z mlekiem to wypijała tego mleka trochę i zaraz wypychała smoka :/ wieczorem po kąpaniu też nie chciała... jak tylko dostawała butelkę był krzyk... zasnęła i na śpiocha trochę wypiła... to było po 20... teraz jest po 9 a ona nadal nie chce jeść :/ pić owszem ale jak tylko skapnie się, że to mleko czy kasza to pluje... i co ja mam robić ?? soku wypija dziennie przeszło 500 ml także odwodnić się nie odwodni, ale co u licha jest z tym jedzeniem ;( zobaczymy czy obiad zje :/ poradźcie coś :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry