Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
dolcia - ja np 2 tyg przed terminem na wizycie uslyszalam ze to juz na dniach i ze mam sie szykowac do szpitala a mloda urodzila sie tydzien po terminie
zawalka - do pierwsze proby jedzeniowe za wami? ja tam niedlugo zaczynam
kurde drugi dzien takiej beznadziejnej pogody. wczoraj wytrzymalam tylko godz na spcerze i dzis pewnie bedzie podobnie :/ a w ogole przed chwila jakos nieumiejetnie wstawalam do dziecka i zahaczylam o kubek z kawa i tak mam kawe na stoliku, gazetach, podlodze, kanapie :/ a wczoraj wszystko sprzatalam
Juhu poranne, Marzena - to kiedy chcesz zacząć z jedzonkiem nowym? Sprzątanie po rozlanej kawie to niezły trening przed sprzątaniem po jedzeniu dziecka ;P ja już dzisiaj mam za sobą czyszczenie okolic krzesełka i jego samego od pasty jajecznej :|
vii - a czemu nie pijesz? ja w sumie tez nie pije normalna tylko ricore
katoryba - no ale karmiac dziecko jest sie nastawionym na bajzel i mozna zabezpieczyc mieszkanie, a nie wpadlam na to ze przed soba musze zabezpieczyc kanape eh trzeba sie ruszyc po jakis srodek do czyszczenia :/ a jedzonko mysle ze za jakies 2 tyg sprobuje, bo za tydz mloda konczy 4 miechy. a ak przy okazji pyt: jak wprowadzalas mm zeby bylo najmniej szkody i klopotu dla ciebie i dzidzi? bo ja jakos w lutym musze wrocic do pracy i zastanawiam sie kiedy i jak zaczac z mm (w sumie emri to tez do ciebie pyt )
Marzena - Bolo jakoś po 4 mies zaczął dostawać na noc butle, którą popychał cyckiem, także był w sumie przyzwyczajony od dawna do smaku mm. Od pierwszego razu nie grymasił na mm, wciągał jak moje. Może to też dlatego, że na początku - póki laktacja się nie rozbujała - podawałam mu też mm, bo nie miałam pokarmu jeszcze na tyle żeby się najadł. Nigdy nie miał też problemu z piciem z butli. A jak wróciłam do pracy to dostawał też w dzień mm i tak jakoś stopniowo zaczął cyckiem się tylko bawić zamiast z niego pić. Taka to nasza historia z mm a jak Majcia podchodzi do picia z butelki? Myślę, że gdzieś za miesiąc może spróbuj podać jej mm i przekonasz się czy jej smakuje.
vii - zrobiłam taką pastę na kanapki, tzn starłam jajco, dodałam bazylii świeżej i pieprzy ziołowego i odrobinkę soli, także to taka nie pasta tylko bardziej sypie było, bo nie było czym połączyć tego. Spadało mu z bułeczki no ale... on raczej zajadał bułeczkę z resztkami, którym udało się pozostać na niej i zagarniał w rączkę rozsypaną pastę. A na końcu jak już zjadł kawałki bułki i już widziałam, że się wnerwia to dawałam mu tą pastę do buzi bezpośrednio. Mnie też to bardzo irytuje, że on tak je nieporadnie i wyrzuca na podłogę, ale ćwiczę cierpliwość i mówię, że nie wolno wyrzucać, się wychylać, nóg na tackę wyciągać, że pszczółki na oparciu już jadły śniadanko no i chwalę jak uda mu się ładnie do buźki trafić chyba na początku bardziej się wkurzałam, teraz już jakoś chyba bardziej przywykłam. No i oczywiście potem próbuje mi "pomagać" sprzątać i chce z podłogi zajadać to co mu spadło hehe
katoryba - no z butelka to mloda nie ma problemu bo odciagniete albo herbatke to wciagala. no chyba tak zrobie ze jakos za miesiac z jeden posilek cycowy zastapie mm zeby moj organizm sie przyzwyczail do mniejszej produkcji
ja wlasnie wrocilam do domu po 3h :/ jak sie tak zimno zrobilo to nawet moje niespiace dziecko spi a mi palce skostnialy mimo rekawiczek
ja juz zaczełam synka dokarmiac bo sam pokazał że chce-slini sie na widok naszego jedzenia i siada przy stole na kolankach i buzke otwiera wiec którys dzien z rzędu jabłko dostaje -choc nie ukrywam nie spieszy mi sie do poszerzania diety ale dopasowuje pod niego i jego ochote: dziś zjadł prawie pół jabłka
katoryba a jajo zmiksowac z masłem (ciupke) i taka paste na bułce - ale cierpliowsc wielka rzecz -zaraz bedzie procentować wiem co mówie
marzena z mustelli są fajne sztyfty dla dzieci przy córce uzywałam
Beti - wczoraj Jachu pochłonął pół słoiczka zupki jarzynowej, a dziś resztę. Wkurzał się tylko, że tak wolno to normalne jedzenie się odbywa i na koniec i tak dałam mu cyca. W nocy lepiej spał (chociaż nie wiem czy to zwykły przypadek), a kupa była taka bardziej zbita. Jutro dam mu jakieś owocki. A jak tam ząbek Davidsona - przebił się?
Katoryba - jednak poszłam najpierw do Casto, a później byłam w Tesco po tą matę. Szłam z nią jak z dywanem półtorametrowym pod pachą, a drugą ręką pchałam wózek. Mogłam wysłać po nią P., bo zmachałam się na wiadukcie jak stara baba. Jak karmiłam Jacha to trzymałam mu obie rączki z dala od buzi i teraz nie wiem, czy nie nabawi się czegoś, jak tak będę go karmić, ale jakbym mu puściła te rączki, to zaraz miał by je w buzi razem z tą marchwiową zupką i wszystko by było ubabrane. To nie na moje nerwy takie karmienie. A czym traktujesz plamy po marchewce? Moje mydełko na 100 plam z tym sobie nie radzi.
Dzisiaj ważyłam Jasiurka przed kąpielą i waży 7100 . Noszenie go już mi daje w kość. Muszę nakłonić P. do masażu
hej lasencje duże i małe i te jeszcze mniejsze i chłopaczki też
edit:
co do jedzenia - na "jedzenie w koło" trzeba być przygotowanym na bank ale inaczej się nie da bo będziemy karmić swoje pociechy do pójścia ich do pierwszej klasy hehe albo i dłużej
ps.
zawalka - brawo za superowe jedzenie Jasieńka!!!!!super - naprawdę
no i oby ten masaż się udał wieczorową porą
- u nas Alcia dopiero teraz zaczyna cosik połykać - więc jak widać reguł nie mapodobno na piersi dzieci i do roku czasu nie mają żadnych braków pokarmowych (podobno - ale nie wyobrażam sobie takiej sytuacji)
martini normalnie wjechalas mi na psychike tym wywodem wyobrazam sobie, ze jest ci mega ciezko i sadze, ze kobiecie trudniej jest zostawic rodzine w domu niz facetowi. a w dodatku jeszcze te twoje dojazdy zabieraja mnostwo czasu, ktory by mozna z dziecmi spedzic. ale teraz masz pewnie wolne co? korzystaj w dzien z dzieci a w nocy ze snu. i nie ma w tym nic zlego, ze chcesz sie wyspac i uciec od tego wszystkiego uszy do gory kochana!!!
zawalka przed snem smaorwalam dziselko Dawidkowi i cos juz haczylo mi pod palcem delikatnie wiec zaraz bedzie na powierzchni. na szczescie nie jest u nas zle bo obylo se bez goraczki, sraczki i chorob towarzyszacych zebom. mlody gorzej spi, marudzi troche w dzien i czesto odmawia cycka ale powiedzmy, ze nie jest to jakies nie do zniesienia