• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy 2011

reklama
dziękujemy za buziaczki!
ale to chyba nie moje dziecko kończy dziś 7 miesięcy... niemożliwe to jest bo przecież urodziła się dopiero co!!!

my już prawie gotowe na jutrzejsze kinderparty :D doczekać się nie mogę :)

vii - jak w szafie Hani wisi jeszcze ten płaszczyk różowy to weż go jutro, poprzykładam do Domi czy na wiosnę byłby ok :)
 
Ostatnia edycja:
Spozniony Buziak dla Dominiki:)

Jestem na biezaca nadrobilam wszystko, Internet mam chyba od wczoraj niewiem sama :)

Tak u nas tez oplatek krolowal:) ale rybka i pierozki tez dobre byly a i barszczyk:)
Moje dziecko ma po mamusi obzarstwo. Do jedzenia bardziej sie usmiecha niz do ludzi:-)

Wczoraj wazylismy sie i jest 8400 i 72 dluga mniej wiecej bo glowy niechciala polozyc.

Zazdroszcze imprezki do mnie wbili sie goscie przyjezdni:)

Milego dnia zycze;)
 
witajcie poświątecznie :)
buziaki dla miesięczniaków:*
szkoda, że wolne tak szybko minęło i znów do pracy :/
u nas święta to były przeprawy z ząbkowaniem, krzyki i wrzaski a ząb wciąż się nie przebił ;)
udanego dnia!
 
dzień dobry:)
aczkolwiek nie wiem czy do końca dobry,wróciłyśmy od lekarzy,Nadia na szczęście oskrzela czyste,zostały powiększone węzły chłonne i nieżyt gardła doszły nowe leki całe szczęście bez antybiotyku:/W ramach spaceru-wietrzenie mieszkania.Bartek szkoda gadać w piątek jeszcze raz wizyta coś czuję, że póki mróz porządny nie skuje ziemi będziemy się bujać z infekcjami.:wściekła/y:

Wszystkim miesięczniakiom -:*

miłego dnia i udanej imprezki:)
 
Hej ho,

u nas też opłatek najlepszy ;) ale barszczyk i ciasto z jabłkami też znikały :P żeby się zapchać, codziennie znikał też ziemniak...
My dziś na kontrolę, jestem baaaardzo dobrej myśli!!!
Anias - trzymajcie się dzielnie, zdrowia, zdrowia, zdrowia!!! :)
Karolqa - ucałuj Zuzkę :-*

Udanej imprezy!!! :)
 
I my się witamy po świętach:)
A teraz zostało się modlić: żeby to świąteczne obżarstwo poszło w cycki:D
vii- mój mąż od 7 dnia życia na krowim mleku, a Wojtuś dostał skazy białkowej na buźce od tego że ja piłam mleko:/ zależy od dziecka jak zareaguje:) oby Hani posmakowało i nic się nie działo.

A ja dalej próbuje karmić piersią ale skutek marny, nerwy zszargane a i tak po kilku godzinach trzymania tej pijawki:P przy cycu, kiedy już oba sflaczałe podaje mu mm bo ciągle jest głodny, dzisiaj to już jakaś masakra lewy cyc, prawy cyc, butelka, lewy, prawy, butelka przerwy po 5-10 minut na spanie i znowu. Nic w domu nie dam rady zrobić, śniadanie udalo mi sie zjeść o 14:/ i to tylko dlatego że na chwilę olałam jego darcie:/

Ja mam chyba za mało cierpliwości:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry