ja tylko piszę co słyszałam od lekarzy i położnych, którzy z tego co wiem odradzają typowo hipoalergiczne kosmetyki w przypadku dzieci bez problemów ze skórą. A nie wiesz czy Twoje dziecko będzie takich potrzebowało. Oczywiście każda mama i tata postępują zgodnie ze swoim poglądem i intuicją

Każdy robi wg siebie

sprayów do nosa i innych takich nie kupuję - jak będzie katar to wówczas skonsultuję się z lekarzem pediatrą i będę kupować jeśli każe
Ja kupiłam najprostsze kosmetyki bambino: mydełko, krem, oliwkę i chusteczki do pupy. I to wszystko

Więc całych ton kosmetyków też nie będę używać

pościeli też nie kupuje, bo uważam, że takie małe dziecko pod kołdrą to zbytnie zagrożenie uduszeniem. I tak mój syn urodzi się na wiosnę, to wystarczy mu najpierw rożek, a potem cieplejszy kocyk. Kołdrę kupimy jak będzie starszy
Chodziło mi tylko o to, że sporo rzeczy niektóre młode mamy kupują, bo wszyscy je kupują, albo dlatego, że są dostępne. A warto się zatrzymać i zastanowić, czy faktycznie dana rzecz potrzebujemy. Po co od razu kompletować całą wielką apteczkę dla dziecka(a znam mamy, które kupują wszystko jak leci - na rozwolnienie na kaszel, na gorączkę itd.), przecież aptek nikt nie zamyka, a leki lepiej stosować po konsultacji z pediatrą. Przynajmniej przy tak malutkim dziecku. Takie jest moje zdanie

I oczywiście nie trzeba się z nim zgadzać
